Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Dla kogo MacMini?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
87 odpowiedzi w tym temacie

#51 toki

toki
  • 1 209 postów
  • SkądPL

Napisano 21 września 2007 - 11:28

powoli czy ja powiedziałem że się wymądrzasz ja Cię tylko ładnie poprosiłem żeby do tego nie doszło? Chodziło mi o to że jak virtual będzie na tyle dobry co sprzętowy moduł brzmieniowy to takie potęgi jak KORG czy YAMAHA padną? Akurat masę pieniędzy zarabiają nie na keyboardach tylko na modułach

#52 neko

neko
  • 6 postów
  • SkądWrocław / Nysa

Napisano 22 września 2007 - 18:02

Witam. Chciałbym kupić Mac Mini. W iSpot we Wrocławiu na wystawce był Core Duo 512MB RAM i nie ukrywam trochę się zawiodłem. Ślimaczył się i ślimaczył. Słyszałem, że 512MB to lekkie nieporozumienie, ale nie wiem jak działa z 1GB RAM a jak z 2GB RAM? Jaka jest różnica? Byłbym bardzo zobowiązany gdyby ktoś kto ma Mac Mini na Core 2 Duo (obojętnie 1,86 czy 2GHz) mógł się wypowiedzieć na ten temat. Powiedzmy ile się włączają poszczególne programy (iTunes, Safari, Photoshop CS3), ilość sek. do wczytania się systemu. Oraz chciałbym się dowiedzieć o jakieś subiektywne odczucia dot. pracy na tym komputerze. Obecnie mam komputer klasy PC, który spełnia moje oczekiwania co do wydajności i szybkości (pracuję na Flash, Photoshop przy tworzeniu stron Flashowych), ale irytuje mnie jego głośność, mała mobilność i po części system operacyjny. Chcę zmienić komputer na coś co jest ciche, mobilne (w sensie łatwe w transporcie) i uniwersalne. Mac Mini zainteresował mnie głównie małym poborem energii, wagą, systemem operacyjnym, jakością materiałów z której jest zbudowany. Jednak to co widziałem w iSpot mnie przeraziło. Proszę o jakieś komentarze od osób, które są w posiadaniu tegoż Maka :) Z góry dzięki.

#53 Roberto

Roberto
  • 13 752 postów
  • SkądWrocław

Napisano 22 września 2007 - 18:23

? osobiście użytkuję miniaka core duo 1,83 512 RAM i jak dla mnie się nie ślimaczy - ok demon prędkości to to nie jest, ale bez przesady ;] może to dlatego, że mój poprzedni komputer był mocno cienki ;]

#54 Falcon

Falcon
  • 639 postów
  • SkądKraków

Napisano 22 września 2007 - 18:33

Z 512MB pamieci na pokladzie, to mini nie radzi sobie zbyt zywo. Pomijajac, ze taka ilosc pamieci sama w sobie nie jest oszalamiajaca, to jeszcze musimy pamietac o GMA950, ktore podkrada nam cenne megabajty. Po zwiekszeniu ramu do 1GB jest juz o wiele lepiej. Sam pracuje z taka iloscia (jak zreszta widac w moim podpisie) i uzytkowanie OSX na codzien jest bardzo przyjemne i plynne. Jednoczesnie mam uruchomionego Maila, Safari, Adium, iChat, przygrywa iTunes, w tle czeka odpalone EyeTV do obslugi tunera, a Transmission cos sobie sciaga i nie odczuwam przyciec, czy innych brakow pamieci. Owszem, czasami przy otwieraniu n-tej zakladki, Safari potrafi sie zatrzymac na sekunde, pokrecic Beach Ball of Death, jednak jest to raptem czas rzedu 2 sekund, ale to tez nie zawsze - powiedzialbym, ze taki przestoj to bardziej wyjatek niz regula. Natomiast jesli chodzi o prace z CS3 i ogolnie aplikacjami, ktore polykaja zasoby w ilosciach hurtowych - niestety, tutaj juz nie jest tak rozowo. Nie wiem, jaka jest specyfika twojej pracy, ale moje Mini nie jest wstanie plynnie poradzic sobie z otworzonymi jednoczenie kilkoma aplikacjami Adobe. Dla przykladu, ostatnio testowalem sobie kilka aplikacji, tworzac grafike w Photoshopie, krotka animacje we Flasu i skladajac to wszystko za pomoca Dreamweavera - niestety, ale przelaczanie sie miedzy aplikcjami potrafilo mu zajac dosc dlugo, a mielenie dysku bylo na porzadku dziennym. Na pocieszenie moge napisac, ze odpalone pojedynczo, nie byly wyzwaniem dla Miniaka - choc tutaj tez musimy sie zastanowic, nad jakimi plikami bedziemy pracowac - wiadomo, ze im wieksze, tym gorzej. Generalnie, komputerek potrafi mnie pozytywnie zaskoczyc i udzwignac zadania, ktore zlecam mu z nutka niepewnosci, czy "to wogole sie da tutaj zrobic?". Sam jestem ciekaw, jak spisywalby sie z 2GB pamieci... hmm :)

#55 neko

neko
  • 6 postów
  • SkądWrocław / Nysa

Napisano 22 września 2007 - 18:43

Ogólnie mój Pentium4 3GHz i 1GB RAM na Windows satysfakcjonuje mnie i wszystko działa płynnie, ale chciałbym całkowicie przenieść się na platformę Maca. Nie będę pececiarsko mówił, że ma takie i takie osiągi. Chcę po prostu usiąść do Maka, włączyć Flasha, nagle sobie uświadomię, że muszę coś narysować w Photoshop i włączam go w tle. Moja praca to projektowanie stron Flashowych, w szkole programowanie, w wolnych chwilach chcę włączyć Skype, posurfować po internecie. Ale nie chcę zamienić na coś wolniejszego niż mam. Chcę po prostu porównywalną wydajność.

#56 Ruczaj

Ruczaj
  • 3 528 postów
  • SkądPoznan

Napisano 22 września 2007 - 18:52

Nie pisalem o zadnej EMULACJI tylko o tym ze jakosc bankow brzmien w samplerach softowych jest lepsza ze wzgledu na objetosc sampli... I na tym polega lepszosc... Co prawda ta objetosc sampli nie zawsze przeklada sie na brzmienie i nie jest to regola ale mimo wszystko to jest CZESTE zjawisko..


W ogole tos sie Pan "nasadzil" na moj post jak cholera - po co te nerwy i cwaniactwo? :-)


Nerwy i cwaniactwo sobie dospiewales...

To wez mnie oswiec co do tej twojej teorii o jakosci bankow brzmien w samplerach softowych i ich, cytuje "lepszosci".... LOL :)

Tak jak podejrzewalem, nie miales do czynienia z syntezatorami sprzetowymi tylko z udajacymi je (i tak czesto sprzedawanymi pod nazwa "syntezator") romplerami, stad dla ciebie to sie sprowadza do objetosci sampli. Ale ja wyraznie pytalem: co z torami syntezy? Syntezatory sprzetowe maja czesto wyspecjalizowane uklady, technologie. Jak to wyglada w softwarowych pseudosyntezatorach?
I nie mydl oczu, nie zmieniaj tematu z Absyntem. Mowa o wersjach softowych sprzetowych syntezatorow.
Moze w studiu taka proteza jak pseudo bieda-syntezator ma sens, to na scenie wszystko sie diametralnie zmienia. Nie chce sie powtarzac: jesli zawiesi ci sie komp z softowym syntezatorem, ile czasu potrzebujesz na ponowny start? Czym w tym czasie zajmiesz gwizdzaca publike? W przypadku prawdziwego syntezaora, sprzet wlacza sie w ciagu paru sekund i jest malo podatny na sypniecie (co jest oczywiste, bo komputer musi obsluzyc caly system, plus soft syntha a syntezator tylko wlasny rom).

Jest jeszcze inna sprawa: przyjemnosc grania prawdziwym sprzetem, elementarne poczucie kontaktu z muzyka. Nie siedzisz jak jakis ksiegowy klikajac mysza (nuuuda), tylko masz pod rekami mniej lub bardziej posluszny sprzet, caly ten koks. To jest inne uczucie aktu tworczego, moim zdaniem.
Roznica cos jakby pukaniem dmuchanej lali z sekshopu a seksem z prawdziwa kobieta: niby rezultat podobny, ale jednak roznica jest... :D
Sam fakt, ze zeby dzialac na jakims softwarowym syntezatorze i tak musisz dokupic porzadna karte muzyczna do komputera i porzadny sterownik midi swiadczy o tym, ze to tylko namiastka i pokazuje hierarchie,co skad pochodzi.
Pare lat bawilem sie softem, ale zawsze czegos mi brakowalo. Dopiero sprzet daje prawdziwa satysfakcje i radoche, a software to taki smutny mus jak sie chce zaoszczedzic szmal.To nie jest zle, ale nie ma co sie osmieszac i wymyslac ze to jest lepsze rozwiazanie.


Aha, i jeszcze jedno: zakladam, ze do obslugi takiego programowego syntezatora uzywasz klawiatury sterownika midi. Otoz, ile czasu zmitrezysz na mapowaniu, tj. na przypisaniu funkcji syntezatora do poszczegolnych galek i przyciskow. A co, jesli twoja klawa ma mniej pokretel niz pierwowzor twojego emulatora? Zrezygnujesz z ktorychs funkcji? A z ktorych? Ktore sa godne zeby pozostaly a ktore nie?
I jak je zapamietasz? Normalny syntezator ma dedykowane sterowanie, opisane itd itd. A w przypadku sterownika midi - zrobisz sobie sciagawke? JAkie to uciazliwe.. :)
  • toki lubi to

#57 neko

neko
  • 6 postów
  • SkądWrocław / Nysa

Napisano 22 września 2007 - 19:02

Rozumiem, że 1GB to nie dla mnie (używam właśnie w tle zawsze Adobe Ps, Fl, Dr). Ktoś ma jakieś dośw. w dziedzinie 2GB?

#58 raptou

raptou
  • 1 644 postów
  • SkądUnited Europe

Napisano 22 września 2007 - 20:17

A mnie się wydaje, że Mac OS X na Intelu to jedna wielka Rosetta. Co mnie skłoniło do wysnucia takiej hipotezy ? Otóż kolega przywiózł mi iMaca G3/400/512 co by mu trochę rzeczy zainstalować i uruchomić mu Mac OSa 9 w Mac OS X. Doznałem szoku. To padło działa o niebo lepiej i szybciej niż mój, kilkumiesięczny Mini z 1 GB RAMu i prockiem CD 1,83 ! Oczywiście mam na myśli sam system, uruchamianie, zarządzanie plikami itp., ponieważ już w programach jest odwrotnie i tak być musi. Tak sobie właśnie właśnie wymyśliłem, że to podszarpywanie, mulenie, długie uruchamianie systemu na Mini może być spowodowane tym, że część kodu jest na PPC i gdzieś po drodze jest po prostu jakiś emulator, bo przecież nie może tak być, że komputer za ponad 3k zł działa gorzej, niż dziesięcioletnie padło za 350 zł. Oczywiście to tylko moja hipoteza. Poza tym na G3 dało się zainstalować Windows 95, Linuksa DSL (emulator Q), kilka gier - także w openGL (Supertux, demo Luxora). Wszystko działa błyskawicznie (oprócz emulacji) a u mnie te same programy startują sporo dłużej. Nawet Neooffice działa znośnie ! G3 mnie zaszokował. Jak to możliwe ??

#59 headz

headz
  • 143 postów
  • Skąd022

Napisano 22 września 2007 - 20:39

raptou - czekaj czekaj, ale tego G3 używałeś z OS X czy 9? :) neko - zapomnij o używaniu tego komputera z 512 Mb. Z gigabajtem jest dobrze, ale przejście na 1,5 Gb, albo lepiej - 2 Gb (lepiej, nie tylko dlatego że więcej, ale też dlatego że działa w DualChannel - kilka procent szybciej) jest ODCZUWALNE. Piszę to w oparciu o doświadczenia ostatnich 10 dni, w czasie których miałem 1 Gb, 1,5 i w końcu 2. Operacja kosztowała, po sprzedaży starej pamięci 130 pln + koszty przesylki (12 PLN?). więc warto. system startuje dużo szybciej. w ogóle lepiej. pisałem o tym w innym wątku.

#60 neko

neko
  • 6 postów
  • SkądWrocław / Nysa

Napisano 22 września 2007 - 20:44

A mógłbyś podzielić się doświadczeniami z 2GB RAM? Jak działają np. Photoshop, Dreamweaver i Flash w tym samym czasie. Czy dysk rzęzi, są zawiechy itp?

#61 Ruczaj

Ruczaj
  • 3 528 postów
  • SkądPoznan

Napisano 22 września 2007 - 20:47

Mysle ze troche padles ofiara klimatu chwili i przesadziles z tym emulowanym Win95 dzialajacym "blyskawicznie" na G3. Mialem VirtualPC na G3 i ok, win95 dzialal, ale nie blyskawicznie :) Ale generalnie tak, to jest wlasnie sila starych Makow: sprzet byl w 100 zgodny z systemem, i odwrotnie - system w 100 % wykorzystywal mozliwosci sprzetu. Zobacz, ze Amigowcy do dzisiaj sie ekscytuja prockami G3 i G4 i tez z nich duzo wyciskaja... Jakos stary Makowiec, od czasow pierwszego PPC widze jak Apple sobie slabo poradzil z Intelem. Naprawde, jesli uzywa sie Makow do lat, widac lekki zjazd. Nie chodzi tylko o szybkosc, ale generalnie o stabilnosc - PPC jest jak skala, niezawodny, na ktorym zawsze mozna polegac. Dlatego ja mysle, ze tak naprawde dopiero Leopard jest systemem pod nasze Intelomaki, bez tego ogona PPC. Mam nadzieje, ze teraz dopiero pokaze sie siła Intelomakow, bo jak nie, to juz nie wiem.... ludzie sie rzuca na stare G5 chyba :D Jak dla mnie, nawet ta strasznie reklamowana kompatybilnosc z windowsem kiepsko zastepuje stara stabilnosc PPC. No bo co z tego? W sumie i tak mam w pracy peceta, windowsa na poczatku dla kawalu pouzywalem w domu ale znudzilem sie i tak moim glownym systemem jest Mac Os. To tyle przemyslen. P.S nie uzywaj slowa "padło" wobec starego iMaka!!!!! Padło to moze byc paruletni Pentium; paruletni Mak to jest "vintage" :)

#62 toki

toki
  • 1 209 postów
  • SkądPL

Napisano 22 września 2007 - 21:20

Nerwy i cwaniactwo sobie dospiewales...
[...]


nie cytowałem całej wypowiedzi ale zgadzam się z Ruczajem. Co innego jest grać i wykorzystywać możliwości sprzętu a co innego wstawiać wav'y w ścieżki, grać loopami i udawać muzykę. Proponuję koledze pawełkowi zasiąść za klawiaturą sterującą i jakimś przyzwoitym modułem brzmieniowym to wtedy oceni różnicę

#63 Falcon

Falcon
  • 639 postów
  • SkądKraków

Napisano 22 września 2007 - 22:10

@neko: powiem Ci jedynie, ze mialem przyjemnosc pracowac chwile na MacBooku MA700 z 2GB pamieci na pokladzie i dzialalo to naprawde super. Tzn. sam system radzil sobie wyraznie lepiej, niz moj Mini, takze mysle, ze po rozbudowaniu go do tej ilosci ramu, wszystko bedzie smigac raz dwa. Oczywiscie nie wymagajmy od tego sprzetu wydajnosci Dual QuadCore, ale w granicy rozsadku spokojnie mozna go uzywac jakos maszynka do grafiki 2/3D. Jest jeszcze cos. Jesli maczka obciazysz jakimis zadaniami, ktore go zamula, to owszem - troche mu zejdzie zanim wszystko policzy, ale zawsze wyjdzie z potyczki z tarcza, a nie na niej ;) Do tego, po zakonczeniu pracy z pakietem Adobe na ten przyklad, system smiga jak nowy, nie skomle o restart i nie sypie sie jak ciasto francuskie, ze taka metaforke kulinarna pozwole sobie wrzucic :)

#64 neko

neko
  • 6 postów
  • SkądWrocław / Nysa

Napisano 22 września 2007 - 23:07

Ok. Dzięki. Jeszcze muszę się zastanowić co wybrać, ale raczej widzę, że dla mnie tylko 2GB będzie tym czego poszukuję w obecnej sytuacji. Poczekam na Leoparda i wtedy się zobaczy czy jakiegoś kopa dostanie wersja 1GB, bo osobiście chciałbym kupić tego maczka standardowego 1,86GHz C2D i 1GB RAM. Zniżka studencka i Mac za 2250zł to kwota, którą mogę zaakceptować :) PS: A wie może ktoś jak to jest możliwe, że Mini działa na 110W, a obecnie zasilacze są pokroju 500W? Pewnie ma to jakiś wpływ na szybkość jak rozumiem.

#65 MacGyver

MacGyver
  • 1 263 postów

Napisano 22 września 2007 - 23:13

PS: A wie może ktoś jak to jest możliwe, że Mini działa na 110W, a obecnie zasilacze są pokroju 500W? Pewnie ma to jakiś wpływ na szybkość jak rozumiem.


Mini jest jak laptop, dlatego wystarczą mu 110W.

#66 headz

headz
  • 143 postów
  • Skąd022

Napisano 22 września 2007 - 23:56

mam fotoszopa CS i to jest oczywiscie rosetta i wg mnie zamula. to znaczy, nie wiem jakie masz oczekiwania, ale jak dla mnie to jest stosunkowo wolno i rzeczywiście, jak pisał falcon, szop potrafi zwolnić cały komputer, w dodatku długo sie wyłącza. więć jeśli profesjonalnie szopa to na G5 do czasu wyjscia wersji intelowej.
ale moze nie jest tak strasznie jak napisalem;)

---- Dodano 23-09-2007 o godzinie 00:57 ----
wlasnie sie wylacza i blokuje caly komputer ahaha, sori, ale jest jakis podstawowy soft graficzny na intela? albo, kiedy wyjda natywne elements? taki oftopik.

#67 Roberto

Roberto
  • 13 752 postów
  • SkądWrocław

Napisano 23 września 2007 - 08:02

headz - jeżeli profesjonalnie shopa to na intelu tylko CS3 ;]

#68 toki

toki
  • 1 209 postów
  • SkądPL

Napisano 23 września 2007 - 10:49

PS: A wie może ktoś jak to jest możliwe, że Mini działa na 110W, a obecnie zasilacze są pokroju 500W? Pewnie ma to jakiś wpływ na szybkość jak rozumiem.


mobilna wersja procesora, dysk 2.5" i GMA950 - ot cała filozofia ;)

#69 headz

headz
  • 143 postów
  • Skąd022

Napisano 23 września 2007 - 20:25

roberto - no ale cs3 ponoc nie jest jakis duzo szybszy od cs. ja nieprofesjonalnie zreszta;)

#70 Roberto

Roberto
  • 13 752 postów
  • SkądWrocław

Napisano 23 września 2007 - 20:31

ja też nie pro ;) ale miałem okazję porównać PS cs2 do cs3 i cs3 w porównaniu do 2 jest jak rakieta. IMO nie ma co się bawić w PS innego niż CS3 na intelu bo (przynajmniej na moim sprzęcie) skok wydajnościowy jest ogromny

#71 raptou

raptou
  • 1 644 postów
  • SkądUnited Europe

Napisano 23 września 2007 - 22:03

raptou - czekaj czekaj, ale tego G3 używałeś z OS X czy 9? :)


Jest na nim OSX nie wnikam skąd, nie ja instalowałem. Ja go tylko zaktualizowałem z 10.4 do 10.6 (dalej się nie dało), uruchomiłem MacOS 9 (też juz był), spolonizowałem i poinstalowałem trochę rzeczy. Trochę więcej sie "naumiałem", niż kolega przez te 8 miesięcy i z nas dwóch tylko ja z pasją codziennie przeglądam "nowe posty" na tym forum.
Jak na zabytek, procesor 400 MHz i 512 MB RAM to Windows 95 działa jak rakieta ! Spróbuj to samo zrobić na porównywalnym PC, tj. uruchomić wirtualną maszynę a na niej postawić byle co.

Na prawdę jestem pod wielkim wrażeniem jak to działa. Aż jestem zazdrosny, bo mnie system tak szybko nie działa i nie reaguje niemal natychmiast. Oczywiście nie da sie porównać wydajności i ilości uruchomionych programów ale sam system to poezja. Chyba zaczynam kumać czemu Leopard jest tak ważnym krokiem, choć nie ma wielu zmian wizualnych (wg tego, co czytam na forum). Zapewne dopiero ten system będzie w pełni "intelowy".
Nie potrafię inaczej wytłumaczyć tak dużych różnic w działaniu Mac OS X na obu maszynach a są na prawdę spore na korzysć G3.
Zapomniałem dodać, że kolega wyrzucił z niego oryginalny dysk a wsadził 60GB, szybki i nowej generacji.

#72 djSW

djSW
  • 39 postów
  • SkądBytom

Napisano 23 września 2007 - 22:43

To wiem, ze kazdy program mozna przeciazyc, chodzilo mi o konkrety, i nie chodzilo mi o odtwarzenie sciezek, jak juz mowilem nie znam sie na tym ale tego typu efekty chyba nie wymagaja duala 2.5, rozumie ze calosciowy duzy porjket moze tego wymagac, ale chcialem tylko widziec co poza tym ?


Nie wiem, czy Ci ktoś w końcu odpowiedział na pytanie, co tak w audio zżera moc - a odpowiedź brzmi - pluginy :) Założeniem pluginów jest to, że działają bez zmiany materiału wejściowego, więc sam plik dźwiękowy zostaje nienaruszony, a wszystkie efekty powstają "w locie" podczas odtwarzania z możliwie jak najniższą latencją. Teraz wyobraź sobie te głupie 24 ścieżki (przeciętna rockowa kapela przy niezbyt napalonym realizatorze), każda podcięta (EQ), skompresowana, + jakieś opóźnienia - jest co liczyć i to możliwie jak najbardzie realtime.

Pozdrawiam.

#73 pawello

pawello
  • 150 postów
  • SkądTarnów

Napisano 24 września 2007 - 09:16

Nerwy i cwaniactwo sobie dospiewales...

To wez mnie oswiec co do tej twojej teorii o jakosci bankow brzmien w samplerach softowych i ich, cytuje "lepszosci".... LOL :)

Tak jak podejrzewalem, nie miales do czynienia z syntezatorami sprzetowymi tylko z udajacymi je (i tak czesto sprzedawanymi pod nazwa "syntezator") romplerami, stad dla ciebie to sie sprowadza do objetosci sampli.

Moze w studiu taka proteza jak pseudo bieda-syntezator ma sens, to na scenie wszystko sie diametralnie zmienia. Nie chce sie powtarzac: jesli zawiesi ci sie komp z softowym syntezatorem, ile czasu potrzebujesz na ponowny start?

Jest jeszcze inna sprawa: przyjemnosc grania prawdziwym sprzetem, elementarne poczucie kontaktu z muzyka. Nie siedzisz jak jakis ksiegowy klikajac mysza (nuuuda), tylko masz pod rekami mniej lub bardziej posluszny sprzet, caly ten koks. To jest inne uczucie aktu tworczego, moim zdaniem.

Dopiero sprzet daje prawdziwa satysfakcje i radoche, a software to taki smutny mus jak sie chce zaoszczedzic szmal.To nie jest zle, ale nie ma co sie osmieszac i wymyslac ze to jest lepsze rozwiazanie.

Aha, i jeszcze jedno: zakladam, ze do obslugi takiego programowego syntezatora uzywasz klawiatury sterownika midi. Otoz, ile czasu zmitrezysz na mapowaniu, tj. na przypisaniu funkcji syntezatora do poszczegolnych galek i przyciskow. A co, jesli twoja klawa ma mniej pokretel niz pierwowzor twojego emulatora? Zrezygnujesz z ktorychs funkcji? A z ktorych? Ktore sa godne zeby pozostaly a ktore nie?
I jak je zapamietasz? Normalny syntezator ma dedykowane sterowanie, opisane itd itd. A w przypadku sterownika midi - zrobisz sobie sciagawke? JAkie to uciazliwe.. :)


Mr Ruczaj...
Nasza dyskusja (bo mniemam ze to nadal jest dyskusja) przybiera chyba nieodpowiedni ton.. Jest w tym czesc mojej winy poniewaz moglem zostac odczytany jako "wymadrzalski".

Moim zdaniem kazda metoda pracy jak i uzyte narzedzia sa osobistym wyborem tworcy. Nie ma narzedzi i metod lepszych albo gorszych. Sprzetowe instrumenty elektroniczne uchodza za bardziej stabilne i lepiej nadajace sie do pracy na scenie niz oprogramowanie muzyczne na bazie PC lub Mac co nie zmienia tego ze np KURZWEIL K2500 mojego kolegi jest czasami bardziej kaprysny od mojego laptopa.

Jesli chodzi o synteze dzwieku - rozrozniamy urzadzenia typowo analogowe oraz cyfrowe. Urzadzenia analogowe z racji swojej konstrukcji maja dosc specyficzne i trudno podrabialne czesto brzmienie. Nie zmienia to faktu ze w instrumentach cyfrowych czesto pojawiaja sie barwy NASLADUJACE lepiej lub gorzej owo brzmienie instrumentow analogowych. To sa dwa swiaty - zupelnie od siebie rozne. Natomiast kiedy skupimy sie na cyfrowych instrumentach to mozemy je podzielic na sprzetowe oraz wirtualne (instalowane w komputerach osobostych).

Instrument sprzetowy ma swoje zalety - jest latwy do transportu, jest stabilny programowo i sie nie wiesza tak czesto jak komputery osobiste, ma wbudowany panel kontrolny przy pomocy ktorego mozemy sterowac calym instrumentem bez uzywania dodatkowych urzadzen itd. Ale instrument sprzetowy nie posiada czesto zalet instrumentow wirtualnych - na pokladzie jednego komputera mozemy uruchomic kilka na raz instrumentow o zupelnie roznej od siebie zasadzie dzialania oraz palecie dostepnych barw. Komputer jest latwy do rozbudowy jesli taka jest potrzebna w celu uzyskania wiekszej wydajnosci - mozna dowalic ramu, wymienic procek na inny itd.. Mozna tez wymienic caly komputer na nowy nie tracac przy tym instrumentow wirtualnych ktore przeciez mozemy zainstalowac w nowym komputerze.

Wady i zalety mozna wymieniac dalej ale to nie ma zadnego znaczenia. Kazdy wybiera narzedzia odpowiednie dla siebie. Ja nie jezdze juz na trasy tylko siedze w studio i wole programy bo sa bardziej elastyczne i wolniej sie starzeja od instrumentow sprzetowych i zajmuja mniej miejsca. Nie zmienia to faktu ze jesli sie pojawia w zasiegu mojej reki jakis interesujacy sprzet to chetnie z niego krzystam - po co sie ograniczac? ;-) Programowalem barwy (!) w wielu roznych instrumentach roznych marek i wyrobilem sobie swoja opinie na temat sprzetu ale to jest tylko moja opinia i nic wiecej.

Co do "lepszosci" barw w softowych romplerach - pokaz mi Pan Panie Ruczaj jeden instrument sprzetowy ktory fabrycznie ma w sobie barwy brzmiace tak dobrze jak EWQL np. Tylko jak juz sie Pan chcesz wysilic to zrob Pan jakies demo - ten sam utwor w EWQL oraz w innym wybranym przez pana sprzetowym instrumencie.
Pokaz mi Pan jeden sampler sprzetowy dorownujacy mozliwosciami i prostota obslugi programom Kontakt, Halion albo Gigastudio.
Powiedz mi Pan dlaczego znana firma E-MU przestala produkowac sprzet a przeniosla caly swoj dorobek na poklady osobistych komputerow? Zglupieli?
To ze Pan (jak wnioskuje z Panskich wypowiedzi) nie probowal uzyc Maca czy Peceta jako instrumentu na scenie to nie oznacza ze to jest zly pomysl. Powazne firmy oraz uznani muzycy na swiecie maja na ten temat inne zdanie niz Pan :-)

Rozmowa na forach ma jedna przypadlosc - nigdy nie wiemy z kim rozmawiamy i mozna sobie narobic wstydu gdy sie czlowiek "wymadrza". Jesli moja wypowiedz byla dla Was wlasnie taka w brzmieniu - przepraszam - wymadrzanie sie to chamski sport. Nie bede sie tez bawil w wieczne "odbijanie pileczek" bo to rowniez chamski sport. ;-) EOT

#74 toki

toki
  • 1 209 postów
  • SkądPL

Napisano 24 września 2007 - 10:06

co nie zmienia faktu że Marek Biliński ma w ... software'owe syntezatory, Jarre też nie zaryzykuje koncertu na sofcie tylko ciągną ze sobą cieżarówkę sprzętu...

#75 Ruczaj

Ruczaj
  • 3 528 postów
  • SkądPoznan

Napisano 24 września 2007 - 20:59

Mr Ruczaj...
Nasza dyskusja (bo mniemam ze to nadal jest dyskusja) przybiera chyba nieodpowiedni ton.. Jest w tym czesc mojej winy poniewaz moglem zostac odczytany jako "wymadrzalski".
...................

itd itd

Ciagle gdzies obok, co?
Probujesz smutne wrazenie zalac megapostem, ale dziekujemy za porcje teorii z zakresu podzialu syntezatorow :) Wlasnie, teoria, teoria....

Nie odpowiedziales mi na kwestie operowania tymi wspanialymi softwarowymi emulacjami syntezatorow. Zwlaszcza jesli masz uruchomionych kilka na raz :D

E-Mu i Novation same sie wykiwaly z rynku. Zobacz jakie ceny osiagaja uzywane sprzety tych firm (a przeciez taniej mozna kupic soft?) i ile osob na forach placze za ich hardwarem. Wiem, bo aktualnie przelecial mi kolo nosa E-Mu Xk6, a teraz z zapalem licytuje Novation.
Rownie dobrze mozesz zadac pytanie: dlaczego Korg, Roland, Yamaha, Clavia, Virus itd itd nie wyszly z rynku hardware?

Po co ci Mac? Kup sobie peceta i go na nim emuluj.
I jak napisal Toki-glupie te gwiazdy, ze ciagaja ze soba tony sprzetu :)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych