Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Koniec Maca Pro


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 Filip454

Filip454
  • 183 postów

Napisano 28 marca 2026 - 22:37

Apple kończy z Makiem Pro  :(

 

MacPromier.thumb.png.0c00e8d31515333d4dd

 

Co sądzicie?

 

Według mnie to bardzo smutne. Nie jestem zaskoczony, ale to trochę smutne. Nie mogę w to uwierzyć. To kolejny znak czasów. Smutno na to patrzeć. To koniec ery możliwości rozbudowy sprzętu Apple i nie tylko.

 

Widzę, że z segmentu Pro pozostał już tylko Mac Studio z desktopowych konfiguracji. W dzisiejszych czasach prawie zawsze wszystko będzie lutowane. W rzeczywistości era komputerów Mac Pro zakończyła się wraz z końcem modelu „tarka do sera”. Nigdy nie zapomnę pierwszej reklamy PowerMac G5. To były piękne czasy i, szczerze mówiąc, nie było to przecież tak dawno temu... ale każdy ma inną skalę.

 

To bardzo smutne zakończenie. To tylko wiadomość dla firm takich jak Apple, że żadne urządzenia z segmentu Pro nie powinny być lutowane. Zmotywowało mnie to do odkurzenia mojego tańszego Maca, którego nie ruszałem od wielu lat... Zawsze marzyłem o posiadaniu wysokiej klasy Maca, ale ceny w moim kraju zdecydowanie nie są warte zachodu, więc dzisiaj używam komputera PC do bardziej zaawansowanych zadań.

 

Szkoda, że tak smutno i na M2 się skończyło. Taki niesmak pozostał. Moim zdaniem, lepiej jakby Mac Pro się skończył w latach, kiedy nie byłoby to tak średnie odejście, np. Intel.

 

Źródło: https://www.macrumor...tinues-mac-pro/


"It scrolls like butter."

~Steve Jobs


#2 Mikołaj Maciejko

Mikołaj Maciejko

  • 5 360 postów
  • Płeć:

Napisano dziś, 09:14

Nigdy nie miałem Maca Pro, więc nie będę do końca wiarygodny. Za to od wczesnych lat '90 miałem własnoręcznie składane PC-ty. I tak raz na 3-4 lata miałem potrzebę/ochotę wymienić jakiś komponent, coś rozbudować, usprawnić. Niestety, w większości przypadków, ta modułowość dawała jedynie dość iluzoryczną możliwość łatwej rozbudowy.

 

Nowy procesor miał inną podstawkę, więc trzeba było wymienić płytę główną. Do nowej płyty głównej nie pasowały stare pamięci. Dysk czasami się udawało, czasem nie, bo np. zmienił się standard połączenia z 40-żyłowych taśm na SATA. Zmieniał się standard mocowania kart rozszerzeń z ISA na PCI i potem jeszcze na kolejne warianty. Każda taka zmiana standardu była bardzo dobrze uzasadniona technologicznie i trudno było ją negować. Jednak po kilku latach nic do siebie nie pasowało. Zostawała niby obudowa, ale już zasilacz niekoniecznie, bo też inne złącza, lub moc.

 

W efekcie wymieniało się jeśli nie całość, to większość komponentów. Dlatego nie żegnam się z modułowością z jakimś szczególnym żalem, tym bardziej, że rozumiem zalety integracji tych modułów, którą nazywasz "lutowaniem". Ona daje nie tylko obniżenie kosztów i miniaturyzację, ale też pozwala na osiągnięcie dużo większych prędkości. Pamięć RAM, która jest integralną częścią procesora, ma dużo większy potencjał wydajności, niż kości w podstawkach, które trzeba do tego procesora doprowadzić odpowiednimi magistralami adresowymi, zegarowymi i danych. Z tym wiąże się możliwość redukcji napięć, a więc temperatur itd.

 

Zatem tę zmianę obserwuję raczej jak element postępu cywilizacyjnego, w którym zastąpiliśmy konne bryczki samochodami, fotografię analogową przez cyfrę itd. Co nie znaczy, że nie ma fanów konnej jazdy, czy samodzielnego wywoływania klisz.

 

Nie widzę potrzeby rozczulania się nad tym, bo to jest raczej gorycz po utraconej młodości (kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów). A tę potrafię sobie zrekompensować innymi sposobami.  :D






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych