Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Gwarancja Apple - co można, a czego nie.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
39 odpowiedzi w tym temacie

#1 imrik

imrik
  • 3 450 postów
  • SkądWrocław, Poland

Napisano 13 marca 2017 - 12:19

To zadzwoń do Apple i się dopytaj a się przekonasz.

Rzecz w tym, że serwis Cortland (jak i jakikolwiek inny serwis AASP na świecie) nie jest autoryzowany do modyfikowania sprzętu. Mają autoryzacje jedynie w zakresie naprawy. W gwarancji jest osobny podpunkt dotyczący modyfikacji sprzętu lub oprogramowania i generalnie samo Apple musi Ci dać pisemną zgodę :)

 

Serwis iSpot zaoferuje Ci taką rzecz i sami biorą na siebie gwarancję. Jako, że są autoryzowanym serwisem Apple nie musisz się obawiać że będzie spina w razie czego.


  • kalvin lubi to

#2 bee3

bee3
  • 3 841 postów

Napisano 13 marca 2017 - 20:10

To zadzwoń do Apple i się dopytaj a się przekonasz.

Rzecz w tym, że serwis Cortland (jak i jakikolwiek inny serwis AASP na świecie) nie jest autoryzowany do modyfikowania sprzętu. Mają autoryzacje jedynie w zakresie naprawy. W gwarancji jest osobny podpunkt dotyczący modyfikacji sprzętu lub oprogramowania i generalnie samo Apple musi Ci dać pisemną zgodę :)

 

Serwis iSpot zaoferuje Ci taką rzecz i sami biorą na siebie gwarancję. Jako, że są autoryzowanym serwisem Apple nie musisz się obawiać że będzie spina w razie czego.

Jak napisałem wcześniej: infolinia Apple też nie jest umocowana do kształtowania (zmiany) treści warunków gwarancji.

Zamiana dysku HDD na SSD (podobnie jak wymiana RAM w fabrycznych podstawkach) nie narusza podpunktu "g" na który prawdopodobnie się powołujesz, ponieważ nie zmienia się w komputerze "...sposób jego działania lub możliwości ..." .


Pomogłem ?   -  Lubię to 


#3 imrik

imrik
  • 3 450 postów
  • SkądWrocław, Poland

Napisano 14 marca 2017 - 09:39

Sama zmiana dysku nie, ale ze zmianą wiąże się rozebranie komputera który nie powinien być zgodnie z autoryzacją rozbierany w tym celu i o to się rozbija.

 

W trakcie takiej operacji jeśli coś zostanie uszkodzone to będzie problem. Sęk w tym, że wada może się uwidocznić już po fakcie. Wtedy jeśli komputer na gwarancji trafia do serwisu a w środku jest coś czego tam być nie powinno i nie ma śladu w systemie serwisowym Global Service Exchange to znaczy, że była nieautoryzowana modyfikacja nieautoryzowanego personelu i gwarancji już po prostu nie ma.

A serwis autoryzowany nie ma możliwości podmienić dysku i zarejestrować tego faktu w GSX bo tam po prostu takiej opcji nie ma i koło się zamyka.

 

Pracowałem w serwisie autoryzowanym i wiem jak to wygląda - gdy trafia sprzęt gdzie w środku jest coś co nie pasuje pod model komputera to z automatu całość nie ma gwarancji i koniec kropka. Nie ma żadnej możliwości dyskutowania z Apple a serwis na siebie kosztów nie będzie brać gdy sam się tego nie podejmował. Na koszt klienta nie ma problemu generalnie.

Kiedy sami robiliśmy modyfikacje gdy sprzęt był jeszcze w okresie gwarancji to po prostu braliśmy to na siebie. W razie "W" gdy była potrzeba wysłać komputer do centrum serwisowego Apple w Holandii na półce był zawsze oryginalny dysk i można było go wstawić tak by serwis Apple się nie połapał, że jakakolwiek zamianka w ogóle miała miejsce. Z reguły wystarczyło po prostu zamówić odpowiednią część i nie spowiadać się Applowi z tego co tam w środku jest - zdjęcia można zrobić tak by nie było widać lub można na potrzebę zdjęć do dokumentacji zamontować oryginalny dysk po prostu.



#4 czapla87

czapla87
  • 6 postów

Napisano 14 marca 2017 - 19:15

Sama zmiana dysku nie, ale ze zmianą wiąże się rozebranie komputera który nie powinien być zgodnie z autoryzacją rozbierany w tym celu i o to się rozbija.

 

W trakcie takiej operacji jeśli coś zostanie uszkodzone to będzie problem. Sęk w tym, że wada może się uwidocznić już po fakcie. Wtedy jeśli komputer na gwarancji trafia do serwisu a w środku jest coś czego tam być nie powinno i nie ma śladu w systemie serwisowym Global Service Exchange to znaczy, że była nieautoryzowana modyfikacja nieautoryzowanego personelu i gwarancji już po prostu nie ma.

A serwis autoryzowany nie ma możliwości podmienić dysku i zarejestrować tego faktu w GSX bo tam po prostu takiej opcji nie ma i koło się zamyka.

 

Pracowałem w serwisie autoryzowanym i wiem jak to wygląda - gdy trafia sprzęt gdzie w środku jest coś co nie pasuje pod model komputera to z automatu całość nie ma gwarancji i koniec kropka. Nie ma żadnej możliwości dyskutowania z Apple a serwis na siebie kosztów nie będzie brać gdy sam się tego nie podejmował. Na koszt klienta nie ma problemu generalnie.

Kiedy sami robiliśmy modyfikacje gdy sprzęt był jeszcze w okresie gwarancji to po prostu braliśmy to na siebie. W razie "W" gdy była potrzeba wysłać komputer do centrum serwisowego Apple w Holandii na półce był zawsze oryginalny dysk i można było go wstawić tak by serwis Apple się nie połapał, że jakakolwiek zamianka w ogóle miała miejsce. Z reguły wystarczyło po prostu zamówić odpowiednią część i nie spowiadać się Applowi z tego co tam w środku jest - zdjęcia można zrobić tak by nie było widać lub można na potrzebę zdjęć do dokumentacji zamontować oryginalny dysk po prostu.

 

Czyli pracując w serwisie nie prowadzicie żadnych wzmianek dotyczących naprawy/upgrade u danego sprzętu? To jakbym zgłosił się do serwisu VW po wymianę radia, które kupiłem u nich w autoryzowanym sklepie. Oni wymieniliby mi radio, a kiedy by się zepsuło po jakimś czasie, to powiedzieliby, że w oryginalnej konfiguracji samochodu takiego radia nie było i nie mogą mi go naprawić/wymienić. 

Doesn't make sense at all :/


  • bee3 lubi to

#5 bee3

bee3
  • 3 841 postów

Napisano 14 marca 2017 - 20:43

...

Pracowałem w serwisie autoryzowanym i wiem jak to wygląda - gdy trafia sprzęt gdzie w środku jest coś co nie pasuje pod model komputera to z automatu całość nie ma gwarancji i koniec kropka. Nie ma żadnej możliwości dyskutowania z Apple a serwis na siebie kosztów nie będzie brać gdy sam się tego nie podejmował. Na koszt klienta nie ma problemu generalnie.

Kiedy sami robiliśmy modyfikacje gdy sprzęt był jeszcze w okresie gwarancji to po prostu braliśmy to na siebie. W razie "W" gdy była potrzeba wysłać komputer do centrum serwisowego Apple w Holandii na półce był zawsze oryginalny dysk i można było go wstawić tak by serwis Apple się nie połapał, że jakakolwiek zamianka w ogóle miała miejsce. Z reguły wystarczyło po prostu zamówić odpowiednią część i nie spowiadać się Applowi z tego co tam w środku jest - zdjęcia można zrobić tak by nie było widać lub można na potrzebę zdjęć do dokumentacji zamontować oryginalny dysk po prostu.

Jestem ciekaw cóż to za serwis (autoryzowany ?) wysyła komputery Apple (iMac) do Holandii do naprawy zamiast robić naprawy na miejscu.
 

Wracając jednak do głównego wątku: "Z automatu" to można kupić lody, a nie pozbawić Klienta praw gwarancyjnych poprzez własną (dość swobodną) interpretację warunków określonych przez producenta.

Per analogiam np. do rozszerzania pamięci w iMac-u 27" gdzie dostęp do modułów jest dla użytkownika bez konieczności rozbierania komputera: w takim przypadku również gwarancja na komputer nie jest anulowana, a różnica w stosunku do przypadku zamiany HDD na SSD polega na tym, że ta druga (zamiana dysków) dla zachowania gwarancji na komputer powinna być wykonania przez Apple lub autoryzowany przez Apple serwis (Autoryzowany Dostawca Usług Apple).
Oczywiście same dyski czy pamięci (firm trzecich), które użytkownik montuje (lub zleca montaż serwisowi) nie są obejmowane gwarancją komputera Apple.
 


Pomogłem ?   -  Lubię to 


#6 imrik

imrik
  • 3 450 postów
  • SkądWrocław, Poland

Napisano 15 marca 2017 - 10:01

Czyli pracując w serwisie nie prowadzicie żadnych wzmianek dotyczących naprawy/upgrade u danego sprzętu? To jakbym zgłosił się do serwisu VW po wymianę radia, które kupiłem u nich w autoryzowanym sklepie. Oni wymieniliby mi radio, a kiedy by się zepsuło po jakimś czasie, to powiedzieliby, że w oryginalnej konfiguracji samochodu takiego radia nie było i nie mogą mi go naprawić/wymienić. 

Doesn't make sense at all :/

Jak pisałem wcześniej - niechętnie ale robiliśmy wyjątki. Dla klienta z ulicy odpowiedź była jedna - "nie" bo nie wiadomo kto to jest: szpieg od Apple (robią audyt co miesiąc), normalny człowiek który zrozumie sytuacje lub wariat który będzie uparcie twierdzić że jemu się należy bo on nie przyjmuje argumentów.

Generalnie naszym klientom nie robiliśmy problemów w tym wypadku bo staraliśmy się być jak najbardziej proklientcy jak to tylko możliwe + można było krzyknąć sobie niezłe pieniądze za robociznę. Zawsze jednak upewnialiśmy się dwa razy, że klient rozumie że od momentu naszej ingerencji jedynym serwisem dającym gwarancję na 100% sprzętu jesteśmy my a inne serwisy mogą odrzucić gwarancję z powodu niefabrycznych elementów.

 

Jak jest obecnie to nie wiem bo już nie pracuję w APR z ASP. Zadzwoń i się przekonaj sam :)

 

Apple to nie branża samochodowa. Model biznesowy producenta jest taki, że jeśli chcesz mieć SSD w iMac to możesz taką konfigurację kupić.

Zadzwoń na infolinię Apple i zapytaj się o możliwość rozbudowy dysku w iMac najnowszym. Powiedzą, że się nie da i że trzeba kupić nowy komputer lub mogą Ci sprzedać szybki dysk na thunderbolt. Gdy padnie zapytanie o usługę serwisową to dostaniesz wymajającą odmowę zgodnie z zasadą "nie mówi klientowi nie - dawaj mu alternatywne propozycje".

Cała branża walczy jak lwy o to by nie być objętymi tymi samymi regulacjami co branża samochodowa.

https://arstechnica....to-repair-laws/

 

 

Jestem ciekaw cóż to za serwis (autoryzowany ?) wysyła komputery Apple (iMac) do Holandii do naprawy zamiast robić naprawy na miejscu.
 

Wracając jednak do głównego wątku: "Z automatu" to można kupić lody, a nie pozbawić Klienta praw gwarancyjnych poprzez własną (dość swobodną) interpretację warunków określonych przez producenta.

Per analogiam np. do rozszerzania pamięci w iMac-u 27" gdzie dostęp do modułów jest dla użytkownika bez konieczności rozbierania komputera: w takim przypadku również gwarancja na komputer nie jest anulowana, a różnica w stosunku do przypadku zamiany HDD na SSD polega na tym, że ta druga (zamiana dysków) dla zachowania gwarancji na komputer powinna być wykonania przez Apple lub autoryzowany przez Apple serwis (Autoryzowany Dostawca Usług Apple).
Oczywiście same dyski czy pamięci (firm trzecich), które użytkownik montuje (lub zleca montaż serwisowi) nie są obejmowane gwarancją komputera Apple.
 

 

Niestety nie mogę powiedzieć jaki to serwis. NDA. Ale tutaj jest bez znaczenia bo każdy autoryzowany serwis może zostać poproszony o wysłanie sprzętu do centrum serwisowego Apple. Najbliższe nas są w Niemczech, Holandi i w Czechach niedługo się otwiera). Gdy ja pracowałem to nasz punkt wysyłał telefony do Niemiec a komputery do Holandii.

 

Czasami bywa tak, że infolinia Apple GSX grzecznie prosi serwisanta o to by wysłał sprzęt do centrum serwisowego wskazując dokładnie punkt. Na przykład w wypadku gdy serwisant składa wniosek o wyjątek serwisowy na konkretną sprawę a Apple nie chce podjąć decyzji na podstawie samych zdjęć i konsultacji lub gdy sprawa zostanie wylosowana do rutynowej kontroli. Rzadko, ale czasami się zdarza. Transport to żaden problem bo wysyłka sprzętu rano o 9:00 i na miejscu była po południu tego samego dnia. Wysyłka lotnicza na koszt Apple.

 

Niestety nie są to "samodzielne interpretacje" tylko wytyczne Apple. W momencie gdy masz autoryzacje od Apple musisz postępować tak jak oni Ci zagrają.

 

Co do pozbawiania klienta gwarancji - Apple ma na ten temat inne zdanie :) Dla nich temat jest prosty - zakleiliśmy komputer, zamknęliśmy ich własnymi śrubkami, w instrukcji napisaliśmy że nie wolno i w gwarancji kryjemy sobie dupę, że jeśli sprzęt jest używany niezgodnie z instrukcją to koniec kropka.

 

 

 

Roczna gwarancja Apple to dobrowolna gwarancja udzielona przez producenta
Niniejsza gwarancja nie dotyczy (a) części, które zużywają się z upływem czasu, takich jak baterie lub powłoki ochronne, chyba że uszkodzenia powstały w wyniku wad materiałowych lub wad wykonania; ( B) drobnych uszkodzeń, w tym zadrapań, wgnieceń lub pęknięć plastikowych elementów portów; © uszkodzeń powstałych w wyniku używania produktu z produktem osoby trzeciej lub z produktem, który nie jest zgodny ze specyfikacjami Produktu Apple. Specyfikacje dla wszystkich Produktów Apple dostępne są na stronie internetowej apple.com w zakładce specyfikacje techniczne, a także są dostępne w sklepach; (d) uszkodzeń powstałych w wyniku wypadku, nadużycia, nieprawidłowej eksploatacji, kontaktu z cieczą, pożaru, trzęsienia ziemi lub innych przyczyn zewnętrznych; (e) uszkodzeń powstałych w wyniku używania Produktu Apple w sposób niezgodny z opublikowanymi przez Apple podręcznikami użytkownika, danymi technicznymi lub innymi instrukcjami dotyczącymi Produktu Apple; (f) uszkodzeń powstałych w wyniku przeprowadzania czynności serwisowych (łącznie z aktualizacjami i rozszerzeniami) przez osoby niebędące przedstawicielami Apple ani Autoryzowanym dostawcą usług Apple ("Autoryzowany dostawca usług Apple"); (g) Produktu Apple, który bez pisemnej zgody Apple został zmodyfikowany tak, że zmienił się sposób jego działania lub możliwości. Dla uniknięcia wątpliwości, instalacja i korzystanie z aplikacji nabytych w Apple App Store lub z aktualizacji sprzętu zgodnych ze specyfikacjami technicznymi opisanymi w instrukcji Produktu Apple pozostają bez wpływu na niniejszą gwarancję; (h) w przypadku usunięcia lub zatarcia jakiegokolwiek numeru seryjnego Produktu Apple lub (i) w przypadku, gdy Apple otrzyma informacje od właściwych organów publicznych, że Produkt Apple jest kradziony, lub jeżeli użytkownik nie jest w stanie dezaktywować chronionych hasłem lub innymi środkami ochrony przed nieuprawnionym dostępem do Produktu Apple, oraz gdy użytkownik nie jest w stanie udowodnić w jakikolwiek inny sposób, że jest autoryzowanym użytkownikiem produktu (np. przedstawiając dowód zakupu).

 

I tutaj dwa warianty:

- Jeśli w instrukcji nie jest napisane jak samodzielnie wymienić dysk na inny to znaczy, że robiąc takową wymianę na własną rękę tracisz gwarancję.

- Jeśli uszkodzenie wyniknie z powodu przeprowadzania czynności serwisowych wykonywanych przez NIEAUTORYZOWANY do tego personel: Autoryzowany Serwis Apple jest uprawniony do NAPRAWY sprzętu a NIE DO JEGO ROZBUDOWY w oparciu o umowę jaką zawarł z Apple: wymiana dysku na inny narusza warunki gwarancji nawet jeśli jest wykonane w autoryzowanym serwisie Apple bo ASP (Authorised Service Provider) nie jest do tego uprawniony na mocy umowy (jest to wprost zapisane w umowie między serwisem a Apple), ergo w tym wypadku jest personelem nieautoryzowanym wykonującym nieautoryzowane czynności serwisowe.

 

Nie mylić autoryzowanego serwisu apple z serwisem apple.

ASP to firma trzecia, która na mocy umowy z Apple spełnia wymagania i wykonuje czynności. Nie ma bata aby oficjalnie zrobiła cokolwiek ponad swoje autoryzacje bo grozi to wysokimi karami lub nawet utratą autoryzacji co wiąże się z koniecznością zamknięcia interesu de facto.

 

Jeśli producent daje użytkownikowi samodzielną możliwość dostępu do komponentów to ich wymiana na inne nie narusza warunków gwarancji. W takim wypadku po prostu mówi się klientowi, że problem jest najprawdopodobniej spowodowany nieautoryzowanymi częściami i prosi się go o zamontowanie oryginalnych fabrycznych komponentów.


Użytkownik imrik edytował ten post 15 marca 2017 - 10:15


#7 bee3

bee3
  • 3 841 postów

Napisano 15 marca 2017 - 23:10

...

Jak jest obecnie to nie wiem bo już nie pracuję w APR z ASP. Zadzwoń i się przekonaj sam :)

.

Opisywane przez Ciebie przypadki pasują wyłącznie do jednej firmy (więc mi nazwy podawać nie musisz), chociaż (prywatnie) nie mam przekonania czy opisujesz firmę w której pracowałeś czy konkurencję - ale nie ma to najmniejszego znaczenia dla tego wątku.

Niestety to co piszesz o gwarancji i uprawnieniach gwarancyjnych Klientów nie ma żadnego umocowania w aktualnym stanie prawnym. Postaraj się więc nie wprowadzać ewentualnych czytelników w błąd. Jeżeli w jakimś punkcie nie zgadzasz się ze mną to chętnie podejmę polemikę na płaszczyźnie obowiązujących aktów prawnych, norm, etc., ale nie na płaszczyźnie tego jakie zasady obowiązywały kiedyś (bo pozostaje mieć nadzieję, że teraz już nie) w jednym serwisie.
 

Pół żartem pół serio - ale być może Apple dlatego wprowadziło zapis do warunków gwarancji, że: "... Żaden z odsprzedawców, agentów ani pracowników Apple nie jest upoważniony do zmiany, rozszerzenia ani uzupełnienia niniejszej gwarancji ..." - żeby takie firmy jak opisywana przez Ciebie, swoim "widzimisię" nie wpędziły Apple w kłopoty prawne.

Teraz ten zapis jest w zasadzie rozstrzygający, że warunki gwarancji Apple są opisane w ... warunkach gwarancji Apple i żadna swobodna interpretacja konsultanta z infolinii czy (o zgrozo) serwisu co samowolnie "z automatu anuluje gwarancję" tego nie zmienia.

 

 

... 
Autoryzowany Serwis Apple jest uprawniony do NAPRAWY sprzętu a NIE DO JEGO ROZBUDOWY w oparciu o umowę jaką zawarł z Apple:

...

Jeżeli założyć, że prawdą jest to co napisałeś to w świetle informacji publikowanych oficjalnie przez Apple, np. dotyczących rozbudowy RAM w iMac-ach 21.5" 2012-2014:

 

https://support.appl.../pl-pl/HT201191
"... • Pamięć w komputerach iMac (21,5-calowych, koniec 2012 r.), iMac (21,5-calowych, koniec 2013 r.) i iMac (21,5-calowych, połowa 2014 r.) nie jest przeznaczona do wyjmowania przez użytkownika. Jeśli zajdzie potrzeba wymiany pamięci w jednym z tych komputerów, należy zwrócić się do sklepu detalicznego Apple Store lub Autoryzowanego Serwisu AppleJeśli zechcesz rozszerzyć pamięć w jednym z tych modeli, pomocy może Ci udzielić Autoryzowany Serwis Apple...."

 

- to być może poziom uprawnień (zakres działania określony w umowach na które się powołujesz) różnych serwisów jest różny i niektóre z nich są "lepszymi" (mającymi szersze uprawnienia ?) Autoryzowanymi Serwisami Apple, niż ten który opisujesz ?

 

...

Co do pozbawiania klienta gwarancji - Apple ma na ten temat inne zdanie :) Dla nich temat jest prosty - zakleiliśmy komputer, zamknęliśmy ich własnymi śrubkami, w instrukcji napisaliśmy że nie wolno i w gwarancji kryjemy sobie dupę, że jeśli sprzęt jest używany niezgodnie z instrukcją to koniec kropka.

...

 

Jeżeli przeczytasz uważnie warunki gwarancji Apple, to (być może) zauważysz, że to co napisałeś to (na szczęście dla wielu użytkowników sprzętu Apple) tylko Twoja swobodna interpretacja nie mająca uzasadnienia w cytowanych powyżej oficjalnych publikacjach Apple.

 
 


Pomogłem ?   -  Lubię to 


#8 imrik

imrik
  • 3 450 postów
  • SkądWrocław, Poland

Napisano 20 marca 2017 - 10:23

https://support.appl.../pl-pl/HT201191

"... • Pamięć w komputerach iMac (21,5-calowych, koniec 2012 r.), iMac (21,5-calowych, koniec 2013 r.) i iMac (21,5-calowych, połowa 2014 r.) nie jest przeznaczona do wyjmowania przez użytkownika. Jeśli zajdzie potrzeba wymiany pamięci w jednym z tych komputerów, należy zwrócić się do sklepu detalicznego Apple Store lub Autoryzowanego Serwisu AppleJeśli zechcesz rozszerzyć pamięć w jednym z tych modeli, pomocy może Ci udzielić Autoryzowany Serwis Apple...."

 

 

Swoją drogą czym innym wymiana pamięci (gdzie Apple zakłada, że ta czynność może być wykonana bez naruszenia warunków gwarancji) a czym innym wymiana dysku (gdzie Apple zakłada że ta czynność nie może być wykonana przez użytkownika). Ja cały czas o dysku piszę, więc niebardzo rozumiem dlaczego chcesz podważyć moje słowa innym przypadkiem niż ten o którym pisałem. Takie trochę odwracanie kota ogonem bo ja cały czas o wymianie dysku piszę a Ty cały czas przyrównujesz to do innego przypadku, będącego swojego rodzaju wyjątkiem.

 

Ja piszę o praktyce "od zaplecza". Umowa Apple z autoryzowanym serwisem jest tak skonstruowana, że autoryzowany serwis nie jest umocowany do przeprowadzania takich czynności jak wymiana dysku, procesora, grafiki etc na inne niż fabryczne z powodu zachcianki klienta bo serwis jest powołany przede wszystkim do naprawy sprzętu. Możesz w to wierzyć lub nie wierzyć ale fakt pozostaje faktem, więc proszę Cię nie mów mi żebym bzdur nie mówił :)

 

Co do gwarancji i tego co można z nią robić a co nie. Ja się zgadzam, ale tutaj praktyka też swoją drogą. Proponuję w komputerze ktory się zepsuł sam z siebie w trakcie gwarancji wymienić dysk po fakcie i oddać go na gwarancję tak by było na 100% wiadomo że usterka nie powstała z winy wymiany dysku. Ja wiem jaki będzie koniec tej historii w autoryzowanym serwisie Apple :)

 

Konsekwencją tego nie jest naruszenie gwarancji a na tej podstawie Apple daje sobie prawo do odmowy jej zastosowania. To nie jest kwestia do interpretacji kogokolwiek z infolinii czy serwisu tylko naturalna konsekwencja podejmowanych działań. Wiem, że to bolesne ale taka jest prawda.

To nie jest tak, że "jakiśtam konsultant" czy serwis sobie interpretuje warunki gwarancji Apple jak mu się podoba. To jest tak, że Apple narzuca tym podmiotom interpretację i komunikację warunków gwarancji dla różnych określonych z góry przypadków i z tego szkoli się całe sztaby ludzi. 

 

Co do zakresów uprawnień do wykonywania napraw - tak są różne poziomy autoryzacji.

Przykładowo serwis może być autoryozwany do naprawy komputerów ale nieuprawniony do naprawy iPhone czy dowolna inna kombinacja Mac przenośny, stacjonarny, iPhone, iPad, Watch, Beats.

Serwis może być uprawniony do naprawy samodzielnie lub musi wysyłać wszystkie sprawy z danego "zakresu" do zewnętrznego serwisu - na przykład wolno mu wymienić płytę główną i ekran laptopa ale stacjonarny komputer z monitorem musi już odesłać lub wolno mu zamówić cały nowy telefon na wymianę ale nie wolno mu wymienić ekranu.

Mało tego serwis musi posiadać odpowiednią autoryzację jeśli chce mieć części na miejscu a nie za każdym razem zamawiać nową płytę czy nowego iPhone od Apple.

Poziom autoryzacji nie ma wpływu na to co ogólnie można zrobić w takim serwisie a czego nie. Dyktuje jedynie co konkretnie może robić ta konkretna placówka / firma a co musi odsyłać dalej.

 

W Polsce tylko jeden serwis ma status premium i jemu też nie wolno wymieniać dysków na inne gdy klient tylko o to poprosi - bo nie i tyle. Tak samo nie wolno mu wymieniać procesora na inny czy karty graficznej na inny.

 

Serwis Apple to zupełnie inna rzecz niż autoryzowany serwis Apple. Zupełnie tak samo jak punkt operatora komórkowego X w centrum handlowym to zupełnie inna rzecz niż salon firmowy tego samego operatora :) Nie można działań serwisu Apple przekładać na serwis autoryzowany i odwrotnie. Generalnie zdarza się, że serwis Apple pozwala sobie na rzeczy które w AASP nie przeszłyby choćby nie wiem co. Są to jednak wyjątki i sprawy bardzo specyficzne.


Użytkownik imrik edytował ten post 20 marca 2017 - 11:29

  • tumpio lubi to

#9 bee3

bee3
  • 3 841 postów

Napisano 20 marca 2017 - 23:32

Swoją drogą czym innym wymiana pamięci (gdzie Apple zakłada, że ta czynność może być wykonana bez naruszenia warunków gwarancji) a czym innym wymiana dysku (gdzie Apple zakłada że ta czynność nie może być wykonana przez użytkownika). Ja cały czas o dysku piszę, więc niebardzo rozumiem dlaczego chcesz podważyć moje słowa innym przypadkiem niż ten o którym pisałem. Takie trochę odwracanie kota ogonem bo ja cały czas o wymianie dysku piszę a Ty cały czas przyrównujesz to do innego przypadku, będącego swojego rodzaju wyjątkiem.

...

W przytoczonym przeze mnie przykładzie (iMac 21.5" 2012 - 2014) zarówno dysk jak i pamięć nie są przeznaczone do wymiany przez użytkownika (inaczej niż w iMac 27"), ale wymiana (a także upgrade) są możliwe do wykonania w autoryzowanym serwisie Apple.
Oferta upgrade'u (dysku i RAM-u) w komputerach Mac jest nieodłączną ofertą autoryzowanych serwisów Apple na całym świecie i nikt tego nie robi "z ukrycia i na partyzanta" jak to wcześniej miałeś przyjemność opisać (jakby za tego typu działalność groziła czapa).
Poniżej wkleiłem kilka (przypadkowych) wyników wyszukiwarki Google - zauważyłem, że wspólną cechą wszystkich tych serwisów jest posiadanie statusu serwisu premium (ale być może to tylko przypadek).

http://www.macmedics...drive-upgrades/

http://mymac.com.au/...grade_harddrive

http://www.mikestech...e-and-upgrades/
http://www.keanesf.com/mac-upgrades/

https://www.computer...om/imac-repair/

Znalazłem nawet archiwalny cennik niegdyś jedynego autoryzowanego serwisu Apple w Polsce:
http://www.isource.p...k_uslug_svc.pdf

 

 

Tu są również wspomniane różnice w możliwościach dokonywania upgrade pomiędzy serwisami w Apple Store , a niezależnymi, ale autoryzowanymi przez Apple serwisami (AASP):

https://discussions....tart=0&tstart=0
https://www.ifixit.c...rade hdd to ssd ,

Co ważne: w Apple Store-ach (w krajach gdzie istnieją) nie są wykonywane upgrade-y (chociaż "normalne" naprawy - jak najbardziej są). Upgrade (zgodnie z wytycznymi Apple, a więc bez utraty gwarancji na komputer) możliwe jest tylko w  autoryzowanych przez Apple serwisach.

W Polsce nie ma stacjonarnych Apple Store, więc "problem" gdzie się zgłosić - w zasadzie nie powinien istnieć.

 

 

 

imrik, dnia 20 Marz 2017 - 10.23, napisał:
... Możesz w to wierzyć lub nie wierzyć ale fakt pozostaje faktem, więc proszę Cię nie mów mi żebym bzdur nie mówił ...



O "bzdurach" pisałem w kontekście tego co dopuszczają warunki gwarancji Apple.
Jeżeli upgrade jest robiony przez autoryzowany serwis to nie ma to wpływu na fabryczną gwarancję na komputer (i żaden konsultant Apple, ani serwis tego nie zmieni), a kto wyciąga inne wnisoki z aktualnie obowiązującego stanu prawnego, to (moim zdaniem) "gada bzdury".
 

 

..

 

Co do zakresów uprawnień do wykonywania napraw - tak są różne poziomy autoryzacji.

...
Dyktuje jedynie co konkretnie może robić ta konkretna placówka / firma a co musi odsyłać dalej.

... i być może tu jest klucz do odpowiedzi dlaczego w niektórych serwisach są jednak możliwe naprawy / upgrade-y / etc.  - Twoim zdaniem niemożliwe (przynajmniej były niemożliwe kiedyś u Twojego pracodawcy). Być może serwisy Premium mogą więcej.
 

 

...

W Polsce tylko jeden serwis ma status premium ..

 

Tu też mylisz się.

Wg Apple ( https://locate.apple.com/pl/pl/ ) w Polsce status serwisu premium mają cztery autoryzowane serwisy
(w kolejności alfabetycznej):
iDream w Łodzi
iStrefa w Lublinie
Jabłkowy Sewis w Warszawie
Maqsimum w Szczecinie

 

 

.... Tak samo nie wolno mu wymieniać procesora na inny czy karty graficznej na inny. ...

 

Piszę tylko o upgrade RAM lub dysku, gdyż są one przedmiotem ofert upgrade-u w serwisach autoryzowanych Apple na niemal wszystkich kontynentach.
Nie spotkałem się z ofertami serwisów autoryzowanych (zarówno za granicami Polski jak i w kraju) na wymianę procesora czy wewnętrznej grafiki (być może są wg Apple to zbyt daleko idące zmiany ingerujące w konstrukcję komputera - chłodzenie ??)
 

 

 

Serwis Apple to zupełnie inna rzecz niż autoryzowany serwis Apple. ...
Generalnie zdarza się, że serwis Apple pozwala sobie na rzeczy które w AASP nie przeszłyby choćby nie wiem co. Są to jednak wyjątki i sprawy bardzo specyficzne.

Na to zwróciłem uwagę czytelników już na początku. Ale jest dokładnie odwrotnie niż piszesz: w serwisach autoryzowanych (przynajmniej w niektórych) możesz zrobić upgrade dysku czy RAMu , a w serwisach Apple ulokowanych w Apple Store - już nie.

 


Użytkownik bee3 edytował ten post 20 marca 2017 - 23:40

Pomogłem ?   -  Lubię to 


#10 imrik

imrik
  • 3 450 postów
  • SkądWrocław, Poland

Napisano 21 marca 2017 - 09:57

Jak to wygląda w zagranicznych serwisach od zaplecza to nie wiem, więc się nie wypowiem. Są różne poziomy autoryzacji więc faktycznie może być inaczej.

 

Co do premium serwisów, które mają bardzo fajne uprawnienia - na Polskim rynku jest z tym aspektem słabo. Co do ilości serwisów ze statusem premium to się nie mylę tylko mówię jak jest. W odróżnieniu od większości wiem z autopsji a nie z internetów.

O dziwo to że na stronie Apple coś jest napisane nie znaczy że tak jest w rzeczywistości w tym momencie. Jakiś czas trwa  zmiana statusu na stronie Apple co do zakresu oferowanych usług i statusu punktu serwisowego. Nie wiem z czego to wynika, to jest już po stronie samego Apple Polska.

Z uwagi na niezadowalający Apple poziom formalnego przeszkolenia załogi serwisu (związane głównie z rotacją pracowników), wyniki niedawnych audytów Apple (czyli uchybienia które audytor wykazał), zbyt duży zdaniem Apple odsetek spraw które wracają (czyli sytuacje gdy serwis mówi, że "u mnie działa" a klient nadal zgłasza usterkę) oraz przede wszystkim niezadowalający poziom wyników ankiet (wyniki ankiet CSAT które wysyła Apple do klientów serwisowych, tutaj głównym problemem jest bardzo niski odsetek osób decydujących się na złożenie ankiety, zbieranie niekompletnych lub niepoprawnych danych jakie Apple wymaga - na przykład adresu firmowego email zamiast z publicznej domeny co pociąga za sobą wyniki poniżej 95% pozytywnych ankiet o co nietrudno gdy firma w miesiącu przerabia kilka tysięcy iPhone a ma kilkadziesiąt ankiet. Wystarczą 2-5 niekorzystnych by był problem mimo tego że faktycznie serwis idzie sprawnie). Do tego dochodzą zbyt długie czasy napraw.

 

Na chwilę obecną tylko jeden serwis w Polsce ma aktywny status premium :) chyba, że coś się zmieniło na przestrzeni ostatniego pół roku. Nie wykluczam, ale znając rzeczywistość wątpię by nagle 4 serwisy zrobiły premium. Na przestrzeni ostatnich 2 lat (prawie) wszystkie serwisy które były premium utraciły ten status z powodu podkręcenia śruby przez Apple.

Poniżej nakreślam ogólny zarys mechanizmu.

 

Problem z tym premium jest taki, że aby go mieć trzeba spełnić szereg formalnych warunków (przede wszystkim przeszkolona załoga i odpowiednio przygotowane pomieszczenia serwisowe i zabezpieczone umowy logistyczne), trzeba mieć odpowiednie zaplecze (wyposażenie, wymiary, kontrola dostępu, etc.) i oprogramowanie (system do zarządzania naprawami) który spełnia wymogi Apple (musi pracować na API które Apple dostarcza tak by współpracował z GSX, być odpowiednio bezpieczny jeśli chodzi o przechowywanie danych etc.) a najważniejsze - trzeba mieć konsekwentnie wysokie wyniki ankiet zadowolenia klienta i terminowe naprawy bez zwrotek i incydentów.

Niby nic takiego, trochę zainwestować kasy w infrastrukturę i załogę i do dzieła, nie? Ciężko o to gdy nie masz uprawnień do posiadania sprzętu do naprawy/wymiany na miejscu i diagnozowania sprzętu na miejscu tylko musisz polegać na molochu za granicą obsługującym dziesiątki mniejszych serwisów z całego pozostając na łasce kuriera.

Jak tutaj uzyskać wysoki wynik ankiet zadowolenia klienta gdy nie możesz zdiagnozować sprzętu na miejscu, a nawet gdy możesz to musisz zamówić części i czekać na nie będąc na łasce kuriera i dostawcy? Jakakolwiek komplikacja wydłuża naprawdę dwukrotnie. Nie uda Ci się zdiagnozować sprzętu (u mnie działa) - musisz go odesłać i poczekać w kolejce na diagnozę. Część na wymianę jest uwalona - musisz zamówić nową i na nią poczekać + zespowiadać się z tej niesprawnej. Odesłałeś sprzęt do centrum serwisowego i po powrocie ma ryski - musisz eskalować temat i czekać na rozstrzygnięcie. Zegar tyka, klient się denerwuje. Dlatego tak mało jest serwisów o tym statusie.

 

Jeszcze raz: to że coś jest napisane w internetach i za granicą działa to cośtamcośtam to nie znaczy że tak jest na naszym podwórku. W Polskiej rzeczywistości musimy sobie jakoś radzić (jako branża) wykorzystując fakt, że tak jak my nie możemy funkcjonować bez Apple tak Apple nie może funkcjonować bez partnerów. Przynajmniej do czasu aż Apple bezpośrednio nie wejdzie na nasz rynek. Wtedy będzie na prawdę trzęsienie ziemi i zacznie się prawdziwe egzekwowanie wytycznych.

 

 

Znalazłem nawet archiwalny cennik niegdyś jedynego autoryzowanego serwisu Apple w Polsce:

http://www.isource.p...k_uslug_svc.pdf

To jest tak bardzo stare. Sporo się od tego czasu zmieniło. To jeszcze sięga korzeniami faktu, że iSource i SAD to kiedyś było Apple IMC Poland :) No może nie bezpośrednio ale wynika z tego faktu.

 

 

W Polsce nie ma stacjonarnych Apple Store, więc "problem" gdzie się zgłosić - w zasadzie nie powinien istnieć.

A tu jednak rzeczywistość wkracza bo problem gdzie się zgłosić jednak istnieje bo w Polsce, na skalę kraju, nie ma serwisu do którego możnabyłoby się z tym zwrócić jak cywilizowany człowiek.

Z tego powodu z autopsji wiem, że "W Apple jednak się da". Byłem świadkiem kilku sytuacji gdy klient robił awanturę o tą rzecz i "wywalczył" u Apple upgrade. Kuriera wysłali do klienta, zabrał sprzęt do Niemiec, zrobili co chciał klient i odesłali sprzęt. Dlatego wcześniej pisałem, że Apple może sobie pozwalać na wychodzenie poza rubikon w stopniu dla partnerów nieosiągalnym pod żadnym pozorem.

 

 

O "bzdurach" pisałem w kontekście tego co dopuszczają warunki gwarancji Apple.

Jeżeli upgrade jest robiony przez autoryzowany serwis to nie ma to wpływu na fabryczną gwarancję na komputer (i żaden konsultant Apple, ani serwis tego nie zmieni), a kto wyciąga inne wnisoki z aktualnie obowiązującego stanu prawnego, to (moim zdaniem) "gada bzdury".

Zgadza się, jeśli autoryzowany serwis Apple ma taką usługę to oczywiście nie narusza to gwarancji Apple. Problem w tym, że praktycznie żaden w Polsce nie świadczy takiej usługi i tu są problemy o których cały czas piszę.

 

 

... i być może tu jest klucz do odpowiedzi dlaczego w niektórych serwisach są jednak możliwe naprawy / upgrade-y / etc.  - Twoim zdaniem niemożliwe (przynajmniej były niemożliwe kiedyś u Twojego pracodawcy). Być może serwisy Premium mogą więcej.

Toż to mówię od początku, że AASP nie mają takich uprawnień. APSP to inna bajka.

 

 

Tu też mylisz się.

Wg Apple ( https://locate.apple.com/pl/pl/ ) w Polsce status serwisu premium mają cztery autoryzowane serwisy
(w kolejności alfabetycznej):
iDream w Łodzi
iStrefa w Lublinie
Jabłkowy Sewis w Warszawie
Maqsimum w Szczecinie

 

Z tech firm które podałeś status premium ma tylko jedna aktualnie. Reszta utraciła i to bardzo niedawno. Podpowiedź - wejdź na stronę firmy i poszukaj znaku Apple Premium Service Provider. Tylko jedna może się pochwalić tym wyczynem.  :)

Zwracam uwagę na symbol lub zwrot Apple Premium Service Provider bo każdy może sobie napisać, że świadczy usługi serwisowe na poziomie premium.


Użytkownik imrik edytował ten post 21 marca 2017 - 10:16

  • tumpio lubi to

#11 bee3

bee3
  • 3 841 postów

Napisano 31 marca 2017 - 00:34

 

...

 

Z tech firm które podałeś status premium ma tylko jedna aktualnie.

..

Sprawdziłem, potwierdziłem.

Są cztery (a nie jeden - jak twierdzisz).

W porównaniu z ub. rokiem: ubyło cztery, przybyły dwa, a dwa serwisy utrzymały status premium.
 


Pomogłem ?   -  Lubię to 


#12 tumpio

tumpio

    SERWIS


  • 5 956 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 31 marca 2017 - 10:07

Dyskusję wydzieliłem z wątku http://myapple.pl/fo...ego-komputera/.
Myślę, że przyda się użytkownikom.

 

Dodam jeszcze abyście rozróżnili GWARANCJĘ (Ta jako dobrowolne, bezpłatne zobowiązanie w tym wypadku producenta, może mieć dowolne warunki) od RĘKOJMI (umożliwia egzekwowanie swoich praw konsumenta). Nie można mówić o umocowaniu prawnym gwarancji, poza klauzulami niedozwolonymi.


Specjalistyczny Serwis Komputerów Apple "Serwis Jabłek®"
ul. Stryjeńskich 10 lok usł 2A.
02-791 Warszawa tel: 533-996-563 lub 796-440-048
http://www.macbook-service.com

#13 bee3

bee3
  • 3 841 postów

Napisano 01 kwietnia 2017 - 00:34

Dodam jeszcze abyście rozróżnili GWARANCJĘ (Ta jako dobrowolne, bezpłatne zobowiązanie w tym wypadku producenta, może mieć dowolne warunki) od RĘKOJMI (umożliwia egzekwowanie swoich praw konsumenta).

Może mi coś umknęło, ale wydaje mi się, że nie zajmowaliśmy się w tym wątku rękojmią, wcale.

Była jedynie mowa o ew. modyfikacjach "na własną rękę" ;)
 

 

...Nie można mówić o umocowaniu prawnym gwarancji, poza klauzulami niedozwolonymi.

Moim zdaniem - można. Nie chcąc zanudzać wszystkich czytelników, zainteresowanych odsyłam np. do tzw. "prawa zobowiązań".

 


Pomogłem ?   -  Lubię to 


#14 tumpio

tumpio

    SERWIS


  • 5 956 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 02 kwietnia 2017 - 10:58

 

(...)Niestety to co piszesz o gwarancji i uprawnieniach gwarancyjnych Klientów nie ma żadnego umocowania w aktualnym stanie prawnym. Postaraj się więc nie wprowadzać ewentualnych czytelników w błąd.

 Umknęło Ci. Warunki gwarancji ustala gwarant, pod warunkiem, że nie są to klauzule niedozwolone. (np. zapis o braku odpowiedzialności serwisu przy utracie danych).


Specjalistyczny Serwis Komputerów Apple "Serwis Jabłek®"
ul. Stryjeńskich 10 lok usł 2A.
02-791 Warszawa tel: 533-996-563 lub 796-440-048
http://www.macbook-service.com

#15 bee3

bee3
  • 3 841 postów

Napisano 02 kwietnia 2017 - 22:17

 Umknęło Ci. Warunki gwarancji ustala gwarant, ...

Czyli nie umknęło - jednak rozmawialiśmy o warunkach gwarancji (a nie rękojmi).

Wydzielony wątek również odniosłeś (szczęśliwie) do gwarancji Apple (słusznie - moim zdaniem - nie mieszając do tego rękojmi sprzedawcy).

Moim zdaniem, można mówić o "umocowaniu prawnym gwarancji".

Ponieważ gwarancja jest jedną z instytucji prawa zobowiązań, to warunki gwarancji (wprawdzie ustanowione samodzielnie i dobrowolnie przez gwaranta) stają się częścią praw Nabywcy (oczywiście niezależnie od praw wynikających z ustawowej rękojmi).
Innymi słowy: prawo wprawdzie nie narzuca np. producentowi konieczności udzielania gwarancji, ale w przypadku złożenia przez producenta oświadczenia gwarancyjnego: zobowiązuje go np. do określonych świadczeń na rzecz Nabywcy.

 


Pomogłem ?   -  Lubię to 


#16 kristof461

kristof461
  • 2 093 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 04 kwietnia 2017 - 23:21

Imrik chciałbym dopytać o jedną rzecz. Napisałeś odnośnie serwisów Premium że ciężko utrzymać im status ze względu na to że są zależni od Apple i ich centrali. Co więcej napisałeś że nie maja możliwości odpowiedniej diagnostyki czy naprawy ze względu na brak sprzętu. Rodzi się zatem pytanie co to "premium" ma oznaczać skoro w rzeczywistości oznacza niewiele. Poza tym skoro serwis premium może tak niewiele co mogą autoryzowane serwisy. No i dlaczego nie raz autoryzowany serwis potrafi dość szybko naprawić sprzęt pp tym jak go zdiagnozują. O co tu chodzi? Skąd zatem maja części i sprzęt do diagnostyki. Może czegoś nie rozumiem?! Nie chciałbym wchodzić w polemikę odnośnie wymiany dysku ale po prostu dopytać jak to działa skoro masz doświadczenie a nagle wychodzi ze ten lepszy serwis nic nie może.

MacBook Pro 13" 2016 / iPhone Xs / Apple Watch S4 / Apple TV 4 / AirPods


#17 imrik

imrik
  • 3 450 postów
  • SkądWrocław, Poland

Napisano 05 kwietnia 2017 - 12:38

Imrik chciałbym dopytać o jedną rzecz. Napisałeś odnośnie serwisów Premium że ciężko utrzymać im status ze względu na to że są zależni od Apple i ich centrali. Co więcej napisałeś że nie maja możliwości odpowiedniej diagnostyki czy naprawy ze względu na brak sprzętu. Rodzi się zatem pytanie co to "premium" ma oznaczać skoro w rzeczywistości oznacza niewiele. Poza tym skoro serwis premium może tak niewiele co mogą autoryzowane serwisy. No i dlaczego nie raz autoryzowany serwis potrafi dość szybko naprawić sprzęt pp tym jak go zdiagnozują. O co tu chodzi? Skąd zatem maja części i sprzęt do diagnostyki. Może czegoś nie rozumiem?! Nie chciałbym wchodzić w polemikę odnośnie wymiany dysku ale po prostu dopytać jak to działa skoro masz doświadczenie a nagle wychodzi ze ten lepszy serwis nic nie może.


Pokręciło Ci się. Serwisy premium generalnie mogą więcej niż serwisy authorised.

Ogólnie serwis nawiązujący współpracę z Apple musi spełnić pewne wytyczne na poziomie technicznym (odpowiednio przygotowane pomieszczenie, zakup sprzętu i wyposażenia zgodnie z wytycznymi), logistycznym (zabezpieczenie umów z kurierami, oprogramowanie do obsługi spraw, etc.), personalnym (odpowiednio przeszkolona załoga posiadająca odpowiednie certyfikacje) oraz wyrobić sobie odpowiednie "doświadczenie" (czyli osiągać wysokie wyniki z ankiet zadowolenia klientów serwisowych, wzorowe przechodzenie przez audyty jawne i ukryte Apple).
Apple na podstawie tych czynników nadaje pewne poziomy autoryzacji. Im wyższy poziom autoryzacji tym bliżej serwisowi jest do 100% samodzielności operacyjnej.

Jest kilka poziomów autoryzacji. "Na zewnątrz" serwis komunikuje się jako Apple Authorised Service Provider (AASP) lub jako Apple Premium Service Provider (APSP). Za równo AASP jak i APSP mają różne poziomy autoryzacji do różnych rzeczy. Działa to trochę jak mix i zależy od tych czynników o których pisałem wcześniej możliwe są przeróżne kombinacje.
Autoryzacje są udzielane na punkt serwisowy (POS - Point of Service) a nie na całą firmę prowadzącą serwisy.
Apple nie zabrania jednak całej firmie komunikować się jako premium jeśli tylko jeden jej punkt ma taki status - taka firma musi pewne rzeczy wysyłać do tego punktu do naprawy po prostu. Przynajmniej formalnie.

Aby uzyskać status aasp wystarczy spełnić wymagania i trzymwc przyzwoity poziom ankiet i sprawni przechodzić audyty.
Aby uzyskać status premium trzeba spełnić bardziej wyśrubowane wymagania, wcześniej spełnić się w roli aasp i mieć baaaardzo wysokie wyniki ankiet zadowolenia klientów.
Im wyższy status tym Apple lepiej płaci za naprawy. Trudność utrzymania premium polega na tym że to kosztuje olbrzymie pieniadze i stosunkowo łatwo jest zwalić na ankietach zadowolenia klientów. Wystarczy że w danym miesiącu trafi się więcej niż zwykle napraw których nie możesz zrobić na miejscu (brak części, albo Apple zarządza naprawę w centralnym serwisie, zator w dostępności części) i już ankiety lecą w dół. Apple nie interesuje to z jakiego powodu nie udało się osiągnąć powyżej 95% csat).

Dany punkt przyjmuje do naprawy gwarancyjnej lub pogwarancyjnej wszystkie produkty Apple na podstawie umowy z Apple - nie ma opcji by serwis autoryzowany czy premium miał możliwość odmówić naprawy gwarancyjnej niezależnie od tego jakie ma uprawnienia, chyba że na to pozwala umowa (nie znam wyjątków ale ich nie wykluczam).
Jednocześnie to co dokładnie może zrobić na miejscu zależy od poziomu autoryzacji punktu. Dokładna procedura postępowania punktu zależy od tego co mogą robić inne POS tej samej firmy. Niektóre serwisy nawet mają umowę z konkurencją na pewne naprawy choć preferowana jest wysyłka do serwisu centralnego Apple. Serwis konkurencji nada sprawie niższy priorytet niż własnej naprawie ze względu na ankiety Apple. Serwis centralny Apple mimo tego, że jest za granicą (Niemcy, Holandia, Czechy najbliżej) to najpewniejszy sposób by temat został szybko zdiagnozowany i naprawiony. To prawdziwe molochy. Byłem w jednym z nich i przejechanie się wózkiem golfowym z jednego końca magazynu na drugi trwa około 10 minut. Małe miasteczko pod dachem.

Za autoryzacją idą oczywiście bonusy, ale też koszta. Im wyższą autoryzację chce mieć punkt tym więcej musi zainwestować i tym większe ma koszta stałe i bieżące. Przestrzeń, sprzęt, systemy, IT, ludzie, certyfikacja kosztują a dowolności nie ma. Apple mówi - śrubokręt jednej z tych 3 firm, patyczek do podważania, jednej z tych 5 firm, mata antyprzepięciowa taka i taka, filtr powietrza taki i taki. Tanich rzeczy nie wybierają.

Dobrym przykładem jest naprawa telefonów od operatorów - są serwisy które przyjmują iPhone od przykładowo T-Mobile (bo muszą) ale nie mogą go naprawić na miejscu ani zamówić części, muszą odesłać telefon do autoryzowanego serwisu T-Mobile lub do konkurencji która posiada taką autoryzację.
Najlepiej oczywiście starać się o taką autoryzację, ale do tego potrzebna jest umową z operatorem. Przyjmuje się zatem sporo napraw "z zewnątrz". Trzeba mieć na to przestrzeń do pracy i sztab ludzi.

Przykład 1) Nieduży punkt serwisowy może mieć autoryzacje do napraw urządzeń iOS z wolnej sprzedaży oraz akcesoriów Apple i Beats ale komputery i iPhone z sieci operatora musi odsyłać już do innego POS swojej sieci, serwisu autoryzowanego operatora lub do serwisu centralnego Apple.
Z uwagi na niedużą powierzchnię punkt nie ma autoryzacji do przechowywania części zamiennych do iPhone.
Skutek: Serwis przyjmuje wszystko, robi wstępną diagnostykę (sprawdza czy nie jest bezsprzecznie dyskwalifikowany z gwarancji, na przykład poprzez zalanie czy uszkodzenie mechaniczne) wszystkiego poza iOS operatorów - czas trwania: 1 dzień - i odsyła do innego POS lub serwisu centralnego Apple - czas trwania: 2 dni robocze - celem dokonania tam naprawy lub wymiany - czas trwania: od 1 do 3 dni - i odesłana sprzętu z powrotem - czas trwania 2 dni -. Od czasu do czasu pojawi się opcja by po diagnostyce urządzenia iOS Apple pozwoliło od razu zamówić cały egzemplarz na wymianę - stary zepsuty jest odsyłany do Apple - czas trwania: 2 dni.
Działa to de facto jako takie sito dla "prawdziwych serwisów". Oszczędza czas punktom które mają dużo roboty ze względu na szerszą autoryzacje kosztem 1 do 2 dni dłużej naprawy dla klienta. W takim serwisie przeciętny czas naprawy wyniesie ponad 5 dni roboczych.

Przykład 2) Nieduży punkt serwisowy ma autoryzacje do przeprowadzania napraw urządzeń iOS z wolnej sprzedaży i od operatorów oraz akcesoriów Apple i Beats oraz komputerów przenośnych.
Z uwagi na niedużą powierzchnię serwis nie ma autoryzacji do przechowywania części zamiennych do niczego.
Skutek: Serwis przyjmuje wszystko jak leci, diagnozuje - czas trwania: 1 dzień, zamawia części, gdy przyjdą - czas trwania: 2 dni - to je wymienia - czas trwania: 1 dzień -. Stare zepsute części są odsyłane.
Taki serwis jest już praktycznie pełnoprawny ale z uwagi na brak miejsca nie jest w stanie super szybko realizować napraw. Przeciętny czas naprawy mieści się w 5 dniach roboczych. Jeśli jakiś temat chociażby minimalnie sugeruje większy poziom komplikacji serwisanci bez namysłu decydują się na odsyłanie sprzętu do innego POS mającego części na miejscu (mało prawdopodobne z uwagi na mnogość podzespołów) lub do serwisu centralnego Apple bo szkoda czasu na wymianę tylko jednej części którą wskazuje w danej chwili diagnostyka, gdy z doświadczenia wiadomo że jest spora szansa, że jeszcze coś trzeba będzie wymienić. Części nie można przechowywać więc nie można zamówić "na zapas". Jeśli serwisant tego nie przewidzi naprawa przedłuża się o kolejne 2-3 dni robocze.

Przykład 3) Średniej wielkości punkt ma autoryzację do naprawy wszystkiego na miejscu.
Z uwagi na średnią powierzchnię może przechowywać części tylko do iPhone.
Skutek: Telefony można naprawiać w przeciągu jednego dnia, w zależności od obłożenia pracą nawet "od ręki" a nie około 5 dni lub więcej jak w przykładach powyżej. Wszystko dzięki temu, że w tym miejscu serwisanci mogą zamówić "na zapas" baterie, ekrany, kamery czy nawet całe telefony.
Reszta po diagnostyce do odsyłki lub czekamy na zamówioną część, więc około 5 dni.

Przykład 4) Średniej wielkości punkt ma autoryzację do naprawy iOS, akcesoriów Apple i Beats oraz laptopów na miejscu.
Z uwagi na doskonałą organizację miejsca pracy udało się uzyskać autoryzację do przechowywania części nie tylko iOS ale również płyt głównych, matryc i klawiatur nowszych komputerów. Poświęcono na to miejsce na którym można byłoby naprawiać komputery stacjonarne więc te muszą być odsyłane do innego POS lub do serwisu centralnego.
Skutek: urządzenia iOS czy kable lub słuchawki są wymieniane na nowe lub naprawiane w ciągu 1 dnia roboczego. Komputery zawsze diagnozuje się nieco dłużej więc w ciągu 2 lub 3 dni roboczych da się naprawić większość laptopów. Nie ma miejsca na wszystkie części wszystkich możliwych kombinacji CTO więc dotyczy to klasycznych MBA i klasycznych MBP z retiną. Użytkownicy najnowszych MBP, komputerów budowanych na zamówienie czy po prostu starszych sprzętów muszą liczyć na to, że serwisanci wyrobią się z diagnostyką i zamówieniem części w około 5 dni roboczych. Komputery stacjonarne są jedynie wstępnie diagnozowane celem eliminacji dyskwalifikacji z gwarancji i odsyłane gdzieś dalej więc naprawa tych sprzętów w tym miejscu potrwa dłużej o kuriera - około 2 dni dłużej.

Przykład 5) Duży punkt ma odpowiednią ilość załogi i odpowiednio dużo przestrzeni aby móc spełnić najbardziej rygorystyczne wymagania Apple, więc wolno mu naprawiać wszystko na miejscu i przechowują sporo części zamiennych na miejscu w osobnym magazynie.
Taki serwis będzie praktycznie non stop w posiadaniu najnowszej i poprzedniej generacji iPhoneów i iPadów na wymianę. Raczej nie będzie się bawić w Apple Watch czy iPody (za dużo kombinacji, a Apple szybko dosyła). Jest miejsce na naprawę laptopów i komputerów stacjonarnych, więc stara się trzymać zapas baterii, płyt głównych standardowych konfiguracji MacBook Air i MacBook Pro Retina. MacBook za mało klientów kupuje by masowo trafiały do serwisu, nowe MacBook Pro z TouchBar części są nieosiągalne "na stan" bo nowość i tak czy owak trzeba wysyłać do centralnego serwisu Apple. iMac to przeważnie matryca i dysk twardy. Razem z matrycą zamawia się płytę główną bo pudełko jest podobnych rozmiarów i można trzymać w jednym miejscu. Mac mini serwisanci widują trzy czy cztery razy w roku i jak już się zepsuje to dysk twardy więc części się nie trzyma. Do Mac Pro części się nie trzyma bo za drogie.
Skutek jest taki, że większość napraw serwis jest w stanie zrobić w przeciągu 2 do 3 dni razem z transportem. Taki punkt jest drogi - przestrzeń, personel swoje kosztują. Części wymienne trzeba od Apple kupić. Apple płaci za faktyczne naprawy więc firmy decydują się na otwieranie jednego, może dwóch takich punktów. Reszta POS tutaj właśnie przysyła już zdiagnozowane sprzęty. Jako że przeszły diagnostykę i temat z reguły jest ustawiony już w wewnętrznym systemie naprawa idzie w ciągu 1 dnia roboczego, chyba że jest jakaś komplikacja.

Przykład 6) Idealny świat. Punkt serwisowy ma autoryzację do wszystkiego i ma własny magazyn wielkości 10 boisk piłkarskich. Jest w stanie naprawić wszystko co tylko jest do naprawyw ciągu 1 do 3 dni.
Skutek: firma bankrutuje ponosząc koszta magazynowania ponad miliona różnych części - nie mogą sobie one po prostu leżeć na półce.
Półki muszą być antystatyczne, w pomieszczeniu z osobną cyrkulacją powietrza, o stałej temperaturze i wilgotności. Zabezpieczenia przeciwpożarowe na miarę farm serwerowych Google czy Amazona. Jak w laboratorium atomowym.

Użytkownik imrik edytował ten post 05 kwietnia 2017 - 13:04


#18 kristof461

kristof461
  • 2 093 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 05 kwietnia 2017 - 13:06

Ok teraz wszystko jasne. Nie tyle że mi się pomieszało ale po prostu nie potrafiłem zrozumieć dlaczego serwisy tak często odsyłają sprzęt bądź czekają na części. Myślę że ten opis powinien trafić do szerszego grona. Dzięki temu jasne staje się dlaczego jeden serwis super radzi sobie z iPhone a gorzej z Macbookami a ich konkurent po drugiej stronie ulicy na odwrót. 


MacBook Pro 13" 2016 / iPhone Xs / Apple Watch S4 / Apple TV 4 / AirPods


#19 imrik

imrik
  • 3 450 postów
  • SkądWrocław, Poland

Napisano 05 kwietnia 2017 - 14:06

To co przytaczam jest najbardziej ogólne jak tylko się da. Kwestia częstego odsyłania sprzętu wynika jeszcze z kilku czynników - Apple zawsze może poprosić o odsyłkę sprzętu do naprawy w centrum serwisowym Apple celem weryfikacji. Jest kwestia dostępności części bo to, że możesz trzymać części na zapas nie oznacza że faktycznie je masz.

Jest też kwestia diagnostyki. Wygląda to w skrócie tak, że robisz testy diagnostyczne według procedury i na koniec dostajesz kod. Ten kod wprowadzasz w bazę wiedzy i tam masz instrukcję co musisz zrobić aby usunąć ten kod (czyli w jaki sposób zamówić część i jaką część masz zamówić + artykuł jak ją wymienić) i czasami jest po prostu "odeślij do centrum serwisowego Apple" i tyle. Serwisanci w przeważającej ilości przypadków nie wiedzą dokładnie co się zepsuło, wiedzą po prostu że w tym konkretnym przypadku należy wymienić płytę główną komputera i tyle. Cała reszta to inteligencja jednostki i umiejętność dodawania dwa do dwóch. Im bardziej doświadczona załoga tym lepiej im to idzie i widzą komputer z usterką typu X i wiedzą, że dostaną kod "wymień płytę główną" i wiedzą że robili już usterkę typu X dziesięć razy i po wymianie płyty głównej wyskoczy inny kod "wymień taśmę". Nie ma możliwości zamówić i dysku i taśmy na podstawie kodu z diagnostyki i jeśli nie mogą składować części to jedyne co mogą zrobić aby oszczędzić sobie 3 dni naprawy to... odesłać do Apple. Tam zrobią to za jednym zamachem w 2 dni. Jesteś jeden dzień do przodu.

 

Poza tym dochodzi bardzo duża granularność uprawnień. Dobrym przykładem jest naprawa stłuczonego iPhone. Możesz mieć autoryzację do naprawy iPhone i do składowania części na miejscu. Możesz wymienić baterię czy kamerę lub przycisk. Technicznie możesz wymienić też ekran, bo jest ich trochę zakupionych jeszcze w zeszłym kwartale (cały element z przodu telefonu aktualnie) ale z powodu niespełnienia jakiegoś jednego błachego wymogu w tym kwartale nie możesz wymieniać ekranu bo to wiąże się z wymianą Touch ID, a to wiąże się ze sparowaniem Touch ID z Secure Enclave w procesorze iPhone, a przez niespełnienie jakiegośtam wymogu (na przykład zwolnił się kolega z pracy co akurat miał komplet certyfikatów a reszta nie ma wszystkich wymaganych bo nie było czasu i kasy na ich zrobienie i wszyscy pracownicy lecieli na loginie tego kolegi w GSX) nie masz możliwości przeprowadzić tej procedury. Wymianę ekranu musisz odesłać mimo że technicznie mógłbyś to zrobić, po prostu nie zakończysz naprawy na ostatnim etapie po wymianie ekranu. Za trzy miesiące będzie nowy audyt i jak pójdzie dobrze wrócą uprawnienia. Albo znowu okaże się, że czegoś innego nie udało się dopiąć, na przykład średni czas naprawy przekroczył 5 dni... przez odsyłki stłuczonych telefonów do Apple. Trzeba będzie znów prowadzić negocjacje z Apple i zapraszać ich na wizję lokalną, poświęcić masę czasu by wszystko było wymyte na błysk a naprawy się piętrzą.

I tak w koło Macieja... :)


Użytkownik imrik edytował ten post 05 kwietnia 2017 - 14:20


#20 macsupport

macsupport

  • 8 620 postów
  • SkądKraków

Napisano 05 kwietnia 2017 - 14:14

Nie przesadzaj z tym magazynowaniem na powierzchni kilku boisk piłkarskich. Żaden serwis nie musi trzymać części na miejscu, bo zamawiając je do godziny 14-15 ma je dostarczone kurierem rano około 10. Dlatego kiedy około południa na serwis trafi MacBook na wymianę płyty albo matrycy to kolejnego dnia w południe może być on wydany klientowi. A części do iPhonów takie jak baterie albo głośniczki serwis może mieć na miejscu i wystarczy na to większe pudło albo szafka, bo to maleńkie przedmioty. iPhone na wymianę ekranu i tak zawsze jedzie do Czech albo Holandii, serwis nawet nie może zamówić ekranu do wymiany, więc też nie magazynuje ich na miejscu.

Do centrum serwisowego odsyła się tylko iPhony i iPady, a komputery są zawsze naprawiane w serwisie na miejscu. Nie ma w ogóle opcji wysyłkowej naprawy. I do każdej naprawy komputera możesz dopisać taśmę nawet jeśli system każe Ci wymienić płytę.


Użytkownik macsupport edytował ten post 05 kwietnia 2017 - 14:14

Jedyny serwis sprzętu Apple w Małopolsce polecany przez MyApple.pl

ul. Kadecka 10, 30-078 Kraków

kom: 889 566 455 ; tel: 12 421 65 91


#21 imrik

imrik
  • 3 450 postów
  • SkądWrocław, Poland

Napisano 05 kwietnia 2017 - 14:44

Masz racje, z boiskami przesadziłem. Chciałem obrazowo nakreślić że to nie jest takie "hop siup" magazynować części do wszystkich sprzętów które są wspierane serwisowo z uwagi na ich obfitość :)

 

Zamawiając części do 15:00 przyjeżdżają na następny dzień. Przeważnie. Pamiętam, że często gęsto raz w tygodniu było tak, że przyjeżdżał większy transport z zamówionymi częściami z 2-3 dni zamiast na bierząco co wydłużało często czas naprawy. Najgorzej gdy okazywało się, że to co się zamówiło to za mało. Kod na "tasiemkę" może chybiony faktycznie jako przykład. Chodziło mi o to że jest problem z zamówieniem części do sprawy w której diagnostyka nie wykazuje usterki tej części a wiesz z doświadczenia że pewnie w kolejnej diagnostyce wyskoczy ten błąd.

 

Airpodsy, wtyczki do ładowarek pod program wymiany, kabelki lightning czy małe rzeczy pamiętam były składowane po pudełkach, ale chłopaki narzekali że nie ma na miejscu najczęściej potrzebnych części i znów trzeba zamawiać a tak byłoby zrobione, a nie mieli ich bo nie było na to przeznaczonego miejsca. Pamiętam jak Andrzej był na wizji lokalnej i była mowa, że nie ma problemu z tymi częściami na miejscu tylko antystatyczną komorę z regulacją powietrza trzeba zamontować. Po zapoznaniu się z cenami stwierdzono że szkoda kasy na to by zyskać średnio 1 do 2 dni naprawy.

 

Ekrany były wymieniane w naszym punkcie akurat (po premierze iPhone 7, wymiana dotyczyła ekranów iPhone 6 i 6S tylko jeśli mnie pamięć nie myli.). Nie wiem czy pykło bo się zwolniłem, ale z tego co piszesz to chyba niebardzo. W tamtym czasie Apple miało wielkie plany aby serwisy w Polsce 80% spraw naprawiało a nie wymieniało telefon na nowy czy odsyłało bo zaburzamy proporcję.

 

Co do braku opcji naprawy wysyłkowej komputera - pamiętam temat jak Mac Pro z Dolby jechał do Holandii zaraz po diagnozie i chłopaki mówili że nawet nie mają opcji zamówienia części. Pamiętam podobną akcję z jednym z iMac z ekranem Retina, Apple samo nawet karton transportowy przysłało aby zapakować ten fabryczny karton iMac, inny niż te co mieliśmy do odsyłki klientom. Może wyjątki po prostu.


Użytkownik imrik edytował ten post 05 kwietnia 2017 - 14:47


#22 macsupport

macsupport

  • 8 620 postów
  • SkądKraków

Napisano 05 kwietnia 2017 - 14:55

Ja o wysyłkach komputerów nie słyszałem, może to był jakiś wyjątek albo wasz technik nie miał zdanego certyfikatu do naprawy tego komputera.


Użytkownik macsupport edytował ten post 05 kwietnia 2017 - 14:58

Jedyny serwis sprzętu Apple w Małopolsce polecany przez MyApple.pl

ul. Kadecka 10, 30-078 Kraków

kom: 889 566 455 ; tel: 12 421 65 91


#23 qb4hkm

qb4hkm
  • 528 postów

Napisano 30 czerwca 2017 - 10:56

Czy apple gdzieś na świecie ma serwis on-site next business day jak konkurencja PC (lenovo, dell, hp)?

Czy jest opcja hard disk retention(zachowanie dysku twardego w przypadku jego awarii, chodzi o bezpieczeństwo danych).

Czy ma ktoś wiedzę jak apple robi serwis dla korporacji?



#24 imrik

imrik
  • 3 450 postów
  • SkądWrocław, Poland

Napisano 30 czerwca 2017 - 12:34

Wszystkie trzy pytana dotyczą "gdzieś na świecie"? To zacznę od tego co jest w PL i potem w ramach ciekawostek powiem co wiem na ten temat w kwestii innych krajów zachodnich.

 

W Polsce masz tylko Autoryzowane Serwisy Apple (ASA) i telefoniczne wsparcie techniczne Apple (infolinia).

Jeśli zależy Ci na next business day czy on site service to Apple nie świadczy takich usług samo z siebie. Polega na swoich partnerach w Polsce, więc musisz dogadywać się z APR który ma własny serwis autoryzowany. Zarówno iSpot jak i Cortland świadczą takie usługi dla swoich kluczowych klientów jak sejm RP czy TVN lub TVP.

Nie znam samodzielniego serwisu autoryzowanego (nie związanego z resellerem) który świadczy takie usługi, ale nie wykluczam że istnieją.

 

W US, Kanadzie, być może też w UK (wybacz, ale nigdy mnie to bezpośrednio nie dotyczyło więc po prostu nie jestem pewien i nie chce mi się w tej chwili wertować brytyjskiej strony Apple) funkcjonuje dla klientów indywidualnych / małych i średnich firm on site service dla komputerów stacjonarnych objętych zwykłym AppleCare Protection Plan.

To czy można skorzystać z on site service zależy od lokacji w jakiej znajduje się komputer. Po złożeniu zgłoszenia na infolinii AppleCare serwisant przyjeżdża z reguły w ciągu 4h od zgłoszenia sprawy (lub do południa następnego dnia jeśli jest za późno) i w razie gdyby okazało się, że komputer wymaga naprawy w serwisie i na miejscu tego nie da się załatwić to sprzęt jest zabierany do serwisu i naprawiany w ciągu 2 dni roboczych.

Na amerykańskiej witrynie AppleCare Protection Plan jest informacja o on site service dla sprzetu stacjonarnego https://www.apple.co...pport/products/

Na Polskiej nie ma takiej informacji https://www.apple.co...pport/products/

Przykład obszarów objętych usługą dla Ameryk: https://www.apple.co...ium/onsite.html

 

Istnieje też coś takiego jak AppleCare for enterprise. Generalnie jest to serwis na zasadach next business day. Oczywiście niedostępny w Polsce. Kupuje się nie w sklepie a poprzez sklep dla biznesu (WWW lub infolinia, są też dedykowani sprzedawcy B2B, przyjadą i porozmawiają i wszystko wytłumaczą). Oferta jest skierowana tylko do dużych firm.

https://www.apple.co...ort/enterprise/

 

Co do hard disk retention to jest take opcja nawet dla Kowalskiego.

Generalnie przy każdej naprawie czegokolwiek (komputer, podzespoły komputerowe, iPhone, iPad) możesz poprosić o zachowanie zepsutego sprzętu, ale zwiększa to koszta naprawy.

 

Co do "jak Apple robi serwis dla korporacji". Mówimy o korporacji-korporacji? Dell, HP, IBM, Coca Cola, etc? Jest umowa spisywana po prostu :) Wszystko jest ustalane indywidualnie.

Dla dużych firm jest AppleCare for enterprise o którym pisałem wcześniej. Warunki tutaj: https://www.apple.co...terpriseen.html

Jeśli jesteś zainteresowany takimi usługami to powinieneś skontaktować się z Apple Polska celem ustalenia szczegółów, ale obawiam się że w Polsce Apple po prostu nie ma zaplecza na świadczenie takich usług na takich zasadach co w stanach i zostaniesz skierowany do kontaktu z APR z własnym ASA.


Użytkownik imrik edytował ten post 30 czerwca 2017 - 12:47


#25 qb4hkm

qb4hkm
  • 528 postów

Napisano 30 czerwca 2017 - 13:31

Tak, chodziło mi o korporację-korporację porównywalną wielkością do wymienionych. Już mi rozjaśniłeś temat bo pojawiły się u nas macbooki ale nie mamy żadnej z tych opcji, zastanawiałem się czy takie usługi w ogóle istnieją w świecie Jabłka. Twój post wyczerpał temat, dziękuję.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych