Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Serwis w Cortland a próba wymuszenia wymiany telefonu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 qulaa

qulaa
  • 38 postów
  • SkądKatowice

Napisano 11 lutego 2019 - 17:34

Cześć,

 

chciałbym podzielić się historią, która spotkała mnie ostatnio w serwisie firmy Cortland.

 

Powodem wizyty był problem z moim iPhonem 6s - telefon nie włączał się ani nawet nie próbował ładować. Oddałem go do najbliższego serwisu w okolicy - trafiło na Cortland w Katowicach.

 

Telefon oddałem 15.01, kilka dni później dostałem mail z informacją:

"W ramach naprawy, proponujemy wymianę urządzenia w całości, zgodnie z warunkami napraw Apple.
Cena uwzględniająca zwrot uszkodzonego urządzenia do producenta: 1449 zł (w tym 23% podatku VAT)."

 

Zrezygnowałem z propozycji i odebrałem telefon.

 

Wiedząc, że telefon jest trupem - w końcu sprawdził go autoryzowany serwis - postanowiłem dla zabawy sam go rozebrać i poskładać. Ku mojemu zdziwieniu telefon ożył i działa bez problemu od ponad dwóch tygodni. Nic nie wymieniłem podczas tej operacji - obstawiam, że któreś ze złącz nie było wpięte do końca(?). Mam wrażenie, że w serwisie nawet go nie otworzyli.

 

Sprawę postanowiłem zgłosić do firmy Cortland. Opisałem wszystko jak wyżej i dostałem odpowiedz:

 
"Dzień dobry,

diagnoza oraz oferta została przeprowadzona zgodnie z polityką firmy Apple."

 

Próbowałem dowiedzieć się coś więcej o tej polityce i jedynie co dostałem to numer telefonu do wsparcia Apple i odpowiedź:

"zgodnie z polityką prywatności firmy Apple, serwis Cortland nie jest upoważniony do przekazywania procedur instrukcji czy innych informacji z wewnętrznego systemu producenta."

 

 

Podsumowując, gdyby nie to, że chciałem sprawdzić jak wygląda 6s w środku byłbym dzisiaj chudszy o prawie 1500zł :)

Wspomnę jeszcze, że telefon był juz po gwarancji, a na początku grudnia 2018 skorzystałem z programu wymiany baterii dzięki czemu telefon dostał drugie życie. Działa na najnowszym iOS.

 

 

Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale pokrywa się to trochę z dzisiejszym newsem:

https://myapple.pl/p...a-nowsze-modele

 

 

 

Użytkownik qulaa edytował ten post 11 lutego 2019 - 17:34


#2 Emej

Emej
  • 1 043 postów
  • SkądWrocław

Napisano 11 lutego 2019 - 20:04

Pewnie nie otwierali, bo odpalili soft diagnostyczny, który pokazał określony błędy. Raczej serwisanci (zwłaszcza w serwisach autoryzowanych) nie rozbierają telefonów i nie składają z powrotem, żeby sprawdzić, czy to może akurat pomoże;D


  • MasterM lubi to

MBP Retina 15 2014 | iP X Space Gray | Apple Watch S4 | Airpods


#3 bee3

bee3
  • 3 564 postów

Napisano 13 lutego 2019 - 00:09

Pewnie nie otwierali, bo odpalili soft diagnostyczny, który pokazał określony błędy. Raczej serwisanci (zwłaszcza w serwisach autoryzowanych) nie rozbierają telefonów i nie składają z powrotem, żeby sprawdzić, czy to może akurat pomoże;D

Jaki soft diagnostyczny mogli odpalić na nieuruchamiającym się telefonie ?

 

 

Powodem wizyty był problem z moim iPhonem 6s - telefon nie włączał się ani nawet nie próbował ładować. 

 

W większości przypadków opisywanych na forach (również tym): jeżeli telefon nie miał jakiejś "przygody" tylko nagle zgasł i nie chciał się ładować - wystarcza bez otwierania telefonu zrobienie resetu (ewentualnie odpięcie baterii) i z Twojego opisu wynika, że i w tym przypadku również wystarczyłby reset.

 

 

 

... obstawiam, że któreś ze złącz nie było wpięte do końca(?).

W niegrzebanym telefonie wszystkie złącza są zabezpieczone dodatkowymi przykręcanymi blaszkami. Nie ma możliwości samoistnego "wypięcia" nawet przy silnym wstrząsie.


Pomogłem ?   -  Lubię to 


#4 MasterM

MasterM
  • 1 379 postów

Napisano 13 lutego 2019 - 12:30

W niegrzebanym telefonie wszystkie złącza są zabezpieczone dodatkowymi przykręcanymi blaszkami. Nie ma możliwości samoistnego "wypięcia" nawet przy silnym wstrząsie.

Tutaj wymieniana była bateria, więc może coś nie zostało dobrze przykręcone.

Użytkownik MasterM edytował ten post 13 lutego 2019 - 12:30


#5 bee3

bee3
  • 3 564 postów

Napisano 14 lutego 2019 - 11:17

Tutaj wymieniana była bateria, więc może coś nie zostało dobrze przykręcone.

 

Bateria była podobno wymieniana w ramach programu wymiany baterii :

 

 

... na początku grudnia 2018 skorzystałem z programu wymiany baterii 

 

O ile więc Autor wątku nie pomylił serwisów - wypada przypuszczać że był to serwis autoryzowany.

Jeżeli tak, to nie mogło "coś nie zostać dobrze przykręcone".


Pomogłem ?   -  Lubię to 


#6 MasterM

MasterM
  • 1 379 postów

Napisano 14 lutego 2019 - 22:25

O ile więc Autor wątku nie pomylił serwisów - wypada przypuszczać że był to serwis autoryzowany.
Jeżeli tak, to nie mogło "coś nie zostać dobrze przykręcone".

Zdziwiłbyś się. Czasami nawet w Apple Storze o śrubkach zapominają :-)

Użytkownik MasterM edytował ten post 14 lutego 2019 - 22:26


#7 qulaa

qulaa
  • 38 postów
  • SkądKatowice

Napisano wczoraj, 17:09

Bateria była podobno wymieniana w ramach programu wymiany baterii :

 

O ile więc Autor wątku nie pomylił serwisów - wypada przypuszczać że był to serwis autoryzowany.

Jeżeli tak, to nie mogło "coś nie zostać dobrze przykręcone".

 

Bateria została wymieniona w autoryzowanym serwisie w ramach programu wymiany baterii.

 

 

W większości przypadków opisywanych na forach (również tym): jeżeli telefon nie miał jakiejś "przygody" tylko nagle zgasł i nie chciał się ładować - wystarcza bez otwierania telefonu zrobienie resetu (ewentualnie odpięcie baterii) i z Twojego opisu wynika, że i w tym przypadku również wystarczyłby reset.

 

Probowałem hard resetu, ale nie pomogło. Mogę teraż załować, że nie rozkładałem go fragmentami - sprawdzając co chwile czy już telefon działa. Byłem pewien, że telefon już padł i nie ma to sensu - bardzo się zdziwiłem jak po wszystkim urochomił się ;)






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych