Cześć.
Popsuł mi się MacBook Pro mid 2009.
Po wybudzeniu z uśpienia miałem czarne tło i (reagujący) kursor, nie pokazywało się żądanie hasła itp. Jako, że bywało już tak wcześniej, bez wielkiego żalu wyłączyłem go przyciskiem, po czym włączyłem ponownie. No i wtedy się zaczęło.
Na początku: szare tło, migająca ikona katalogu ze znakiem zapytania. Reset PRAM i SMC, bez rezultatów. Stwierdziłem, że pewnie umarł dysk. Próbowałem zabootować z płyty - bez rezultatów (instalator nie uruchamiał się). Wymieniłem dysk na zapasowy - dalej te same objawy. Zabootowałem windowsa, OSX i Ubuntu. Żaden z tych trzech systemów nie widzi dysku, którykolwiek nie byłby włożony.
- czyli odpada problem z samym dyskiem (poza tym, dysk główny podpięty via USB do innego komputera działa, są dane itp.)
Stwierdziłem, że może kontroler SATA. Podpiąłem dysk przez kieszeń USB - cisza. Po pożonglowaniu ramem w pewnym momencie doszedłem do etapu, że system bootuje się z tego dysku. Niestety, po dojściu do ekranu logowania przestaje reagować klawiatura i trackpad. Podpięta klawiatura zewnętrzna reaguje (np. świeci się lampka na caps locku), ale dalej nie mogę wpisać hasła. Myślałem, że może po wyjęciu połowy ramu komputer nie daje rady zabootować Liona (co, w sumie, byłoby dziwne - 2 GB nie pozwalają na komfortową pracę, ale wstać powinien), dlatego zamiast 2 x 2 GB włożyłem 1 x 4 GB. Nie pomogło, niezależnie od slotu.
.
Aktualnie udało mi się zabootować Ubuntu z pendrive, na tym działam. Problemem dodatkowym jest fakt, że to Ubuntu co jakiś czas 'wieszało się' - zauważyłem, że crash następuje w momencie zwiększonego zapotrzebowania na ram, więc wróciłem do żonglowania kośćmi - aktualnie mam w środku jedną kość 2 GB i system wydaje się pracować stabilnie. Wydaje się - dwa razy podczas pisania tego posta 'zamarł', ale po chwili ruszył. Mam nadzieję, że uda mi się napisać do końca ;-)
Dodatkowo: zauważyłem podczas ostatniego żonglowania, że tuż koło ramu, po lewej stronie, cieniutka tasiemka podpięta do 'czegoś' (przepraszam, nie mam pojęcia o sprzęcie) się odlepiła. Docisnąłem/przylepiłem ją z powrotem, od tej pory nie crashuje - jeśli to mogło mieć wpływ. Zdjęcia nie zrobię, boję się go teraz otwierać, że znów przez pół dnia nie wstanie z niczym ;-)
Co może być nie tak? Wyjeżdżam na tydzień i chciałbym mieć cokolwiek. Nawet, jeśli mam bootować się z systemu na dysku podpiętym z kieszeni USB, będzie to w porządku. Niech tylko ruszy, bo działanie z USB ubuntu, które po restacie muszę personalizować od nowa jest mocno niewygodne.
Kontroler? Ram? Płyta? - prośba o diagnozę usterki.
Started by
ftpd
, 28 Apr 2012 23:03
5 replies to this topic
#1
Posted 28 April 2012 - 23:03
#2
Posted 28 April 2012 - 23:28
W zasadzie sprawdziłeś wszystko co możliwe w warunkach domowych. Podkładałeś kilka rodzajów pamięci i one nie są problemem. Reset PRAM i SMC nie pomógł, wymiana dysku również. W tym Macu o ile dobrze pamiętam jest mostek hybrydowy, który może być przyczyną takiego zachowania. Dokładniejsza diagnoza - pozostaje serwis. Zastanawia mnie ta taśma, że po wpięciu się poprawiło, nie sądze żeby to ona była przyczyną.
#3
Posted 29 April 2012 - 00:23
Tak średnio się poprawiło - te crashe okazały się być freezami i wystarczy poczekać. Czasami 5 sekund, czasami minutę.
Serwisem się nie przejmuję - to firmowy sprzęt i to firma będzie go serwisować. Tyle, że załatwię to za tydzień, po urlopie - a chciałbym jednak przez ten tydzień mieć dostęp do czegokolwiek ;-)
---------- Wpis dodano o 01:23 ---------- Poprzedni wpis dodano o 00:45 ----------
Dodałem z powrotem cały ram - jest, jak było (tzn. freezuje z mniej-więcej tą samą częstotliwością). Zatem nie ram, nie sloty na ram.
Jakby co, tasiemka, co się odklejała: http://insomniac.pl/f/tasma.jpg (jakoś zdjęcia najlepsza, jaką mogłem teraz uzyskać; taśma to to małe coś, na co wskazuje końcówka śrubokręta).
Serwisem się nie przejmuję - to firmowy sprzęt i to firma będzie go serwisować. Tyle, że załatwię to za tydzień, po urlopie - a chciałbym jednak przez ten tydzień mieć dostęp do czegokolwiek ;-)
---------- Wpis dodano o 01:23 ---------- Poprzedni wpis dodano o 00:45 ----------
Dodałem z powrotem cały ram - jest, jak było (tzn. freezuje z mniej-więcej tą samą częstotliwością). Zatem nie ram, nie sloty na ram.
Jakby co, tasiemka, co się odklejała: http://insomniac.pl/f/tasma.jpg (jakoś zdjęcia najlepsza, jaką mogłem teraz uzyskać; taśma to to małe coś, na co wskazuje końcówka śrubokręta).
#4
Posted 29 April 2012 - 07:34
To złącze odpowiada za podświetlenie klawiatury (KBD BACKLIGHT CONNECTOR).
#5
Posted 29 April 2012 - 08:52
Kiedyś miałem podobny problem w laptopie ASUS K50IJ.
Serwis ASUS-a stwierdził że to wina mostka któregoś i wymienili płytę.
#6
Posted 29 April 2012 - 11:18
No, to wszyscy się zgadzają. Płyta (mostek). Bez sensu, tydzień urlopu bez komputera. Zamiast filmów trzeba będzie oglądać TVN meteo
Dziękuję za odzew, nie ma co dalej dywagować, zamknę.
1 user(s) are reading this topic
0 members, 1 guests, 0 anonymous users



This topic is locked









