Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Cywilizacja resetu ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1 reeye

reeye

  • 1 506 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 11 września 2005 - 09:50

Dziś otrzymałem przesyłkę zawierającą pierwsze wkładki do czegoś co ma być ogólnym poradnikiem "jak radzić sobie z oknami w szarej skrzynce". Czy nasza cywilizacja aż tak została dotknięta problemem niesprawnych systemów operacyjnych, że w tej kwesti każda grupa społeczna i branżowa powinna się edukować ?

Zapraszam do dyskusji.

Dołączona grafika

#2 krismiszcz

krismiszcz
  • 2 414 postów
  • SkądLUBLIN

Napisano 11 września 2005 - 10:05

Wybierając tandete sami wybrali sobie los. Słynny "alt+ctrl+delete" - to zmora każdego posiadacza Windowsa i najprawdopodobniej to się nie zmieni znając "obiecanki" Bill-a. Edukacja powinna polekać na: wymianie PC-eta na Apple. Kiedyś słyszałem taki dowcip że posiadacze PC-etów częściej są ofiarami chorób na tle nerwowym niż userzy Mac-ów ... chyba coś w tym jest! Widząc niebieski ekran czy kolejny komunikat o wirusie to czlowieka coś trafia! :evil:

#3 menelek

menelek
  • 1 210 postów
  • Skądolsztyn

Napisano 11 września 2005 - 10:49

mam w pracy kompa, który wyświetla komunikat przy odpaleniu, że aby go załadować trzeba wcisnąć ctrl+alt+del i faktycznie tak jest :wink: A kiedyś pracowałem na sporym systemie, gdzie komendy czy nowe wpisy zatwierdzało się klawiszem Esc Co za bagno

#4 beru

beru
  • 368 postów
  • SkądKraków

Napisano 11 września 2005 - 13:30

Taka jest cena inwestowania (chociaż osobiście nie znam nikogo, kto miałby zakupiony legalnie) w QDOS, który to przydomek wisi nad wszystkimi systemami M$ od 20 lat ;) Niestety człowiek, któremu jest wszystko jedno, który boi się zmian i tego, co się z nimi wiąże, albo któremu po prostu nie chce się myśleć, gotów jest się do wszystkiego przyzwyczaić. i, tak jak drzewiej łatwo było rozpoznać Atarowca po charakterystycznym układzie rąk (lewa ręka szarpie przycisk ON/OFF, prawa rozcapierzona od wciskania START+CONTROL) tak dziś to samo można powiedzieć o użytkownikach Windowsa, którzy odruchowo przez sen wciskają CTRL+ALT+DEL. Wielu nawet nie zdaje sobie sprawy, że to nie jest poprawne zachowanie komputera. Oczywiście wszystkie systemy ulegają niewyjaśnionym zatrzymaniom od czasu do czasu, jednak kiedy ten czas niebezpiecznie zbliża się dPo 1 razu na dobę, trzeba przystanąć i zastanowić się nad krokami, by temu zaradzić. (w ramach OT: ostatnio zdarzyło mi się podczas kopiowania z dysku na dysk dużych plików podłączyć "na żywca" trzeci dysk. Niestety nie zauważyłem, że wpiąłem pod jedną taśmę dwa mastery i system wsytzymał pracę. Ku mojemu zdziwieniu, po odpięciu zasilania od pechowego dysku system ruszył ponownie od miejsca, w którym się zatrzymał, nie generując przy tym żadnych błędów! Czy ktoś ma podobne, mrożące krew w żyłach historie? ;) )

#5 Mac_Abra

Mac_Abra
  • 674 postów
  • Skądsskątowni

Napisano 11 września 2005 - 17:23

(w ramach OT: ostatnio zdarzyło mi się podczas kopiowania z dysku na dysk dużych plików podłączyć "na żywca" trzeci dysk. Niestety nie zauważyłem, że wpiąłem pod jedną taśmę dwa mastery i system wsytzymał pracę. Ku mojemu zdziwieniu, po odpięciu zasilania od pechowego dysku system ruszył ponownie od miejsca, w którym się zatrzymał, nie generując przy tym żadnych błędów! Czy ktoś ma podobne, mrożące krew w żyłach historie? ;) )

Toś mi zaimponował, naprawdę! Jestem w lekkim szoku :shock: I muuszę spytać - to był Win? (i choć podejrzewam, że prawdopodobnie więcej tu ma do gadania Hardware niż Software, to jednak powód do totalnej "zwiechy" systemu wcale nie najgorszy...)

#6 beru

beru
  • 368 postów
  • SkądKraków

Napisano 11 września 2005 - 18:10

I muuszę spytać - to był Win?


Nie byl to Win - to byl Slackware Linux ;) Windows niestety potrafi się zawiesić podczas podłączania myszki/klawiatury :twisted: nie wspominając nawet o podłączaniu twardego dysku podczas pracy a Linux nie dość, że nie padnie to jeszcze nie zepsuje kopiowanych plików :)
A morał jest taki, że wiecznie resetujący maszynę Windows wytresował użytkowników do używania rebootu jako remedium na wszelkie dolegliwości komputera i resetowania z każdego błahego powodu, a to nawyk, od którego ciężko odwyknąć. Zresztą jest to obciążenie dyskwalifikujące do pracy z systemami, na których większość operacji w ogóle nie wymaga restartu ale z drugiej strony restartowanie nie rozwiązuje wcale zaistniałych problemów.

#7 reeye

reeye

  • 1 506 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 11 września 2005 - 18:59

Przypomniało mi się coś zabawanego. Studenci sympatyzują z jedynie słusznym i nie narzekają na bardzo częste zawieszenia komputerów w "pracowni" . Czasem nawet można pozorować niestabilność systemu ( przez np. zmiane taktowania procesora ) a i tak winą zostanie obarczony jedynie słyszny bo jego niestabilność jest przyjmowana jako pewnik i nikt się temu nie dziwi.

#8 Ka

Ka


  • 6 050 postów
  • SkądKraków

Napisano 15 września 2005 - 09:30

Ja zakupiłem win xp wraz z laptopem ( wtedy ceny ibooków były zaporowe więc wybór padł na pc). Żałuję wydanych pieniędzy. Po pierwsze: system nie oferuje niczego czego nie miałbym w linuksie ( fakt, laptopa mam tylko do internetu, maili, pisania tekstów, do pracy mam stacjonarny komputer) Po automatycznych poprawkach systemu puchł - doszedł do tego, że procedura zamykania trwała dużo dłużej niż procedura startu systemu. Po drugie: nie miałem poczucia bezpieczeństwa. Pamiętam z czasów pecetowych, zanim się przesiadłem na mac os x, że przy otwieraniu komputera zdarzyło się cudowne zniknięcie zawartości dysków. Mimo najnowszych antywirusów , firewalli i innych szmerów-bajerów. Za Windows dziękuję. Jest niestabilny (choć xp to krok do przodu), przestarzały i... niewygodny. Z Mac os x nie wytrzymuje porównania, to jasne, od kilku miesięcy nie wytrzymuje porównania już nawet z Linuksem ( jeśli o desktop chodzi)

#9 shogun

shogun
  • 151 postów

Napisano 15 września 2005 - 12:41

Moim zdaniem należałoby usunąć znak zapytania z tematu. Chyba, że "Cywilizacja resetu?" jest jedynie pytaniem retorycznym. Może zabrzmi to jak slogan reklamowy, ale powoli zostajemy przyzwyczajeni do tego, że zaczynamy "na szybkiego" likwidować skutki nekomfortowych sytuacji, zapominając o ich przyczynach. Zapraszam do uważnego oglądania spotów reklamowych: złapałeś grzybicę na basenie - użyj jakiegoś kremu/sprayu/maści, a grzybica minie; boli cię głowa - weź jedną z wielu kolorowych pigułek; najadłeś się bez opamiętania pożywieniem ciężkostrawnym - weź kolejną pigułkę, tym razem przeciw wzdęciom; Twoje dziecko (w wieku tzw. młodzieżowym) wygląda jakby uganiało się po kopalni węgla brunatnego - wypierz jego ubrania w superproszku, a uświnione przez pociechę mieszkanie wymyj superpłynem. Wszystko to skłania człowieka do szybkiego i gwałtownego reagowania na niekomfortowe sytuacje półśrodkami. Co z tego, skoro takie rozwiązanie jest dobre tylko na jakiś czas, a potem sytuacja stresogenna powtarza się. W efekcie dochodzi do tego, że stres jakiego doświadcza osobnik stosujący półśrodki (powtarzający się) jest dużo większy niż u osobnika stosującego metodę likwidowania przyczyn (jedna niekomfortowa sytuacja związana z poszukiwaniem i eliminowaniem przyczyn). Oto pewne rozwiązania powyższych przykładów: -Grzybica - zmusić zarządzającego basenem do zachowania higieny i odkażania pomieszczeń, nie raz na tydzień, ale codziennie. -Ból głowy - przyczyn jest wiele, ale często spacer i zmiana trybu życia (skreślenie kawy, fajek, siedzenia przed telewizorem, ewentualnie monitorem ;)) dają lepsze efekty niż prochy. -Wzdęcia - wiem, że wielu konserwatywnych wielbicieli obiadków zbulwersuje moje stwierdzenie, ale obiad się je, a nie żre. Po takim obiedzie należy zacząć palić kalorie. -Brudne dzieci - wiek przeciętnych "brudasów" w reklamie stale rośnie, może wystarczy przyzwyczaić dziecko do dbania o własną higienę, wycierania butów, mycia rąk przed jedzeniem? -Zwiechy systemu - no cóż ;) chyba wiadomo co zaproponuję ;), więc nie wypowiadam się więcej. Być może nie wnoszę nic konstruktywnego do dyskusji, ale czasem warto pomyśleć, czy ta metoda, którą podają nam na tacy "specjaliści", jest na pewno metodą najlepszą i najefektywniejszą.

#10 Mac_Abra

Mac_Abra
  • 674 postów
  • Skądsskątowni

Napisano 15 września 2005 - 12:57

... oraz ile na nas mogą tym zarobić - trzeba to dodać, bo najlepiej działa na wybraźnię (i nie tylko, bo właściwie, to głownie o to chodzi, nie?)

P.S. Shogunty nieczuły krótkowzroczny samolubie wyobraź sobie setki biednych bezrobotnych informatyków-serisantów i ich głodujące rodziny, gdyby nagle zabrakło M$ Win!

;) :mrgreen:

#11 Kwiatki

Kwiatki
  • 1 096 postów
  • SkądPoznan

Napisano 15 września 2005 - 13:04

Moim zdaniem należałoby usunąć znak zapytania z tematu. Chyba, że "Cywilizacja resetu?" jest jedynie pytaniem retorycznym.
Może zabrzmi to jak slogan reklamowy, ale powoli zostajemy przyzwyczajeni do tego, że zaczynamy "na szybkiego" likwidować skutki nekomfortowych sytuacji, zapominając o ich przyczynach.
Zapraszam do uważnego oglądania spotów reklamowych: złapałeś grzybicę na basenie - użyj jakiegoś kremu/sprayu/maści, a grzybica minie; boli cię głowa - weź jedną z wielu kolorowych pigułek; najadłeś się bez opamiętania pożywieniem ciężkostrawnym - weź kolejną pigułkę, tym razem przeciw wzdęciom; Twoje dziecko (w wieku tzw. młodzieżowym) wygląda jakby uganiało się po kopalni węgla brunatnego - wypierz jego ubrania w superproszku, a uświnione przez pociechę mieszkanie wymyj superpłynem.
Wszystko to skłania człowieka do szybkiego i gwałtownego reagowania na niekomfortowe sytuacje półśrodkami. Co z tego, skoro takie rozwiązanie jest dobre tylko na jakiś czas, a potem sytuacja stresogenna powtarza się. W efekcie dochodzi do tego, że stres jakiego doświadcza osobnik stosujący półśrodki (powtarzający się) jest dużo większy niż u osobnika stosującego metodę likwidowania przyczyn (jedna niekomfortowa sytuacja związana z poszukiwaniem i eliminowaniem przyczyn).
Oto pewne rozwiązania powyższych przykładów:
-Grzybica - zmusić zarządzającego basenem do zachowania higieny i odkażania pomieszczeń, nie raz na tydzień, ale codziennie.
-Ból głowy - przyczyn jest wiele, ale często spacer i zmiana trybu życia (skreślenie kawy, fajek, siedzenia przed telewizorem, ewentualnie monitorem ;)) dają lepsze efekty niż prochy.
-Wzdęcia - wiem, że wielu konserwatywnych wielbicieli obiadków zbulwersuje moje stwierdzenie, ale obiad się je, a nie żre. Po takim obiedzie należy zacząć palić kalorie.
-Brudne dzieci - wiek przeciętnych "brudasów" w reklamie stale rośnie, może wystarczy przyzwyczaić dziecko do dbania o własną higienę, wycierania butów, mycia rąk przed jedzeniem?
-Zwiechy systemu - no cóż ;) chyba wiadomo co zaproponuję ;), więc nie wypowiadam się więcej.
Być może nie wnoszę nic konstruktywnego do dyskusji, ale czasem warto pomyśleć, czy ta metoda, którą podają nam na tacy "specjaliści", jest na pewno metodą najlepszą i najefektywniejszą.


dac mu wodki!!!!!!

#12 reeye

reeye

  • 1 506 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 15 września 2005 - 13:30

shogun, święta prawda.
Aby zobaczyć najwyższy szczyt wciśnij guzik
Aby naprawić komputer wciśnij guzik
Aby usłyszeć koncert wciśnij guzik.
Zmęczyłeś się weś pigułkę
Masz zły humor weś pigułkę
Chcesz się dobrze bawić weś pigułkę

Globalna wioska to globalna wioska ma być prosto, i bez wysiłku.

Zgadzam się z shogun, dziadunio windows to tylko jeden z wielu składowychy dających pełen obraz współczesnego płytkiego modelu życia.

#13 krismiszcz

krismiszcz
  • 2 414 postów
  • SkądLUBLIN

Napisano 15 września 2005 - 15:44

P.S. Shogunty nieczuły krótkowzroczny samolubie wyobraź sobie setki biednych bezrobotnych informatyków-serisantów i ich głodujące rodziny, gdyby nagle zabrakło M$ Win!


i biedaczki przeklinające komputery z "jabkiem" na którym nie da się zainstalować Windowsa :mrgreen:

#14 Przemion

Przemion
  • 2 465 postów
  • SkądAmsterdam

Napisano 15 września 2005 - 17:40

Shogun masz racje... dochodzi do tego obraz świata jaki przedstawiają nam reklamy/marketing firm/korporacji, a konkretniej nie tyle przedstawiany, a sprzedawany nam. Cywilizacja resetu... łądnie powiedziane..... jeśli w takim kontekście się na to spojrzy.

#15 Mac_Abra

Mac_Abra
  • 674 postów
  • Skądsskątowni

Napisano 16 września 2005 - 00:08

hueheh, am może raczej: "Reset this cywilizejszyn?"




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych