Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

"Znikające" utwory z biblioteki aplikacji Muzyka + dziwne zachowanie Time Machine


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 janhalb

janhalb
  • 856 postów

Napisano 18 maja 2020 - 11:22

Zgodnie z sugestią Moderacji zakładam nowy temat.

 

Aplikacja Muzyka. Mam w komputerze sporą bibliotekę muzyki (pozgrywanej z płyt / kupionej w iTunes).

 

Włączałem Muzykę wczoraj - i wszystko było OK. Dziś włączyłem aplikację - i nagle +/- 3/4 mojej muzyki nie mam na liście.

 

Nie ma połowy wykonawców, a w tych, którzy są, jest np. tylko po jednym albumie (z pięciu czy sześciu). Np. listę wykonawców alfabetycznie otwierała Adele - teraz pierwszy jest Aerosmith, a Adele nie ma (kiedy wpisuję w wyszukiwarkę hasło "Adele", pokazuje "Brak wyników w twojej bibliotece".

 

Kiedy zaglądam do Findera (Dysk -> Użytkownicy -> Moje konto -> Muzyka -> iTunes -> iTunes Music) - to wszystkie pliki i katalogi są na miejscu dokładnie tak samo, jak wczoraj, nic się nie zmieniło.

 

Generalnie - nic się od wczoraj nie zmieniło z wyjątkiem tego, że Muzyka części moich nagrań po prostu "nie widzi". Mam np. 5 płyt jednego wykonawcy, wszystkie są w tym samym miejscu (patrząc z poziomu Findera) - Muzyka ma liście dwie z nich, a pozostałych nie.

 

W tym samym ogólnym katalogu są też wykonawcy (jak choćby ta Adele), których Muzyka "nie zauważa".

 

Ktoś wie, o co może chodzić?

 

I jeszcze jedna co najmniej dziwna rzecz: Chciałem sprawdzić, czy dałoby się przywrócić wcześniejszy stan aplikacji z Time Machine. Wchodzę w Time Machine, wskazuję "Aplikacje", znajduję "Muzykę" - OK. Ale kiedy "cofam" Time Machine (do "stanu z przedwczoraj"), to w "Aplikacjach" tej "Muzyki" NIE MA. Po prostu nie ma. Inne aplikacje są, a tej nie. Tak, jakbym wczoraj ją zainstalował, a wcześniej jej nie było.

 

Co jest, do jasnej karbidówki?!

 

Update:

 

Spróbowałem ręcznie, z poziomu katalogu, "otworzyć" te brakujące płyty. Klikam (to przykład) Adele -> katalog z konkretną płytą, zaznaczam wszystkie utwory, klikam "otwórz" - i cała płyta grzecznie pojawia się w "Muzyce". Po zamknięciu aplikacji i jej ponownym uruchomieniu nadal tam jest. Działa także polecenie Plik -> Importuj i wskazanie konkretnych albumów.

 

Ale czy w związku z tym mam teraz ręcznie "dodawać" do listy wszystkie te albumy, które już tam były, a nagle ich nie ma? Już pal sześć, że to zajmie mnóstwo czasu - ale jaką mam gwarancję, że jutr czy za dwa dni nie "znikną" znowu?

 
Będę wdzięczny za jakieś podpowiedzi, bo sytuacja jest dziwna.

Użytkownik janhalb edytował ten post 18 maja 2020 - 11:25

Mac Mini late 2012, i7 2,3 GHz, 16 GB RAM, 1 TB SSD + 1 TB HDD

MacBook Pro mid 2010, i5 2,4 GHz, 4 GB RAM, 500 GB HDD


#2 filu_

filu_
  • 284 postów

Napisano 18 maja 2020 - 11:43

Niewiele wniosę do tematu, bo zwróciłem maca (z innego powodu) ale sposób zarządzania multimediami odstręcza mnie od tego systemu. Niektórych albumów też nie było u mnie widać (w ścieżce Albumy, Wykonawcy itp..), mimo importu (ale od początku, nie tak jak u Ciebie), chociaż pomagało ręczne dodanie ich do playlisty (były, bodajże w Ostatnio dodanych, często nie jako katalog ale luźne pliki).

 

Trzeba też mieć świadomość, co się klika, np. ja kliknąłem nieopatrznie "Uporządkuj bibliotekę" i aplikacja z kliku katalogów składanek powyciągała mi wszystkie utwory do osobnych katalogów wg zasady 1 wykonawca = 1 katalog. Oczywiście to ja zaznaczyłem chcecbox, więc to moja wina, nie aplikacji ale dokładnie też miałem takie uczucie, że nie ja decyduję co, gdzie i jak i że któregoś dnia mocno się zdziwię :) A przy kilkudziesięciu GB danych zdziwienie nie będzie należało do przyjemnych.

 

Może to jakiś problem systemowy, bo podobny mechanizm "gubienia" całych katalogów miałem podczas "importu" zdjęć z zewnętrznego dysku (tyle że nie znikały a po prostu nie importowały się).

Zarówno przy zdjęciach jak i przy muzyce "import" dotyczył tylko tworzenia biblioteki, bez kopiowania oryginałów z zewnętrznego dysku na wewnętrzny, więc poniekąd stan, do którego - jak sądzę - zmierzasz.


Użytkownik filu_ edytował ten post 18 maja 2020 - 11:45

Mam mdłości na widok jabłek


#3 winmaciek

winmaciek
  • 2 705 postów
  • Płeć:

Napisano 18 maja 2020 - 11:45

Jest to dziwne, aczkolwiek przeciągnięcie i upuszczenie całego katalogu z muzyką powinno rozwiązać problem (tak intuicyjnie). 

Możesz jeszcze spróbować znaleźć plik biblioteki (ma rozszerzenie .musicdb; na początek szukałbym w katalogu z Muzyką) i spróbować go przywrócić przez Time Machine.

PS Przywracanie całej aplikacji przez TM to całkiem oryginalny pomysł, ale generalnie nie tędy droga – różne preferencje i bazy danych są trzymane osobno. Przez TM mógłbyś (być może, nigdy tego nie próbowałem) co najwyżej przywrócić poprzednią wersję aplikacji.


iPhone XS, iPad 10.5"

#4 janhalb

janhalb
  • 856 postów

Napisano 18 maja 2020 - 12:00

Pytania:

 

1. "Przeciągnięcie i upuszczenie" - skąd dokąd? Nie chcę narobić jeszcze większego bałaganu.

 

2. Na całym moim dysku nie ma żadnego pliku z rozszerzeniem .musicdb

 

Jest jeden plik z rozszerzeniem .musiclibrary - w katalogu Muzyka - utworzony wczoraj o 22:31

 

Są także pliki z rozszerzeniami .itdb i jeden z rozszerzeniem .itdl (w katalogu iTunes)

 

Wydaje mi się, że problem polega na przejściu z aplikacji iTunes w Mojave do aplikacji Muzyka pod Cataliną - i jakimś zamieszaniu między bibliotekami. Pytanie tylko, dlaczego akurat teraz (z Mojave na Catalinę przesiadłem się już dobry czas temu)…

 

OK, zrobiłem tak:

 

W aplikacji Muzyka kliknąłem Plik -> Importuj i wskazałem CAŁY dawny katalog iTunes Music. Aplikacja wessała go - i teraz wszystko jest OK. Tyle, że katalog się skopiował: te same katalogi z wykonawcami i albumami są teraz w dawnym katalogu (moje konto -> Muzyka -> iTunes -> iTunes Music) i w nowym (moje konto -> Muzyka -> Music -> Multimedia).

 

Żeby nie zajmować niepotrzebnie miejsca, stary katalog "iTunes Music" wywalę do kosza (…oczywiście najpierw na wszelki wypadek zrobiwszy kopię na jakimś zewnętrznym dysku).

 

Ale o co chodzi - naprawdę nie rozumiem. Wygląda to tak, jakby niezależnie od przesiadki na Catalinę jakiś czas temu, wczoraj nastąpiła jakaś istotna aktualizacja aplikacji Muzyka, która namieszała…


Użytkownik janhalb edytował ten post 18 maja 2020 - 12:11

Mac Mini late 2012, i7 2,3 GHz, 16 GB RAM, 1 TB SSD + 1 TB HDD

MacBook Pro mid 2010, i5 2,4 GHz, 4 GB RAM, 500 GB HDD


#5 cronopioverde

cronopioverde
  • 3 508 postów
  • Płeć:
  • Skądprzytuptał nocą jeż?

Napisano 18 maja 2020 - 17:21

Nieco żalów tytułem wstępu:

iTunes pod koniec swego istnienia miało niechlubną opinię mało intuicyjnej, topornej, przeładowanej kobyły. Pewnie słusznie. Postanowiono ją zatem odchudzić, rozdzielając na trzy. Plan zacny, wykonanie, niestety, coraz powszechniejsze ostatnio, kiedy deweloperzy mają zdążyć na deadline, a nie na gotowy produkt. Z tego powodu aplikacja Muzyka nie jest jeszcze za bardzo „reliable”, którego to słowa dział marketingu z upodobaniem nadużywa. Zdarza się, że popsuje bibliotekę, bywa, że nie pamięta ustawień widoku albo na przykład nie przewinie poza 72 rząd w widoku albumów, jak ktoś ma ich dużo, bo z pośpiechu popełniono szkolne błędy w projektowaniu interfejsu graficznego. Życie.
 
Ale do sedna: nie wydaje mi się, żeby powyższe miało miejsce w tym akurat wypadku. Nie trzeba śledczego, żeby spostrzec, że migrowałeś z Mojave „na brudno”, ponieważ widać zachowane katalogi iTunes > iTunes Music. Nowa Muzyka tylko sobie z nich korzystała. Na podstawie kolejnego Twego wpisu śmiem przypuszczać, że wczoraj około 22:31, wkrótce po zadaniu pytania na forum o przeniesienie biblioteki na dysk zewnętrzny/drugi wewnętrzny, przeglądałeś preferencje aplikacji, a konkretnie kartę Pliki. I teraz jedno z dwojga: niechcący kliknąłeś albo kwadraciki „Utrzymuj porządek w folderze multimediów aplikacji Muzyka” czy też „Kopiuj pliki dodawane… etc.”, zaznaczając lub odznaczając, w zależności od tego, co było ustawione przedtem, albo też przycisk „Wyzeruj” [w domyśle: położenie folderu multimediów]; no i zatwierdziłeś. Program Muzyka zaś z właściwym sobie wdziękiem rozpoczął budowanie nowej biblioteki, pomijając sporo albumów, czego skutki odczułeś.
 
Rozwiązaniem byłyby również dwie opcje:
1. Z Time Machine przywrócić plik biblioteki (nie aplikację bynajmniej, bo to biblioteka się „spsuła” akurat wtedy, a kiedy aplikacja, to już nie będę powtarzał) sprzed wspomnianej godziny. I celnie zauważyłeś: to ~/Music/Music/[nazwa].musiclibrary (gwoli precyzji: jest pakietem, który zawiera w sobie plik o nazwie Library.musicdb, to prawda, ale tu chodzi o całość, nie ten pojedynczy). Jednakże w tym wypadku nie ma gwarancji, że znowu sobie Muzyka nie postanowi kiedyś tego uaktualnić w sposób, który Ci się nie spodoba.
2. Jak radził winmaciek i jak de facto zrobiłeś, ponownie zaimportować cały katalog mediów (również fakt, że stworzyło Ci przy tej okazji swój domyślny katalog $HOME -> Muzyka -> Music -> M(ultim)edia, pozwala mi podejrzewać Twoje nieintencjonalne kliknięcie wczoraj wieczorem). Plik biblioteki zostanie stworzony na nowo.
 
Na przyszłość, gdyby znowu aplikacja zamierzała poświrować z plikiem biblioteki – kopia zapasowa, oczywiste, ale ponadto pomocny może być sposób na przebudowę tejże znany z czasów iTunes i wielokrotnie opisywany w sieci. Do tego jednak potrzeba pliku biblioteki z rozszerzeniem .xml, którego Muzyka (jak i ostatnie wersje iTunes) już nie tworzy z automatu, toteż nie pozostaje nic innego, jak zrobić go samemu, kiedy mamy bibliotekę w idealnym stanie: Plik -> Biblioteka -> Eksportuj bibliotekę muzyczną… załatwia temat. Zachowujemy na wszelki wypadek i oby się nigdy nie przydał.
 
PS. Dodam, bo i tak dużo mi się napisało: to nie wina Time Machine ani niczyja, że nie zobaczyłeś Muzyki w kopii. Szukałeś nie tam, gdzie trzeba, w backupach. To „wina” Cataliny: syntetyzuje woluminy (dla uproszczenia nazwijmy je domyślnie Macintosh HD i Macintosh HD – dane) jako jeden w GUI, lecz nie w GUI kopii zapasowych. Powinieneś patrzeć pod [nazwa komputera] -> [nazwa dysku, bez „dane”] -> System -> Aplikacje. Tam są wszystkie natywne. Tym niemniej, nie zalecam przywracania ich z backupu (o ile to w ogóle możliwe; przecież katalog System powinien niby być user-immuned), lepiej już nadpisać reinstalacją w razie poważnej potrzeby.
 
Mam nadzieję, że nie zaciemniłem jeszcze bardziej… ;-)

  • winmaciek lubi to

Po pierwsze: na priv mogę zbereźne żarty poopowiadać, pomagam na forum.

Po drugie: brak mojej odpowiedzi na łamaną polszczyznę to wybór purysty. Z tym się nie walczy.
Po trzecie: postawy roszczeniowe zostawiamy dla BOK.
Zmian traffic lights nie przewiduję…


#6 janhalb

janhalb
  • 856 postów

Napisano 18 maja 2020 - 18:36

Nie, nie zaciemniłeś, wielkie dzięki za bardzo szczegółowe wyjaśnienie. Najpewniej było tak, jak piszesz.

 

Na razie poradziłem sobie tak, jak napisałem wyżej - nie bawiłem się już w przywracanie pliku biblioteki, tylko kazałem Muzyce zaimportować cały katalog dawnego iTunes Music, a tamten wykasowałem (zrzuciwszy oczywiście kopię na zewnętrzny dysk, just in case).

 

I na razie wygląda, że wszystko działa OK.

 

Teraz tylko zastanawiam się nad tym, o czym pisałem wczoraj, czyli nad wyrzuceniem całego katalogu muzyki na dodatkowy dysk (nie zewnętrzny, tylko drugi dysk w moim Mini). Czy jeśli "fizycznie" wszystkie pliki z muzyką przeniosę tam, a potem w preferencjach aplikacji wskażę "Położenie folderu multimediów aplikacji Muzyka" tam właśnie, to wszystko będzie działać, czy znowu zaczną się problemy… Z jednej strony chętnie zwolniłbym sobie te 40 GB na dysku głównym, z drugiej - nie bardzo mam czas bawić się w robienie wszystkiego od nowa w razie czego…

 

Cóż, jeszcze pomyślę. Tak czy owak - dziękuję za pomoc i wyjaśnienia.


Mac Mini late 2012, i7 2,3 GHz, 16 GB RAM, 1 TB SSD + 1 TB HDD

MacBook Pro mid 2010, i5 2,4 GHz, 4 GB RAM, 500 GB HDD


#7 winmaciek

winmaciek
  • 2 705 postów
  • Płeć:

Napisano 18 maja 2020 - 20:30

To „powinno” pójść łatwo akurat. Zmieniasz lokalizację biblioteki w preferencjach, upewniasz się, że opcja „kopiuj pliki do katalogu muzyka” (czy jak to się nazywa obecnie) jest zaznaczona i konsolidujesz bibliotekę.
iPhone XS, iPad 10.5"

#8 cronopioverde

cronopioverde
  • 3 508 postów
  • Płeć:
  • Skądprzytuptał nocą jeż?

Napisano 19 maja 2020 - 09:55

Zgadzam się. Powinno. Też posiadam sporą bibliotekę muzyki.

$ du -sh /Volumes/Przechowalnia/iTunes\ Media/Music/
862G /Volumes/Przechowalnia/iTunes Media/Music/

Miotałem nią po różnych dyskach zewnętrznych i nigdy nie napotkałem większych niedogodności. Go ahead. No ale to już też wyjaśniono linkiem w tamtym wątku.


Po pierwsze: na priv mogę zbereźne żarty poopowiadać, pomagam na forum.

Po drugie: brak mojej odpowiedzi na łamaną polszczyznę to wybór purysty. Z tym się nie walczy.
Po trzecie: postawy roszczeniowe zostawiamy dla BOK.
Zmian traffic lights nie przewiduję…


#9 janhalb

janhalb
  • 856 postów

Napisano 19 maja 2020 - 22:49

Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc i wyjaśnienia.


Mac Mini late 2012, i7 2,3 GHz, 16 GB RAM, 1 TB SSD + 1 TB HDD

MacBook Pro mid 2010, i5 2,4 GHz, 4 GB RAM, 500 GB HDD


#10 winmaciek

winmaciek
  • 2 705 postów
  • Płeć:

Napisano 19 maja 2020 - 23:08

Skoro się wyjaśniło, to pozwolę sobie zamknąć wątek.


iPhone XS, iPad 10.5"




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych