Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

iPhone X - napuchnięta bateria - historia serwisowa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 pcstud

pcstud
  • 163 postów

Napisano 11 lipca 2019 - 19:20

Telefon 20 miesięcy, kupiony bezpośrednio w Apple na firmę (bez gwarancji, bez rękojmi). Pewnego dnia zaczynają się problemy z FaceID, następnego dnia bateria "puchnie". Sprawność nawet napuchniętej baterii to 99% (bardzo o nią dbałem).
 
Szybki kontakt z infolinią Apple'a. Zostałem poinformowany, że takiej baterii nie można wymienić ze względów bezpieczeństwa.  Decyzja zapadnie po wizycie w serwisie i o ile nie ma uszkodzeń mechanicznych, to prawdopodobnie aparat zostanie wymieniony w cenie kosztu wymiany baterii (319zł). Drugą opcją jest propozycja odpłatnej wymiany urządzenia (2679zł).
 
W trakcie wizyty dowiaduje się, że jest dodatkowy problem: X został zalany! Pomimo tego, że nigdy nie było zamoczony w wodzie. Co najwyżej wyszedłem z nim na deszcz, albo wziąłem w mokrą rękę. Żeby było śmieszniej, nawet przyniosłem go do serwisu w foliowej torebce strunowej… aby pod ekran czasem nie wleciał jakiś syf gdyby skończyło się jednak wymianą baterii (o wilgoci nie pomyślałem). Przypomnę tylko, że X jest urządzeniem wodoszczelnym więc na prawdę nie mam pojęcia co tam się stało… no ale widziałem czerwony wskaźnik na własne oczy. I całe szczęście, że tak się stało, bo jakbym wysłał go pocztą, to podejrzewałbym o uszkodzenie urządzenia w serwisie. 
 
Serwisant spisał protokół wpisując, że telefon zalany. Informuje mnie o tym, że decyzja zostaje scedowana na Apple'a, bo oni zalanego telefonu sami nie ruszą. Pozostaje mi się pogodzić z tym, że koniec końców mogę zostać zmuszony do zakupienia nowego urządzenia.

Po 3 dniach informacja, że przyznano mi wymianę telefonu na nowy. Finalnie nie zapłaciłem ani złotówki. 
 
Co się w zasadzie wydarzyło? 
 
Mam kilka teorii:
- po prostu miałem szczęście i ktoś w Apple kliknął lekką ręką "darmowa wymiana", bez większej analizy przypadku
- Apple używa jakiegoś wyrafinowanego CRM'a, który im wyliczył, że szkoda stracić dobrego klienta 
- to była wada fabryczna baterii i istnieje jakiś "cichy" program naprawczy dla X'ów z początków produkcji
 
Wiele podobnych wpisów w Internecie nie znalazłem. Te które są zdają się potwierdzać teorie, że jest jakiś problem z ładowaniem indukcyjnym, bo 100% przypadków jest z tym wiązana (ja też używałem tylko indukcji Belkin'a rekomendowaną przez Apple'a). 
 
Nauka z tej całej historii jest taka:
- Apple pokazało, że można liczyć na ich wsparcie nawet po okresie gwarancji (przynajmniej dla flagowych produktów)
- od teraz będę już raczej unikał ładowania indukcyjnego, aby nie kusić losu po raz drugi
- nie należy traktować X jako urządzenia wodoodpornego - na prawdę niewiele trzeba aby go zalać

Użytkownik pcstud edytował ten post 11 lipca 2019 - 19:23

  • chrobro lubi to

#2 SERWIS.ME

SERWIS.ME
  • 539 postów
  • Płeć:
  • SkądKraków

Napisano 12 lipca 2019 - 08:08

Nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. To co opisujesz to normalne procedury i w ten sposób codzień wymieniamy iPhony, nie tylko "flagowe" jak to określiłeś.

Bateria czasem puchnie, czy to w iPhonie czy w Samsungu czy w jakimś innym urządzeniu, w którym są baterie litowe. Nie ma to żadnego związku z ładowaniem indukcyjnym, a ze sposobem użytkowania baterii niewielki.

Odnośnie zalania to człowiek w serwisie za pewne sprawdził tylko czujnik zewnętrzny, który widać przez otwór na szufladkę SIM, kiedy ten czujnik jest aktywowany to dopiero sprawdzamy wnętrze telefonu pod kątem śladów zalania i resztę czujników. I to właśnie zrobiono z Twoim telefonem, nie stwierdzono wewnątrz większych zniszczeń, więc telefon został wymieniony. A za darmo, bo do dwóch lat od daty zakupu jeśli bateria jest spuchnięta to wymieniamy za darmo.

Każdy klient i każdy model iPhona jest dokładnie tak samo obsługiwany.


Autoryzowany serwis Apple. 

Naprawy gwarancyjne i pogwarancyjne.
Limanowskiego 4, 30-534 Kraków 
Tel: 12 311 08 11
www.serwis.me

 


#3 pcstud

pcstud
  • 163 postów

Napisano 12 lipca 2019 - 09:00

Dobrze to słyszeć. :-) A odniesiesz się do ładowania indukcyjnego? Czy mogło one zaszkodzić baterii?



#4 SERWIS.ME

SERWIS.ME
  • 539 postów
  • Płeć:
  • SkądKraków

Napisano 12 lipca 2019 - 09:00

Nie ma to żadnego związku z ładowaniem indukcyjnym


Autoryzowany serwis Apple. 

Naprawy gwarancyjne i pogwarancyjne.
Limanowskiego 4, 30-534 Kraków 
Tel: 12 311 08 11
www.serwis.me

 


#5 pcstud

pcstud
  • 163 postów

Napisano 12 lipca 2019 - 09:53

No to z tego co piszesz jedyne co można wywnioskować z tej całej historii to, że warto by było poprawić komunikację w podobnym procesie. Nie zostałem powiadomiony o tym co piszesz ani przez pracownika infolinii Apple'a (a nie chce mi się wierzyć, że nie zna procedur), ani przez pracownika serwisu. Zupełnie niepotrzebna była ta nerwówka z mojej strony. Rozumiem, że każdy stara się asekurować ale zawsze mogli powiedzieć od razu: wymienimy za darmo, jeżeli w środku telefonu nie będzie śladów, że awaria miała związek z zalaniem telefonu. 

Inna sprawa, że na amerykańskim forum też przeczytałem, że standardową procedurą w Apple Store do 24 miesięcy jest wymiana telefonu w koszcie wymiany baterii. Ponoć nie dają nic za darmo. I to jest nawet całkiem OK mając na względzie, że to już naprawa pogwarancyjna, a koszt wymiany baterii nie jest duży. W Polsce klientów traktują lepiej? Czy po prostu te procedury się zmieniły?

PS. Przez te kilka dni zmuszony byłem na przesiadkę na Androida. I powiem Wam, że jeżeli chodzi o hardware to byłem w szoku, jak dobrze to wszystko działa. Mój X na prawdę nie wyróżnia się niczym szczególnym od flagowca Samsunga starszego o rok albo 2. Jedyne rzeczy, które mnie frustrowały to mniej intuicyjny interfejs (odczucie pewnie dużo warunkowane przyzwyczajeniem do iOS) oraz brak integracji z komputerem Mac np. możliwość wysyłania SMS'ów, czy odbierania połączeń. Koniec końców powiedziałbym, że te różnice nie są już wcale takie duże jak pamiętam kilka lat temu. Przesiadka jest bolesna ale dzisiaj już byłbym w stanie sobie ją wyobrazić. Miałem już myśli, że miałbym dzisiaj już problem aby kupić nowego IPhona za 5-6k gdybym wiedział, że poprzedni posłużył mi niecałe 2 lata. MIałbym też problem aby wrócić do tańszego modelu np. 6 albo 7. Więc gdyby sprawa potoczyła się inaczej, nie wiem czy nie skończyłbym z Androidem w kieszeni. Apple powinno zadbać o to aby każdy klient serwisu wychodził z telefonem zastępczym, co by takie głupie myśli po głowie nie chodziły. Nawet jakby to miał być jakiś stary SE.


Użytkownik pcstud edytował ten post 12 lipca 2019 - 09:53


#6 iDoit Serwis Apple

iDoit Serwis Apple
  • 391 postów
  • Płeć:
  • Skądwarszawa

Napisano 12 lipca 2019 - 11:20

a kiedys wczesniej oddawales telefon do serwisu? Byl kiedy otwierany? 


Pogwarancyjny Serwis Apple Warszawa
Warszawa, ul. Gagarina 31

 

Pogwarancyjny Serwis iPhone Wrocław

Wrocław, Kościuszki 65


#7 pcstud

pcstud
  • 163 postów

Napisano 12 lipca 2019 - 12:24

a kiedys wczesniej oddawales telefon do serwisu? Byl kiedy otwierany? 

 

nie



#8 bee3

bee3
  • 3 841 postów

Napisano 13 lipca 2019 - 22:26

A odniesiesz się do ładowania indukcyjnego? Czy mogło one zaszkodzić baterii?

Mogła zaszkodzić ładowarka indukcyjna nie posiadająca certyfikatu Qi (nie mylić ze zgodnością ze standardem Qi). 

Najprościej mówiąc: ładowarki bez certyfikatu Qi (ale oznaczane jako zgodne z Qi) część energii przekazują (jako energia użyteczna) układowi ładującemu w iPhone. Reszta "pary" idzie w przysłowiowy gwizdek (w ciepło, w indukowanie się szkodliwych napięć/prądów w innych elementach iPhone, etc.) - a to sprzyja puchnięciu baterii . 


 

Telefon 20 miesięcy, kupiony bezpośrednio w Apple na firmę (bez gwarancji, bez rękojmi). 

 

Jak kupujesz bezpośrednio w Apple (nawet na firmę) to masz rok gwarancji i dwa lata rękojmi (Apple nie wyłącza rękojmi dla przedsiębiorców).


 

Szybki kontakt z infolinią Apple'a. Zostałem poinformowany, że takiej baterii nie można wymienić ze względów bezpieczeństwa.  Decyzja zapadnie po wizycie w serwisie i o ile nie ma uszkodzeń mechanicznych, to prawdopodobnie aparat zostanie wymieniony w cenie kosztu wymiany baterii (319zł). Drugą opcją jest propozycja odpłatnej wymiany urządzenia (2679zł).
 

Wydaje mi się, że oficjalna (sugerowana przez Apple) cena wymiany baterii w X-ie to od stycznia: 299zł. (do grudnia było 129zł.), a są serwisy które liczą usługi taniej niż ceny sugerowane.
+20zł. ponad oficjalną cenę Apple - to już inicjatywa konkretnego (jakiego ??) serwisu.


Pomogłem ?   -  Lubię to 


#9 pcstud

pcstud
  • 163 postów

Napisano 14 lipca 2019 - 10:17

Jedyna ładowarka jakiej używam to Belkin zakupiony razem z telefonem w Apple- chyba zresztą jedyna rekomendowana przez nich indukcja w tym czasie. Szczerze mówiąc uważałem, że to ładowanie jest nawet lepsze dla baterii, bo jest wolniejsze niż z kabla. W przypadku doładowywania z poziomu 40-50% nie widać aby telefon się grzał jakoś szczególnie (faktycznie występuje to jak telefon jest mocno rozładowany ale unikałem takich sytuacji).
 

Może z tym niekorzystnym działaniem ładowania indukcyjnego na baterię to jakaś teoria spiskowa. Czytałem kilka takich wpisów w USA i zawsze konkluzja była taka, że niby wszystko powinno być OK ale jakimś cudem X'y ładowane z kabla do serwisu nie trafiają. Ale może w USA używa ich po prostu większa liczba osób?

 

Jedyny logiczny argument poza twoim (o rozgrzewaniu się jakiegoś elementu) było to, że baterie są mocniej obciążone i mają więcej cykli ładowania z wykorzystaniem indukcji- ponieważ podczas podłączenia na kablu układ zasila telefon z pominięciem baterii. a w przypadku indukcji to niemożliwe. W momencie jak ładujemy telefon codziennie przez 8h, to w praktyce powoduje, że cyklów ładowania robi nam się +30% i po 2 latach zbliżamy się do wytrzymałości tego elementu. Puchnięcie to tylko efekt który normalnie może pojawić się z zużyciem baterii- tutaj po prostu wystąpił szybciej. 

 

A tak nawiasem mówiąc: często się zdarza, że w serwisie okazuje się, że czujnik jakiś wody aktywowany, pomimo tego, że właściciel nie jest w żaden sposób świadomy zalania i w środku nie ma innych śladów?

Zastanawiam się w jakiej sytuacji mogło to się stać i nic mi do głowy nie przychodzi- slot na 100% był otwierany tylko raz przy zakupie, a telefon na 99% nie został zanurzony w wodzie (ten jeden % sobie zostawiam na sytuacje w której stało się to bez mojej świadomości). Ciężko mi sobie wyobrazić, że wyszedł zalany już z fabryki, więc jakaś kropla musiała się dostać do środka w codziennym użytkowaniu. Jeżeli tak jest to zjawisko powinno być dość masowe? Chyba, że o czymś nie wiem? Póki co zakleiłem slot skrawkiem taśmy klejącej ale sam się śmieje jakie to głupie… 

 

PS. Cena za wymianę ze strony Corland- ale może nieaktualna, bo jak pisałem nie zapłaciłem.


Użytkownik pcstud edytował ten post 14 lipca 2019 - 10:19


#10 bee3

bee3
  • 3 841 postów

Napisano 14 lipca 2019 - 10:30

Ładowanie indukcyjne jest wolniejsze od kablowego, ale wynika to z a ) ograniczeń narzuconych przez Apple , b ) większych strat energii (wydzielających się głównie w postaci ciepła) powstających przy ładowaniu indukcyjnym (stąd też prawdopodobnie ograniczenie mocy narzucone przez Apple).

Układy ładowania i akumulatory to już od dłuższego czasu "Pięta Achillesowa" wszystkich cywilnych urządzeń mobilnych (włączając w to pojazdy ;) ), a bateria oczywiście może spuchnąć i bez pomocy z zewnątrz.

Mimo wszystko łatwiej uniknąć podróbek oryginalnych kabli lightning czy zamienników bez certyfikatu MFI niż uniknąć zakupu ładowarki "Qi compatible" ale będącej "Qi certified" - stąd być może statystyki porównujące wpływ ładowania kablem lub indukcją. 


Pomogłem ?   -  Lubię to 


#11 SERWIS.ME

SERWIS.ME
  • 539 postów
  • Płeć:
  • SkądKraków

Napisano 15 lipca 2019 - 08:21

Wydaje mi się, że oficjalna (sugerowana przez Apple) cena wymiany baterii w X-ie to od stycznia: 299zł. (do grudnia było 129zł.), a są serwisy które liczą usługi taniej niż ceny sugerowane.

+20zł. ponad oficjalną cenę Apple - to już inicjatywa konkretnego (jakiego ??) serwisu.

 

Tutaj nie chodzi o cenę wymiany baterii tylko wymianę całego telefonu z powodu problemu z baterią i ta cena jest wyższa niż koszt wymiany baterii. My liczymy 490 złotych.


Autoryzowany serwis Apple. 

Naprawy gwarancyjne i pogwarancyjne.
Limanowskiego 4, 30-534 Kraków 
Tel: 12 311 08 11
www.serwis.me

 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych