Ach ten eMac
Kupiłem go dokładnie rok temu. G4 1.25, combo, radek 9200, hdd 40MB. Kosztowal 4 tyiące. Dużo? Kolega powiedział: za tyle moglem ci zlozyc najlepszego peceta. (Juz nie jestesmy kumplami). Kupilem do domu, do zwyklych codziennych nudnych zadan: biurowo-muzyczno-internetowo-rozrywkowych. I nie zawiodlem sie. Mimo, ze maczek ma juz roczek, to niewiele sie postarzal. Troche dorósł, a ja troche sie przy nim nauczylem.
Co do wad. Wszyscy wytykaja monitor. Monitor, jak monitor. Zwykly z kineskopem. Wedlug mnie czas lcd jeszcze nie nadszedl. Jeszcze chyba nie ta jakosc. (mam na mysli monitory za 1000 zlotych). Przyzwyczajony jestem do takich, "staromodnych" monitorow.
Troche jest glosny. To fakt. To ten wentylator. Ale to dzieki niemu chlodzi sie. Mozna bez obaw wsadzic wiekszy dysk i nie zagotuje sie (podobno tak bylo w imacach g3). Mozna tez powiedziec, ze jest jak pierwszy imac, tyle ze to G4. Swoja droga, nie wiem skad przyjelo sie, ze eMac to komputer na rynek edukacyjny. To znaczy wiem, z nazewnictwa. Ale to po prostu domowy komputer, nie gorszy od "lampki".
Oczywiscie rozbudowa. Wsadzilem dysk 120Gb, superdrive'a i dolozylem 512MB ramu. Teraz jest 768 i jest pieknie. Neostrada - czasami udostepniam siec z eMaca do mojej starej A4000T, ale ona juz jest raczej na to za stara.

-skaner, drukarka. Szkoda tylko, ze nie mozna dorzucic choc 32Mb vramu. Kiedys, stanie sie to przeszkoda nie do obejscia.
Wrazenia? Pytaja: gdzie masz stacje dyskow i cdrom. A ja na to: ni mam. Na serio, to kazdy maczek robi wrazenie.
pozdrawiam