Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Zaszyfrowany plik na icloud, w celu zabezpieczenia praw autorskich?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 bielin

bielin
  • 653 postów

Napisano 07 października 2013 - 17:06

Wpadłem na pewien pomysł aby w celach ,,nadania daty pewnej”, umieścić na iCloud pewien ważny, prywatny dokument. Załóżmy że chodzi o muzyczne nuty ( fortepianówka ), tekst do piosenki itd. W związku z tym mam następujące pytania: Czy w iCloud, jest zapisana w archiwum data przesłania pliku? Czy data ta jest na tyle bezdyskusyjna że może posłużyć dla sądu w razie gdy ktoś splagiatuje dany temat? Chciałem poruszyć też kwestię bezpieczeństwa. Czy administratorzy iCloud, będą mieli wstęp do odczytu wszystkich tematów jakie trzymam w iCloud? Jeśli tak to czy istnieją jakieś programy które szyfrują plik w taki sposób że tylko ja mając klucz mogę go odczytać? Czy administratorzy, ani hakerzy itd. nie będą mogli wówczas odczytać zawartości? A może wystarczy wprowadzić trudniejsze hasła? Prosiłbym o podanie takiego programu, bym mógł go przetestować. Jeśli ktoś ma inny pomysł na zabezpieczenie swych praw autorskich, to będę wdzięczny za podzielenie się nimi, jednak proszę aby prócz innych pomysłów wzięto też pod uwagę temat ,,iCloud” który opisałem. Dziękuję.

#2 elita

elita

  • 3 034 postów
  • SkądKalisz, PL

Napisano 07 października 2013 - 17:26

1. Data jest na pewno 2. Nie, jest to łatwo modyfikowalna zawartość 3. Administratorzy mają dostęp do wszystkiego, na tym polega administracja i zarządzenie - choćby backup tego potrzebuje 4. Tak są takie programy 5. Nie będą mogli odczytać zawartości wprost, w sensownym czasie jeśli użyjesz kryptografii właściwie (długie, niesłownikowe hasło jest tu elementem na pewno istotnym), pod warunkiem że autorzy oprogramowania nie pozostawili furtek dla NSA i innych trzyliterowych służb, algorytmy nie są poddatne matematycznie na dostep do danych, a i implementacja algorytmu nie zawiera błędów - ogólnie możesz traktować że to co zaszyfrujesz jest po prostu ciut trudniejsze że odczytu niż jawny tekst :) i jest to w sumie kompromis wartości zabezpieczenia do zabezpieczanego kontentu - np zabezpieczenia dvd, brd pękają szybko bo warto, Twoja poczta mało kogo interesuje więc użycie na niej aes256 daje wieczystą pewność że nikt jej nie odczyta :D Zanieś nuty do notariusza :) Kiedyś czytałem o metodzie wysłania do siebie listu poleconego - masz datę wysłania i nie otwierania go. W przypadku jakiejś sprawy masz zapieczętowaną kopertę z zawartością oryginalną potwierdzoną pocztową pieczątką którą składasz jako dowód.

#3 madmax332-802bc1e3e2

madmax332-802bc1e3e2
  • 7 682 postów

Napisano 07 października 2013 - 19:21

Zarejestruj "hiciora" w takowej lub podobnej instytucji Stowarzyszenie Autorów ZAiKS .

#4 bielin

bielin
  • 653 postów

Napisano 08 października 2013 - 09:43

Dziękuję Elita za precyzyjne odpowiedzi.

2. Nie, jest to łatwo modyfikowalna zawartość

Czy powyższy punkt został wpisany w odpowiedzi na poniższy?

Czy data ta jest na tyle bezdyskusyjna że może posłużyć dla sądu w razie gdy ktoś splagiatuje dany temat?









5. Nie będą mogli odczytać zawartości wprost, w sensownym czasie jeśli użyjesz kryptografii właściwie (długie, niesłownikowe hasło jest tu elementem na pewno istotnym), pod warunkiem że autorzy oprogramowania nie pozostawili furtek dla NSA i innych trzyliterowych służb, algorytmy nie są poddatne matematycznie na dostep do danych, a i implementacja algorytmu nie zawiera błędów - ogólnie możesz traktować że to co zaszyfrujesz jest po prostu ciut trudniejsze że odczytu niż jawny tekst :) i jest to w sumie kompromis wartości zabezpieczenia do zabezpieczanego kontentu - np zabezpieczenia dvd, brd pękają szybko bo warto, Twoja poczta mało kogo interesuje więc użycie na niej aes256 daje wieczystą pewność że nikt jej nie odczyta :D


Prosiłbym o podanie takiego programu, bym mógł go przetestować.









Zarejestruj "hiciora" w takowej lub podobnej instytucji Stowarzyszenie Autorów ZAiKS .


Co do muzyki to zaiks poinformował mnie że wpierw musiałbym ukazać moją muzykę w telewizji radiu itp. Poza tym w temacie jaki poruszam nie chodzi tylko o zabezpieczenie praw do tematu muzyki.

#5 madmax332-802bc1e3e2

madmax332-802bc1e3e2
  • 7 682 postów

Napisano 08 października 2013 - 15:31

Zgadza się - ale mimo że formalnie prawa posiadasz , musisz ich jeszcze w razie czego dowieść - teraz po prostu nie masz dowodu na to. Samo zapewnienie że "to ja stworzyłem" to za mało.

Formalnie nie trzeba nic zgłaszać ani zastrzegać - wystarczy podpis pod dziełem, ale w przypadku konieczności udowodnienia praw do dzieła pojawiają sie schody. Możesz np. iść do Notariusza i zrobić kopię notarialną rękopisu z informacją przewodnią, iż został on opracowany/stworzony przez Ciebie. Wtedy będziesz miał dowód, że w danym okresie czasu utwór należał do Ciebie i druga strona będzie musiała przedstawić dowody, ze tak nie było.

Tu podobne tematy: http://forumprawne.o...-napisalem.html & http://e-prawnik.pl/...autorskich.html

Tak więc - dla świętego spokoju - najpierw zabezpiecz sobie prawa do utworu na piśmie, a potem przechowuj jak chcesz i gdzie chcesz.

#6 bielin

bielin
  • 653 postów

Napisano 10 października 2013 - 09:44

Możesz np. iść do Notariusza i zrobić kopię notarialną rękopisu z informacją przewodnią, iż został on opracowany/stworzony przez Ciebie.

Dziękuję Madmax. W kwestii notariusza pojawia się dziwena sytuacja, bo
1 notariusz powiedział mi że absolutnie natariusz nie może wydawac pieczątek a jedynie musi zabrać do siebie na przechowanie dany dokument i co roku bierze sobie za to ogromne pieniądze.

Inny notariusz powiedział mi że nie musi niczego czytać, a jedynie na oślep będzie bił na każdej kartce swoje pieczątki, a potem w swym notesie zapisze że dana osoba wtedy a wtedy była u niego i pokazała dokument z tyloma kartkami o danym tytule. I na tym koniec.

Jeszcze inny notariusz powiedział mi że musi dokładnie przeczytać każdą stronę dokumentu, a potem zrobić skrót o czym była ta strona. Kosztuje to masę pieniędzy. Nie wiem czy tę opcję miałeś Madmax na myśli?

#7 madmax332-802bc1e3e2

madmax332-802bc1e3e2
  • 7 682 postów

Napisano 10 października 2013 - 15:01

Sam widzisz że kombinują jak mogą - więc idź do notariusza z przykładu 2 (takiego miałem na myśli). Wypytaj go o szczegóły sprawy. Jak nie - wyślij do siebie samego list polecony z potwierdzeniem odbioru, odbierz go (zachowaj pokwitowanie odbioru) i nie otwieraj. Oczywiście w środku listu umieść rękopisy dzieł(a) ze stosowną datą, czytelnym podpisem i jasną adnotacją czego dotyczy przedmoit sprawy (wszystko odręcznie ! ). Nie baw się w wysyłanie maili do siebie.

Chodzi generalnie o to aby nadać całości indywidualny i niepowtarzalny charakter - wydruk komputerowy/mail takim nie jest. W razie czego - każdy biegły grafolog szybko zakwestionuje komputerowo-elektroniczną postać takiego dowodu, gdyż jest ona powtarzalna. Co innego jeśli partytura i tekst będą napisane odręcznie Twoim niepowtarzalnych charakterem. To tylko moje teoretyczne rady, w praktyce zrobisz jak uważasz.

#8 bielin

bielin
  • 653 postów

Napisano 10 października 2013 - 15:26

Jak nie - wyślij do siebie samego list polecony z potwierdzeniem odbioru, odbierz go (zachowaj pokwitowanie odbioru) i nie otwieraj. Oczywiście w środku listu umieść rękopisy dzieł(a) ze stosowną datą, czytelnym podpisem i jasną adnotacją czego dotyczy przedmoit sprawy (wszystko odręcznie ! )

Twoje opinie Madmax są bardzo pouczające i w pełni się z nimi zgadzam. Pozwól że zakańczając ten temat z ciekawości zapytam o rzecz która trapi mnie od dłuższego czasu. Stale słyszę o najpopularniejszej opcji ,,wysyłki do siebie przez pocztę koperty z pracą”. ( Sam tak uczynię ). Ale ja do końca nie rozumiem tej opcji, bo co się stanie gdy plagiator wyśle do siebie kopertę nie do końca dobrze domkniętą? Zaklei ją dopiero po kilku latach gdy włoży plagiat? Poczta myślę że bez przeszkód wyśle list na pół zaklejony, a nawet nie zaklejony. Jak sądowi biegli będą wstanie odkryć że list został zaklejony nie 5 lat temu ( jak wskazują na liście pieczątki, znaczki ), ale np. 5 miesięcy temu gdy naprawdę był zaklepjony?

#9 madmax332-802bc1e3e2

madmax332-802bc1e3e2
  • 7 682 postów

Napisano 10 października 2013 - 18:30

Wszystko zależy od:

- daty wpłynięcia takiego listu do urzędu pocztowego. Najogólniej mówiąc - idziesz na pocztę (która ma określoną lokalizację - czyli adres swojej siedziby), nadajesz list, miła pani przystawia datownik (stempel) na kopercie i potwierdzeniu nadania, które czytelnie kwitujesz (nie parafka !) i zachowujesz, a potem gdy list przychodzi do Ciebie - podpisujesz się czytelnie (nie parafka !) na urzędowym pokwitowaniu odbioru gdzie też jest data. W tym momencie Masz urzędowo potwierdzone dowody na czas i miejsce powstania dzieła oraz jego "obraz" i charakter. Przechowujesz odtąd oczywiście całą tę "dokumentację" + nieotwarty list. Zamknij go oczywiście tak żeby nie było możliwe jego otwarcie np. za pomocą pary z czajnika ;-) . Nie wiem - zalakuj, zalep odpowiednio jakąś taśmą której próby odrywania będą odrazu widoczne - no w każdym razie coś "w ten deseń". W razie ewentualnej konieczności Masz przecież przedstawić w charakterze dowodu zamknęty i nienaruszony w żaden sposób list + potwierdzenia nadania/odbioru - więc przygotuj się zawczasu na ten moment tak, aby nie było cienia wątpliwości co do wiarygodności tych dowodów.

Zatem:

Gdy potencjalny "plagiator" wpadnie potem na ten sam pomysł i metodę zarejestrowania dzieła - to jego zmatrwieniem będzie wykazanie że dzieło należy do niego. Gdy zrobi to wcześniej od Ciebie - wtedy Ty będziesz musiał udowodnić co trzeba.

Mając tak zabezpieczone prawa autorskie do dzieła możesz "spać spokojnie", bo - nie oszukujmy się - takie zabiegi jakie planujesz tu w temacie prędej czy później zawiodą.

#10 bielin

bielin
  • 653 postów

Napisano 11 października 2013 - 11:17

Przechowujesz odtąd oczywiście całą tę "dokumentację" + nieotwarty list. Zamknij go oczywiście tak żeby nie było możliwe jego otwarcie np. za pomocą pary z czajnika ;-) . Nie wiem - zalakuj, zalep odpowiednio jakąś taśmą której próby odrywania będą odrazu widoczne - no w każdym razie coś "w ten deseń". W razie ewentualnej konieczności Masz przecież przedstawić w charakterze dowodu zamknęty i nienaruszony w żaden sposób list + potwierdzenia nadania/odbioru - więc przygotuj się zawczasu na ten moment tak, aby nie było cienia wątpliwości co do wiarygodności tych dowodów..

Wielkie dzięki Madmax, za tak szczegółowy opis. Mnie nie daje spokoju tylko 1 szczegół. Co stanie się gdy jakiś przebiegły plagiator, uczyni to samo co opisałeś ale dopiero po kilku latach po odebraniu koperty? Wcześniej uczyni to o czym wspomniałem czyli plagiator wyśle do siebie kopertę nie do końca dobrze domkniętą. Dokładnie zaklei ją dopiero po kilku latach gdy włoży plagiat? Poczta myślę że bez przeszkód wyśle list na pół zaklejony, a nawet nie zaklejony. Jak sądowi biegli będą wstanie odkryć że list został zaklejony nie 5 lat temu ( jak wskazują na liście pieczątki, znaczki, dokumenty potwierdzenia ), ale np. 5 miesięcy temu gdy naprawdę był zaklejony list?

#11 madmax332-802bc1e3e2

madmax332-802bc1e3e2
  • 7 682 postów

Napisano 11 października 2013 - 13:00

Chodzi o to że może wysłać sobie najpierw pustą kopertę ? Teoretycznie możliwe - dlatego polecam jednak wizytę u notariusza z przykładu 2. Przystawi swoją pieczątkę z podpisem i datą na każdej kartce dokumentu(ów) i po sprawie.

#12 bielin

bielin
  • 653 postów

Napisano 11 października 2013 - 14:48

Madmax, dziękuję Ci że poświęciłeś mi tyle cennego czasu, nawet w temacie tak odmiennym. W wątku tym, dochodzę do wniosku że iCloud nie może w 100 % zagwarantować zabezpeiczeń praw autorskich, a jedynie tradycyjne techniki jak wizyta fizyczna u notariusza ;)

#13 madmax332-802bc1e3e2

madmax332-802bc1e3e2
  • 7 682 postów

Napisano 11 października 2013 - 16:30

Nie ma za co. iCloudy i inne chmury-bzdury nie gwarantują niczego - na pewno nie bezpieczeństwa danych.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych