Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Jak to jest z tą roczną gwarancją i polskim prawem?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19 odpowiedzi w tym temacie

#1 Haseo

Haseo
  • 245 postów
  • Skądinąd

Napisano 12 października 2009 - 23:19

Wczoraj padła mi w macbooku część klawiatury, oczywiście jak na zawołanie stało to się dokładnie 2 tygodnie po gwarancji.
Czy jest możliwe, abym mógł się powołać na niezgodność towaru z umową? Ew. jakie rozwiązanie proponujecie.

#2 nicomsw

nicomsw
  • 728 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa, Polska

Napisano 13 października 2009 - 07:28

Po pierwsze zadzwoń do Apple na 00 800 44 11 875. Jak jest to dwa tygodnie po gwarancji to pewnie się zgodzą na naprawę.

#3 virgin71

virgin71



  • 12 562 postów
  • SkądWrocław

Napisano 13 października 2009 - 10:01

po drugie, czy klawiatura padła sama z siebie? Czy może jakieś zalanie itp?

#4 Suave

Suave

  • 2 204 postów

Napisano 13 października 2009 - 14:09

kupione prywatnie czy firmowo?

#5 Haseo

Haseo
  • 245 postów
  • Skądinąd

Napisano 13 października 2009 - 20:00

- Do Apple zadzwoniłem i niestety nie są w stanie mi pomóc, jedyne co poradzili to wysłać do Cortlandu. - Klawiatura nie została zalana (dbam o swój sprzęt) - Mac został kupiony na osobę prywatną.

#6 Suave

Suave

  • 2 204 postów

Napisano 13 października 2009 - 21:07

To jeszcze jedno pytanie: jakie papiery gwarancja - rękojmia dostałeś ze sprzętem z Cortlandu?

#7 Haseo

Haseo
  • 245 postów
  • Skądinąd

Napisano 13 października 2009 - 21:45

Nie kupowałem go w Cortandzie, ale w RCS w krakowie. Jedyne co przy zakupie otrzymałem to standardową roczną gwarancję Apple.

#8 ridley

ridley
  • 121 postów

Napisano 02 listopada 2009 - 17:14

I na czym stanela sprawa? rekojmia wg polskiego prawa obejmuje 24 miesiace od daty zakupu, mozna sie wyklucac jezeli minelo 12 mies od zakupu, czy daremy trud?

#9 wannamb

wannamb
  • 249 postów
  • SkądKalisz

Napisano 03 listopada 2009 - 13:20

I na czym stanela sprawa? rekojmia wg polskiego prawa obejmuje 24 miesiace od daty zakupu, mozna sie wyklucac jezeli minelo 12 mies od zakupu, czy daremy trud?


przyłaczam sie do pytania

#10 krakers

krakers
  • 8 135 postów
  • SkądNibylandia

Napisano 03 listopada 2009 - 14:56

Można, a nawet trzeba. To jest Twoje prawo, z którego należy korzystać.

#11 ponton71

ponton71
  • 3 postów

Napisano 06 grudnia 2011 - 15:47

Pozwolę sobie odswiezyc temat. Kilka dni temu mialem najprawdopodobniej krotkie spiecie przy gniezdzie ladowania w macbooku pro 2,3 ghz i teraz ladowanie nie dziala. 4 miesiace temu skonczyla mi sie roczna gwarancja. Jak to jest z tym prawem do 2 rocznej gwarancji, czy w tym przypadku moge zglaszac jakas reklamacje? Laptopa kupilem w Cortlandzie. W serwisach dowiedzialem sie, ze jezeli to plyta glowna to sa tak duze koszty, ze bez sensu go naprawiac. Jak to jest wiec z tym prawem do 2 letniej gwarancji? Pozdrawiam

#12 tomud

tomud
  • 588 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 06 grudnia 2011 - 15:56

Gwarancja to dobrowolna umowa pomiedzy toba, a firma wystawiajaca gwarancje. Czas jej trwania nie jest regulowany w jakikolwiek sposob prawnie. Jednak nie musisz sie oczywiscie zgadzac na warunki zawarte w gwarancji... Poczytaj sobie to: Federacja Konsumentw - poznaj swoje prawa oraz ten dzial: http://www.federacja...opics.php?top=4 - powinno sie troche spraw wyjasnic :)

#13 ponton71

ponton71
  • 3 postów

Napisano 06 grudnia 2011 - 16:59

dziekuje, czyli jak mam rozumiec ten fragment odnoszac go do rocznej gwarancji apple? Czy cortland powinien uwzglednic reklamacje 4 miesiace po uplynieciu 1-go roku? "W jakim czasie możemy reklamować towar? W ciągu dwóch lat od wydania nam rzeczy możemy sprzedawcy zgłaszać reklamację. Należy jednak pamiętać, że w przypadku stwierdzenia wady musimy zgłosić reklamację najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy. "

#14 tomud

tomud
  • 588 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 06 grudnia 2011 - 17:31

W sumie to nie masz latwo i bedzie trudno. Mozna bic sie na podstawie reklamacji u sprzedawcy (niezgodnosc towaru z umowa), tutaj wlasnie wystepuje pojecie okresu 2 lat. Ale nie jest to takie piekne :( Po uplywie 6 miesiecy od zakupu musisz udowodnic sprzedawcy ze towar posiadal wade w chwili zakupu :) Co prawda to ze jaraja sie zasilacze i wtyczki w tym sprzecie nie jest nowoscia (mi malo co mieszkanie sie nie zjaralo przez wtyczke) i moze to byc jakas tam szansa. Choc to kupe walki i nie ma gwarantowanego efektu. Najlepszym rozwiazaniem za zwyczaj jest po prostu dokupienie wczesniej dodatkowej gwarancji u producenta, spi sie wtedy troche spokojniej i unika takich sytuacji. Choc moze i sa jakies inne metody, ale ja nie jestem prawnikiem :) Mozesz napisac e-mail do Federacji Konsumentów ot moze cos doradza lub dokladniej wyjasnia jak to wyglada w twojej sprawie.

#15 lewandowsky

lewandowsky
  • 492 postów

Napisano 06 grudnia 2011 - 17:57

Reklamacja reklamacją, w całej UE jest prawo takie, że jak coś ci się zepsuje w ciągu 2 lat od zakupu to idziesz z paragonem i to reklamujesz. Gwarancja najczęściej dodaje jakieś uprawnienia, ale nie wyklucza niezgodności towaru z umową. Możesz zawsze korzystać z tego, co jest dla ciebie wygodniejsze. Dla mnie jest wygodniejsza gwarancja door to door od della, ale ma tylko rok, po tym czasie korzystam z prawa do reklamacji ze względu na niezgodność towaru z umową, i jedyne co tracę to czas, bo maja dłuższe terminy diagnoz i napraw. Reguluje to ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej ( dotyczy tylko sprzedaży konsumenckiej a nie na firmę)

#16 ponton71

ponton71
  • 3 postów

Napisano 06 grudnia 2011 - 19:03

Dziękuje za pomoc. Jak tylko coś więcej będę wiedział to podzielę sie informacjami. Może ktoś jeszcze skorzysta. Pozdrawiam!

#17 tomud

tomud
  • 588 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 07 grudnia 2011 - 00:46

@lewandowsky Akurat w Dell-u nie ma tez problemow z wykupieniem sobie gwarancji na dluzszy okres plus nawet ubezpieczenia na wypadek zniszczenia sprzetu (Accidental Damage Service), a nawet cos lepszego od NBD (jak kogos stac). Ale to wszystko warto kalkulowac bo nie ma co czasami przesadzac. Natomiast prawo prawem, a jego egzekwowanie (zwlaszcza w PL) czasami bywa bolesne i trzeba miec duzo wolnego czasu i czasem kasy ;)

#18 qqwwq

qqwwq
  • 8 postów

Napisano 21 grudnia 2011 - 18:38

Miałem przyjemność pracować w pewnym serwisie, autoryzowanym, wielu różnych marek. Bardzo często zdażało się że przychodzili do nas ludzie po rocznej gwarancji, i wtedy serwis może ich jedynie odesłać z kwitkiem, ale - za każdym razem informowaliśmy ludzi że mogą się zgłosić do sprzedawcy, gdyż od kiedy jesteśmy w uni, jest jakaś tam ustawa o niezgodności towaru z umową, i sprzedawca MUSI przyjąć sprzęt, jeśli nie minęły jeszcze 2 lata od zakupu. Niektórzy zwią to rękojmią, jednak rękojmia to nie dwa lata, a też najczęściej rok, i liczy się nie od momentu zakupu, a od momentu skończenia się gwarancji. Więc, nawet jak Apple daje rok gwarancji, i nie ma się tego jakiegoś pakietu special care, to i tak jeśli kuupowało się w polsce, albo na tereniu unii europejskiej, to przez dwa lata można sprzęt reklamować u przedawcy, i później on się martwii co z tym dalej. Najczęściej ma na to 30 dni, i w większości przypadków tyle to trwa, więc radzę przygotować tonę cierpliwości. Jak sklep odmówi przyjęcia sprzętu, to wtedy straszymy ich UOKIK'em ( Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ), i jak to nie podziała, to wtedy szykamy w necie najbliższego UOKIK'u, i idziemy zgłosić szanownego sprzedawcę ... aczkolwiek samo straszenie zazwyczaj działa, jak widzą w sklepach że klient zna swoje prawa, to już wymiękają, albo wołają kierownika, który każe przyjąć sprzęt, bo wie jak to się inaczej skończy :) ... trzeba walczyć i cisnąć, sam nie raz znajomym różne rzeczy załatwiałem, i często się okazywało że w działach z reklamacją, pracownicy są dużo gorzej poinformowani od klientów, więc czasami szkoda czasu aby się kłócić i tłumaczyć, tylko zarządać wezwania kierownika, zazwyczaj to już są konkretni ludzie.

#19 1mysliwy1

1mysliwy1
  • 99 postów

Napisano 21 grudnia 2011 - 21:46

Lepiej reklamować niezgodność z umową niż korzystać z gwarancji (prawie zawsze). Jeżeli sprzedawca uzna reklamację, można domagać się zwrotu koszu dostarczenia wadliwego towaru do sprzedawcy. Mało tego, sprzedawca ma tylko 14 dni na ustosunkowanie się (czy przyjmuje czy nie reklamację). Jeżeli nie otrzymamy w ciągu 14 dni informacji, oznacza to że sprzedawca uznał reklamację.Niezg. tow. z um. przysługuje tylko osobom prywatnym kupującym od firmy (24 miesiące od kupna).
Własne doświadczenie - reklamowałem tel. Nokii, który był jeszcze na gwar. jako niezgodny z umową. Po 13 dniach informacja, że przyjmują reklamację i czy zgadzam się na naprawę. Po koło 20 dniach miałem naprawiony telefon.

#20 gieza

gieza
  • 709 postów

Napisano 21 grudnia 2011 - 22:02

Więc, nawet jak Apple daje rok gwarancji, i nie ma się tego jakiegoś pakietu special care, to i tak jeśli kuupowało się w polsce, albo na tereniu unii europejskiej, to przez dwa lata można sprzęt reklamować u przedawcy, i później on się martwii co z tym dalej. Najczęściej ma na to 30 dni, i w większości przypadków tyle to trwa, więc radzę przygotować tonę cierpliwości.


Jedyny termin określony dokładnie to czas na odpowiedź i jest to 14 dni. Co do czasu naprawy Art 8. pkt 4. mówi: Przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia. Zatem może to trwać nawet dłużej.

Jak sklep odmówi przyjęcia sprzętu, to wtedy straszymy ich UOKIK'em ( Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ), i jak to nie podziała, to wtedy szykamy w necie najbliższego UOKIK'u, i idziemy zgłosić szanownego sprzedawcę ... aczkolwiek samo straszenie zazwyczaj działa, jak widzą w sklepach że klient zna swoje prawa, to już wymiękają, albo wołają kierownika, który każe przyjąć sprzęt, bo wie jak to się inaczej skończy :) ... trzeba walczyć i cisnąć, sam nie raz znajomym różne rzeczy załatwiałem, i często się okazywało że w działach z reklamacją, pracownicy są dużo gorzej poinformowani od klientów, więc czasami szkoda czasu aby się kłócić i tłumaczyć, tylko zarządać wezwania kierownika, zazwyczaj to już są konkretni ludzie.

UOKiKiem możesz postraszyć sklep Pana Kazia za rogiem. Większe sklepy (czyli te sprzedające Macbooki np. Vobis, Komputronik, iSpot, Cortland, MM, Saturn) mają dział prawny, który zajmuje się takimi sprawami i tam pismo straszące sądem nie wpływa na zmianę decyzji.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych