
W sprawie legalności Mac OS 9
#1
Napisano 12 grudnia 2007 - 16:11
#2
Napisano 12 grudnia 2007 - 16:32
Na odpowiednim macu w zależności od modelu (G3, G4, G5 itd) można instalować systemy, które wtedy były z tymi modelami dostarczane.
A jeżeli chciałeś zainstalować wyższy - kupowaleś wersję pudełkową, która dawała się zainstalować na każdym kompatybilnym komputerze. Po to właśnie były te wersje pudełkowe.
Jeżeli to, co kupiłeś to faktycznie jest wersja pudełkowa - na 99% możesz ją zainstalować na czym chcesz. Chyba, że o czymś nie wiem, chętnie się dowiem...
J
#3
Napisano 12 grudnia 2007 - 16:48
A jeżeli chciałeś zainstalować wyższy - kupowaleś wersję pudełkową, która dawała się zainstalować na każdym kompatybilnym komputerze. Po to właśnie były te wersje pudełkowe.
Jeżeli to, co kupiłeś to faktycznie jest wersja pudełkowa - na 99% możesz ją zainstalować na czym chcesz. Chyba, że o czymś nie wiem, chętnie się dowiem...
J
Dzięki za szybką odpowiedź. Też byłem do dzisiaj pewien że używam zupełnie legalnie systemu na g3, który kupiłem z os 8.1. Ale rozmawiając telefonicznie ze sprzedawcą jednego z dwóch dystrybutorów appla na południu (bez autoreklamy) dowiedziałem się że tylko oni mają prawo legalnie sprzedawać systemy. Wg sprzedawcy każdy inny zakup unieważnia legalność produktu. Trochę to dziwne, bo zawsze myślałem , że gdy posiadam fakturę a program nie jest "OEM" - to znaczy że mogę używać go w pełni legalnie (wyłączając oczywiście adobe:grin: ).
#4
Napisano 12 grudnia 2007 - 21:15
#5
Napisano 12 grudnia 2007 - 22:07
#6
Napisano 12 grudnia 2007 - 22:12
O tak, tylko sad może sprzedawać.... wierz im, a wyrolują cię(możesz kupować mac os 9 za 500zł u nich jeśli ci pasuje). Możesz używać spokojnie jeśli ma się pudełkową wersję kupioną przez allegro czy jakkolwiek inaczej.
OK, Brzmi pocieszająco - (co do tych 500 zł to wcale nie jest żart bo taka sugestia rzeczywiście padła:) - jakbyś był przy tej rozmowie).
Pozdrawiam serdecznie
---- Dodano 13-12-2007 o godzinie 00:24 ----
z tego co wiem, to można całkiem swobodnie i w pełni legalnie odsprzedać wersję pudełkową systemu. Warunek jednak jest taki (oprócz wystawienia stosownego dokumentu sprzedaży), że trzeba sprzedać wszystko co wchodzi w skład pakietu, czyli: nośnik, dokumentację, pudełko itd. innymi słowy, to co się zakupiło. Swego czasu BSA wydało broszurę "Q&A" w której zamieszczono odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania w kwestii legalności oprogramowań w tym także systemów. Wersja pudełkowa nie jest wersją przypisaną danemu sprzętowi czyli np. na G4, którą sprzedawano z systemem OS9 możesz legalnie postawić zakupionego pudełkowego Tygrysa, albo na G3 pudełkową 9i jest ok. Twój przypadek zdaje się mieścić w tych ramach.
Jasne, mówię dokładnie o takim przypadku. Jednak czasami można nieźle wtopić nie czytając do końca licencji. Kiedyś odkupiłem kompletny, niezarejestrowany pakiet adobe od firmy, która po prostu go używała w studio ale nie dokonano rejestracji, bo nie była ona wtedy obowiązkowa (były to czasy pakietu na poziomie PS 6.0). Jak się później dowiedziałem, pomimo, kompletności pakietu (rozpakowany, był tylko kompakt z PS) i i braku rejestracji (wszystkie karty załączone, czyste) firma adobe nie uznaje odsprzedawania praw użytkowania produktu. Tak więc adobe collection leży w szafie i ładnie wygląda:D - było - minęło - przebolałem. Zdenerwowałem się dziśiaj tylko, że z Mac Osem sprawa może wyglądać identycznie.
Pozdrawiam
#7
Napisano 13 grudnia 2007 - 18:31
Moim zdaniem i na logike to odpowiedzieli Ci tak zeby Cie splawic i spowodowac zebys kupil nowy produkt. Co z prawem ma niewiele wspolnego. Kazdy moze niuznawac sobie co chce. Ja np nie uznaje podatkow. Czy mam prawo ich nie placic w takim wypadku ?firma adobe nie uznaje odsprzedawania praw użytkowania produktu. Tak więc adobe collection leży w szafie i ładnie wygląda:D - było - minęło - przebolałem.
#8
Napisano 13 grudnia 2007 - 19:33
Moim zdaniem i na logike to odpowiedzieli Ci tak zeby Cie splawic i spowodowac zebys kupil nowy produkt. Co z prawem ma niewiele wspolnego. Kazdy moze niuznawac sobie co chce. Ja np nie uznaje podatkow. Czy mam prawo ich nie placic w takim wypadku ?
Masz zupełną rację - zgadzam się w 100%, problem polega jednak na tym, że weryfikacja naszych dywagacji i opowiadań na temat "jak to u kogoś zrobili kontrolę i zanegowali legalność używania programów" jest dość trudna i wprowadza stan nerwowości, którego nie znoszę. Ja osobiście nie znam nikogo z moich znajomych prowadzacych działalność i korzystających z konkretnego oprogramowania np. dtp, którzy doświadczyliby takiej kontroli - znam natomiast masę ludzi którzy jakoby zali kogoś kogo kontrolowano. U źródła, czyli w firmach rozprowadzających oficjalnie programy i sprzęt dostajemy pokrętne odpowiedzi w tonie o którym napisałeś - i efekt jest taki, jakiego chcą wielkie korporacje - ludzie korzystający z pirackiego oprogramowania śmieją się i korzystają nadal, a reszta żyje w ustawicznym stresie czy aby ich oprogramowanie, za które zapłacili jest legalnie używane. Widocznie w tym szaleństwie jest jakaś metoda.
Pozdrawiam
#9
Napisano 13 grudnia 2007 - 20:15
#10
Napisano 13 grudnia 2007 - 23:50
Ha, no właśnie. Ale w interesie TYCH panów jest, żeby tak właśnie było, żebyś musiał kupić nową wersję. Nie chodzi Ci na kompie - kup nowy komputer, z nowym systemem!Swoją drogą, ciekawi mnie jakie mogą być konsekwencje używania programów, których już nie można legalnie kupić.
Tak nawiasem to są przypadki, że licencja nie zezwala na odsprzedaż programów:
http://www.miasik.ne...dot-i-autodesk/
Nieźle, nie?
#11
Napisano 14 grudnia 2007 - 09:44
Ha, no właśnie. Ale w interesie TYCH panów jest, żeby tak właśnie było, żebyś musiał kupić nową wersję. Nie chodzi Ci na kompie - kup nowy komputer, z nowym systemem!
Tak nawiasem to są przypadki, że licencja nie zezwala na odsprzedaż programów:
http://www.miasik.ne...dot-i-autodesk/
Nieźle, nie?
Właśnie - dokładnie tak!!! Tekst z linku dokładnie i konkretnym przykładem pokazuje sytuację ludzi, którzy naiwnie wierzą, że kupując program za ciężkie pieniądze przyczyniają się do niezaistnienia anarchii w świecie. Żeby sprawa była jasna - gardzę głęboko każdym, kto zarabiając pieniądze z pracy, w której trzeba używać komercyjnych programów - korzysta z tzw. "wersji z crackowa", każde tłumaczenie, o tym ,że są drogie i nie każdego na nie stać jest bzdurne i nie warte dyskusji (bo przecież np. niektóre samochody też są drogie), ale do granic możliwości rozwala mnie sytuacja o której mówimy - jesteśmy skazani na cyniczną postawę korporacji - i tyle w temacie.
Pozdrawiam
#12
Napisano 14 grudnia 2007 - 14:20
#13
Napisano 14 grudnia 2007 - 14:52
co do tłumaczeń, że programy są drogie i nie każdego na nie stać to masz 100% racji. Traktujmy sprawę jasno czyli, kto pracuje na wersjach z "crackowa" po prostu kradnie. Pomijam już kwestie etyczne. Bo jeśli koś może wywalić niemałą kasę na uzbrojenie sprzętu w programy bez których nawet 50 rdzeniowy Mac będzie co najwyżej kupą metalu i tworzywa, to drugi też może je kupić chcąc pracować. Później często można od klienta usłyszeć, że cena za projekt jest wysoka, a kto inny zrobi to za wiele mniej. Może właśnie Ci "inni" nie kupują programów, nie szkolą się itd... Zresztą, nie ma co rozwijać tematu. Pamiętam , jak kiedyś przeczytałem w Publish&Macworld sentencję, która bardzo dobrze odzwirciedlała sytuację w tym temacie, a mianowicie ..."Corel i silna wola zrobią z Ciebie Andy Warhola", najlepiej o tym wiedzą prowadzący firmy robiące strony www i animacje. Niestety, ale trudno konkurować z różnej maści "twórcami" pracującymi na pirackich softach, mających praktycznie "0" kosztów. Ale ok, bo to już temat nie do tego działu...
Tylko na pozór ten temat nie dotyczy tego wątku. To że kilka razy trzeba kupić system aby legalnie go używać na paru komputerach jest oczywiste (pomińmy opcje tzw. wielostanowiskowe bo szkoda czasu;) ) ale później zaczyna się najlepsza jazda - klient ma pretensje, że nasza oferta jest za droga (bo istnieje masa tzw. "szwagrów od Staszka", którzy przecież zrobią to za 50 zł (przepraszam wszystkich Staszków ale to taki skrót myślowy)),a stały dostarczyciel softu, u którego przez lata zostawiamy masę pieniędzy obłudnie martwi się razem z nami, że nasz program może nie być w pełni legalnie używany - bo został kupiony np. na allegro.
Pozdrawiam
#14
Napisano 14 grudnia 2007 - 17:57
#15
Napisano 14 grudnia 2007 - 21:21
#16
Napisano 15 grudnia 2007 - 18:51
#17
Napisano 16 grudnia 2007 - 22:30
#18
Napisano 17 grudnia 2007 - 09:10
#19
Napisano 17 grudnia 2007 - 13:57
Ale chciałem wyraźnie zgłosić zastrzeżenie do skandalicznej polityki firm handlujących, która zawsze będzie wprowadzała element zastraszenia klienta - tylko tyle.
Pozdrawiam:)
To niestety prawda. Pracownicy tych firm występują w roli typowych polskich urzędników i często zmyślają aby pokazać kto tu rządzi. Niewiele osób jest u nich rzeczowych i kompetentnych bo takich się wygryza ;-)
Przykład z innej działki. Kupiłem kiedyś kamerę Canona w sklepie wysyłkowym w Niemczech bo ceny w Polsce były wówczas nierealnie gigantyczne. Kamera dotarła i wszystko było ok, aż pewnego razu małe spięcie i padła. Pojechałem do autoryzowanego serwisu Canona w Warszawie. Wyciągnąłem paragon i gwarancję. Panienka z okienka (właściwie to zza stołu) ze sceptyczną miną zaczęła oglądać gwarancję. Szukała, szukała i znalazła napis: Printed in Japan i triumfalnie orzekła - niestety nie możemy serwisować tej kamery bo gwarancja nie jest europejska pokazywała ten napisik. Trochę się zjeżyłem na taki tekst i odparowałem, że printed to znaczy, że drukowano!!! na pierwszej stronie jest napis, że gwarancja europejska. Przeprosiła na chwilę i wybiegła do kantorku.... Po chwili wróciła i z wielką łaską stwierdziła - przyjmiemy. Ale niejeden zwykły szaraczek skulił by uszy po sobie i podreptał do domu...
I tak jest wszędzie ludzie uwielbiają innym utrudniać życie. Nudzą się i chyba z tego to wynika ;-)
#20
Napisano 21 grudnia 2007 - 20:06
#21
Napisano 22 grudnia 2007 - 01:55
#22
Napisano 22 grudnia 2007 - 09:13
To ja jeszcze wtrące swoje pięć groszy.
Kupiłem iMaca, zainstalowany był Tiger i dołączone dwie szare płytki z tym systemem.
Poza tym była wrzucona płytka z Leopardem, oczywiście zrobiłem upgrade.
No i teraz moje pytanie co do legalności, przecież ja nie mam żadnego papierka na Leoparda, w specyfikacji nic na ten temat nie pisze, na fakturze też nie. Więc tak na prawdę to ja mogłem zorganizować sobie taką płytkę sam i to samo by było, albo może sprzedawca ot tak sobie wrzucił płytkę do pudełka.
Chyba że jestem w błędzie i to data zakupu decyduje o tym jaki system mogę mieć?
Decyduje data zakupu. Wszystkie maki zakupione po 26.10.2007 mają na pokładzie Leoparda.
#23
Napisano 23 grudnia 2007 - 17:16
Decyduje data zakupu. Wszystkie maki zakupione po 26.10.2007 mają na pokładzie Leoparda.
Dokładnie tak - w takim wypadku Leo jest jak najbardziej legalny i przypisany do właściwego maca. Ale ten wątek dotyczy tego że sprzedawcy zastrzegają sobie jakieś dziwne prawo wyłączności na późniejsze losy ewentualnego odsprzedawania oprogramowania typu box czyli nie dodawanego do maca lub jak kto woli "z szarym labelem":grin:
Pozdrawiam
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych