Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

MacBook Air (2012) - po zalaniu. Do uratowania?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 untaztood

untaztood
  • 528 postów

Napisano 24 stycznia 2013 - 21:11

Witam, znajomej zalał się herbatą praktycznie nowy Macbook air - w efekcie przestała działać karta wifi (wyświetla brak karty sieciowej), oraz nie działa podświetlenie matrycy. Sam ekran, po podświetleniu latarką, działa. Działa także pod zewnętrznym monitorem. Chciałbym, by ktoś polecił mi w Warszawie dobry serwis, który ogarnie tę usterkę. Dzięki.

#2 franz84

franz84
  • 238 postów

Napisano 25 stycznia 2013 - 00:14

Gratulacje dla znajomej za włączenie "zalańca", serwis się ucieszy z takiej decyzji. Raz na zawsze zapamiętać nie uruchamiać elektroniki po zalaniu!

#3 arvika

arvika
  • 1 501 postów
  • Płeć:
  • SkądKraków

Napisano 25 stycznia 2013 - 00:23

Stało sie, nie ma co dokładać uzytkownikowi. Myślę że jest wystarczająco zmartwiony faktem uszkodzenia sprzętu. Takie usterki są oczywiście do naprawy. Tylko nie korzystaj z sewisu autoryzowanego bo będą chcieli wymienić płytę za kilka tysięcy. Po prostu trzeba naprawić tą zalaną. Po objawach wnioskuję że jest bez dramatu ;)

#4 michallus

michallus

  • 214 postów
  • SkądGdańsk

Napisano 25 stycznia 2013 - 11:21

Wyciągnij jak najszybciej baterie (jeżeli masz możliwość, trzeba zdjąć tylną klapę) i dostarcz sprzęt do serwisu. Im szybciej to zrobisz tym większa szansa na skuteczną naprawę.

#5 untaztood

untaztood
  • 528 postów

Napisano 25 stycznia 2013 - 13:31

Znajoma zabrała ode mnie laptopa i powiedziała, że będzie próbować oddać go na... gwarancji. Ale do tego długa droga, bo laptop był kupowany w USA i dopiero jak tam będzie to go zareklamuje.

#6 franz84

franz84
  • 238 postów

Napisano 25 stycznia 2013 - 13:41

Znajoma zabrała ode mnie laptopa i powiedziała, że będzie próbować oddać go na... gwarancji.
Ale do tego długa droga, bo laptop był kupowany w USA i dopiero jak tam będzie to go zareklamuje.


Zalanie laptopa unieważnia gwarancję, chyba że miała jakieś specjalne ubezpieczenie od tego typu zdarzeń. Im dłużej będzie zwlekać tym więcej wyda na naprawę lub w skrajnym wypadku podda go procesowi recyclingu... Ale to nie moje pieniądze, decyzja należy do właściciela.

#7 kamikox

kamikox
  • 346 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 25 stycznia 2013 - 17:21

Tylko unikaj tumpio :) chyba że masz ok 2 miesięcy czasu :)

#8 AdrianoSprinter

AdrianoSprinter
  • 1 121 postów
  • SkądŁódź

Napisano 25 stycznia 2013 - 17:32

Znajoma zabrała ode mnie laptopa i powiedziała, że będzie próbować oddać go na... gwarancji.
Ale do tego długa droga, bo laptop był kupowany w USA i dopiero jak tam będzie to go zareklamuje.


Strasznie naiwna jest ta Twoja znajoma, jeśli wierzy, że zalania herbatą obejmuje gwarancja....

#9 untaztood

untaztood
  • 528 postów

Napisano 26 sierpnia 2013 - 11:56

Odświeżając temat po przeszło pół roku - znajoma dostała w ramach gwarancji nowy komputer.

#10 Pietrenka

Pietrenka
  • 111 postów
  • SkądMalbork

Napisano 26 sierpnia 2013 - 14:58

Odświeżając temat po przeszło pół roku - znajoma dostała w ramach gwarancji nowy komputer.


W PL by dostała nowy ale rachunek do zapłacenia za usługę wymiany płyty :)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych