Witam, mam problem z moim macbookiem pro. Posiadam w nim dysk ssd120gb oraz dysk 1tb w kieszeni zamiast napędu. Oba dyski są nowe. Trzy dni temu dyski zostały złączone w dysk superdrive oraz zainstalowany został świeży system. Przez pierwszy dzień wszystko działało bardzo dobrze jednak obecnie jestem nękany pojawiającym się bardzo często tęczowym kółeczkiem (na minute urzytkowania jestem zmuszony patrzeć się na ikonke wczytywania jakieś 3-4 razy po 2-3 sekundy, nie robiąc przy tym nic zasobożernego - zwykłe przeglądanie internetu). Czy dyski DIY zawsze są takie problematyczne i lepiej rozpiąć je na oddzielne voluminy? Czy może to być spowodowane jakimś złośliwym kodem a zbiegnięcie się objawów z postawieniem systemu na fusion może być tylko przypadkiem? Jestem świeżym urzytkownikiem OSX więc nie wiem "jak to powinno wyglądać", wydaje mi się jednak że coś jest stanowczo nie tak ![]()
Sprzedawca od którego kupiłem Macbooka właśnie napisał mi że do fusiondrive potrzebuje specjalnej kieszeni bo ta któą mam nie jest do tego przystosowana. Czym różnią się kieszenie do fusion drive?
Edit:
MacBook Pro 13" A1278 Late 2011
System: 10.11
SSD Samsung 850 EVO 120GB
Samsung 1000GB 5400rpm Cache 8MB
Sprzedawca polecił wymiane kieszeni na OWC Data Doubler. Czy uważacie że to może rozwiązać problem? Czy ta kieszeń różni się czymś więcej niż jakością wykonania od "zwykłch" kieszeni z ebay?
Edited by tonguei, 29 October 2015 - 10:31.














