Mam Mac mini M2 Pro i z racji tego, że lubię ciszę (używam go też do muzyki) bardzo go sobie chwalę, bo ten wentylator w środku zwyczajnie się nie kręci.
Miałem okazję "słyszeć" Mac Studio M2 i niestety w trybie jałowym coś kręci i zwyczajnie go słychać.
To nie jest komputer dla mnie.
A jak to się w przypadku Mac Studio M4 Max?
Procesor jest energooszczędny, ale fizyczna konstrukcja chyba taka sama, prawda?











