Odczucia i relacje użytkowników też są istotne. Po prostu nie są kwantyfikowalne więc trudno jest je porównywać - no nie włożysz odczuć w tabelę po prostu. Jednemu odpowiada ta hybryda a dla kogoś innego jest to nie do przyjęcia.
Tutaj syntetyczne testy przychodzą z pomocą bo na końcu generują cyferki które idzie ze sobą jakoś porównać i ocenić, ale cały czas warto pamiętać jaki jest kontekst i możliwości testów i tego w jakim stopniu jest są miarodajne - albo nawet bardziej, niemiarodajne. Test albo będzie skonstruowany tak, że FD będzie działać optymalnie i nie będzie dotykać HDD w ogóle (próbka transakcji poniżej 4GB) albo będzie działać tak, że będzie pracować tylko na HDD (próbka transakcji powyżej 4TB) i nawet wyciąganie średnich czy median niewiele tutaj daje bo zwyczajnie odstaje od tego jak komputer jest używany. Przynajmniej na końcu jest jakaś cyferka którą idzie jakoś z czymś innym porównać. Zawsze naświetla to jakiś fragment całego obrazu.
Tak długo jak o tym się pamięta tak długo nie ma problemu.
Polecam analizę z witryny Anandtech, autor dość mocno wchodzi w szczegóły próbując ocenić rozwiązanie i konkluzja na koniec jest raczej otwarta.
Ja wychodzę z założenia, że jeśli ktoś rozumie zasadę działania tej hybrydy, konsekwencji jakie z tego wynikają (potencjalnie większa awaryjność, płynny komfort pracy, w pewnych zastosowaniach rozwiązanie sprawdza się świetnie w innych wręcz fatalnie) to będzie w stanie ocenić czy jemu to rozwiązanie odpowiada czy też nie. Nie podoba mi się marketing Apple który pomija wiele istotnych aspektów obiecując wydajność SSD z o pojemności HDD, gdy nie jest tak do końca - w każdym razie nie zawsze.
Jeśli miałbym to jakąś grubą kreską odciąć to powiedziałbym, że FD 1TB w obecnym kształcie jest faktycznie raczej protezą niż czymkolwiek wartym zainteresowania i jeśli się świadomie decydujemy na FD to tylko 2 lub 3TB (wariant z dyskiem 128GB SSD). FD ma sens wszędzie tam gdzie pracujemy na dużej ilości niewielkich plików, tam gdzie nie przerzucamy danymi większymi niż 4TB i tam gdzie w miarę stale uzyskujemy dostęp do tych samych zasobów.
SSD sprawdzi się zdecydowanie lepiej przy pracy na większych plikach, przy pracy z rotacją danych większą niż 4TB danych lub przy pracy gdzie co chwila potrzebujemy odczytywać nowe i różne pliki.
Myk polega na tym, że SSD doskonale sobie poradzi RÓWNIEŻ tam gdzie FD jest po prostu w porządku. Jedyne czego sobie "odmawiamy" to pojemność co można relatywnie łatwo rozwiązać dokupując dysk magazynowy po prostu.
FD to po prostu wygoda dla "Kowalskiego" i tyle. Nie zasługuje z tego tytułu na potępienie.
Edited by imrik, 20 June 2017 - 12:29.