Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Naprawa serwisowa -> serwis SAD


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
119 odpowiedzi w tym temacie

#76 Witos

Witos
  • 4 400 postów

Napisano 30 czerwca 2007 - 15:07

Należy zaszczepiać dobre pomysły na nasz grunt a nie złe.

#77 Krzysiek

Krzysiek
  • 4 184 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 30 czerwca 2007 - 15:11

dobra rzeczą w polsce by było cos jak "genius bar"... darmowe, ale z terminami. umawiasz sie na spotkanie i masz jakis okreslony czas na rozmowe, moglo by to znaczenie odciazyc serwis od zajmowania sie "glupimi" problemami ;)

#78 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 30 czerwca 2007 - 15:15

Należy zaszczepiać dobre pomysły na nasz grunt a nie złe.

Myślę, że Apple nie uważa swoich procedur za złe ;-)

dobra rzeczą w polsce by było cos jak "genius bar"... darmowe, ale z terminami. umawiasz sie na spotkanie i masz jakis okreslony czas na rozmowe, moglo by to znaczenie odciazyc serwis od zajmowania sie "glupimi" problemami ;)

Już widzę narzekania, że trzeba jechać tyle kilometrów do najbliższego iSpota ;-)

#79 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 30 czerwca 2007 - 15:21

kol. Ruczaj napisal: "..SAD nigdy nie byl szczegolnie zainteresowany klientem indywidualnym. Odkad pamietam (a kontaktowalem sie z SADem od pol lat 90) czulo sie ze wazne sa drukarnie, studia graficzne, itd (teraz wspomina Pan o szkolach), natomiast klienta indywidualnego sie zlewalo..." Prawda jest taka (czy sie to nam podoba czy nie), ze wazniejszy jest ten klient ktory kupuje wiecej. Dlatego w latach 90 najwazniejsze byly studia graficzne, dlatego teraz najwazniejsi zaczynaja byc klienci indywidualni:) Obecna edukacja to jest zupelnie inna sprawa. Zainteresowanie Apple bylo wiecej niz olbrzymie, prawie ze histeryczne. Czy t wujdzie, czy to sie nam uda. Prosze pamietac, ze po 20000 iBookach w Massachusetts i ok 10000 iMacach CRT w Holandii byl to bodajze trzeci najwiekszy jednorazowy deal Apple w edukacji Jezeli chodzi o MM to wypowiedzialem sie juz jednoznacznie. Nie jest to procedura gwarancyjna. Mysz nie jest rozbieralna. "Technologie" ta (a wlasciwie to "chalupnictwo") dopuszczamy tylko do napraw platnych jezeli klient tak chce. pozdrawiam jjb

#80 Witos

Witos
  • 4 400 postów

Napisano 30 czerwca 2007 - 15:24

"Technologie" ta (a wlasciwie to "chalupnictwo") dopuszczamy tylko do napraw platnych jezeli klient tak chce.

pozdrawiam
jjb

No tak ale przecież MM bezprzewodowe są jeszcze wszystkie na gwarancji ;) pojawiły się bowiem niecały rok temu.
Aha, rozumiem, gwarancja wynosi pół roku, tak ?
Jeden przypadek to rzeczywiście przypadek, dwa przypadki to już daje do myślenia.

---- Dodano 30-06-2007 o godzinie 16:30 ----

Obecna edukacja to jest zupelnie inna sprawa. Zainteresowanie Apple bylo wiecej niz olbrzymie, prawie ze histeryczne. Czy t wujdzie, czy to sie nam uda. Prosze pamietac, ze po 20000 iBookach w Massachusetts i ok 10000 iMacach CRT w Holandii byl to bodajze trzeci najwiekszy jednorazowy deal Apple w edukacji

Ale My mieszkamy w Polsce, a u nas popularność nie jest tak ogromna. Chyba, że ma Pan na myśli, że popularność w Polsce JEST ogromna. Nie za bardzo to łapię.
Poza tym co to ma wspólnego z serwisowaniem sprzętu dla niezasobnej szkoły ?
Ciągle na około dyskusja się toczy.

#81 Gość_tygrysio_*

Gość_tygrysio_*

Napisano 30 czerwca 2007 - 16:22


Jezeli chodzi o MM to wypowiedzialem sie juz jednoznacznie. Nie jest to procedura gwarancyjna. Mysz nie jest rozbieralna. "Technologie" ta (a wlasciwie to "chalupnictwo") dopuszczamy tylko do napraw platnych jezeli klient tak chce.

pozdrawiam
jjb


Wiec jak tłumaczyć zachowanie Serwisanta które spotkało mnie ?? Osobiście poproszę o konkretną odpowiedz .... To była pomyłka ??... samowolka tego "Serwisanta" ? ?czy Mówi Pan jedno a w serwisie spotykamy drugie ?? Dla mnie wygląda to tak że chciano mi wepchać starego złoga a nową mysz sprzedać na boku !! Świadczy to o uczciwości Pana Pracownika.

#82 Witos

Witos
  • 4 400 postów

Napisano 30 czerwca 2007 - 16:48

Coś myślę tygrysio, że nie za szybko zobaczymy odpowiedź na to pytanie, o ile w ogóle.
Ale nic to, czekamy.

#83 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 30 czerwca 2007 - 17:50

Prosze Panstwa, kazdemu sie zdarzaja pomylki i bledy. Ktos w serwisie ktorym zarzadzam zrobil blad, naprawde nie chce wnikac w tej chwili, czy byla to samowola, zwykla pomylka, czy glupota. Przeprowadzilismy w tej sprawie dosc trudna rozmowe, uwazam ze temat zostal zamkniety. Moge obiecac, ze sprawa sie nie powtorzy I jeszcze jedno - tak sie sklada, ze za uczciwosc tego pracownika moge naprawde reczyc. Znam go 13 lat i caly czas pamietam, jak uczyl mnie na pierwszym Maku ktorego dotykalem jak sie dezaktywuje teczke systemowa (system 7.0) :) Janusz J. Borodzinski
  • Krzysiek lubi to

#84 Ka

Ka


  • 6 050 postów
  • SkądKraków

Napisano 30 czerwca 2007 - 19:05

A ja, troszke nie w temacie, dodam, ze niezwykle sie ciesze, ze p. JJB gosci na forum i ma chec odpowiadac na pytania, watpliwosci i zazalenia, nawet te trudne. Zal tylko, ze tak pozno, moze mozna bylo uniknac swgo czasu wojen sieciowych?

#85 rafal_k

rafal_k
  • 227 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 01 lipca 2007 - 12:00

Opisana przez Ciebie sytuacja jest wręcz zaprzeczeniem ich systemu serwisu taśmowego.



Co nie zmienia faktu, że jak serwis dla masowego klienta to nie jest infolinia. Jak się chce zwiększac poziom zadowolenia klientów, to służą do tego inne instrumenty. Niekoniecznie trzeba w serwisie urządzać telefon zaufania dla userów, którym zniknęły ikony.

A, na marginesie, szef serwisu to nie jest IMHO właściwa osoba do koordynowania dostaw sprzętu dla edukacji. Podobnie, jak w swoim czasie, do zadań szefa marketingu nie należało opitalanie internautów na p.c.o.a. Niezły macie bałagan w tym Archeo, siostry ;)

#86 -J-

-J-
  • 96 postów
  • Skądwwa

Napisano 01 lipca 2007 - 12:10

No to powinienem chyba dostac kilka punktow za uspokojenie forumowiczow :D ;) A tak na powaznie, naprawde wiem jak to jest popelnic blad ktory powoduje lawine - i jak trudno to odkrecic. I im bardziej druga strona jest porywcza tym dla obu stron trudniej jest znalezc porozumienie. Mozna sie wnerwic, ale powoli, usiasc wypic browara (tylko nie rozlac go na MacBooka), pomyslec, a dopiero potem dzialac. I nie zaczynac od bluzgania na forum tylko dzwonic az sie uda dodzwonic i wyjasnic, dopiero pozniej mozna jakiekolwiek wnioski wysnuwac.


bluzgi leca dlatego,ze apple to sprzet w Polsce ekskluzywny i placac duza kase za produkt ludzie oczekuja, ze beda traktowani wspolmiernie do poczynionego wydatku.

---- Dodano 01-07-2007 o godzinie 11:44 ----

A ja, troszke nie w temacie, dodam, ze niezwykle sie ciesze, ze p. JJB gosci na forum i ma chec odpowiadac na pytania, watpliwosci i zazalenia, nawet te trudne. Zal tylko, ze tak pozno, moze mozna bylo uniknac swgo czasu wojen sieciowych?


Zgadzam sie. Obecnosc JJB to nieoceniony dodatek myapple.pl. Dlatego proponowalbym nie flejmowac jego osoby, a z szaconkiem i cieszyc sie,ze w ogole tu dotarl i chce zostac.

Mnie wlasnie dotknal MB random shutdown i mocno wczytuje sie w ten topic, bo pewnie czeka mnie serwis, ktorego juz sie boje.


Z szarlotkowymi pozdrowieniami
-J-
  • MacDada lubi to

#87 silverball

silverball
  • 218 postów
  • Skądhome is where the heart lies

Napisano 01 lipca 2007 - 14:08

panie Januszu

tak naprawde to nikt nie mówi, że serwis działa wolno.
poruszane są problemy:

czasu przyjęcia sprzętu w okienku,
możliwości dodzwonienia się,
braku wiadomości o stanie naprawy,
pomyłek serwisantów które nie są w pore wykrywane,
i jakości obsługi zależnej od humoru pracownika

te sprawy nie zależą od trybu produkcji, dostaw etc.
tylko od jakości zarządzania działem serwisu


Drogi Grimivan

Wybacz, ze sie troszeczke wp... miedzy Twoja wodke i zakaske, ale pracujac w innym serwisie rozumiem (moze tylko tak mi sie wydaje) Pana Janusza, a bedac konsumentem i oddajac swoj sprzet do naprawy rozumiem (moze to rowniez zludzenia) Ciebie.

Wiem, ze awaria sprzetu jest zawsze przykra, a czasem tragiczna i szczerze wspolczuje. Musisz jednak brac taka ewentualnosc pod uwage i wkalkulowac to w, powiedzmy, koszta swojej pracy (jesli terminowa realizacja projektu jest kluczowa dla dalszego rozwoju Twojej firmy, to niezbedne moze sie okazac nabycie DWOCH maszyn, druga stoi i czeka az sie pierwsza zepsuje, i regularny backup - to podnosi czaso- i praco- i koszto- chlonnosc calej operacji, ale zabezpiecza). Najpierw sprobuje ustosunkowac sie do tych zarzutow, ktore cytuje za Toba:

Czas przyjecia sprzetu w okienku spadnie do zera, jesli zlikwidujemy okienko.
Mozliwosc dodzwonienia sie spadnie do zera, jesli odlaczymy taka mozliwosc.
Wiadomosc o stanie naprawy skurczy sie do trzech stanow
a) oczekujemy na sprzet
B) sprzet dotarl do serwisu, naprawa w toku
c) sprzet naprawiony, odeslany do klienta
Pomylki serwisantow - to duzy problem, uruchamiajacy procedure reklamacyjna. Oby jak najrzadziej, niestety serwisant jest czlowiekiem i czasem sie myli jak to robie ja, Ty, Pan Janusz, Arek czy kazdy inny z nas.
Jakosc obslugi - prosze zdefiniuj co to jest jakosc obslugi. Bo jesli jakoscia nazywasz kolejke do punktu serwisowego albo dlugie telefony do serwisu, do tego nieskuteczne, to tego IMHO nie bedzie. Jesli jakoscia nazywasz to, ze masz dzieki temu forum wyciagniecie Pana Janusza przed szereg i polemike, dzieki ktorej czujesz sie usatysfakcjonowany choc troche, to tego tez IMHO nie bedzie.

Teraz kilka slow do Pana Janusza, ktory zdecydowal sie wziac udzial w dyskusji wywolanej oddolnie, choc nie musial:
Mysle, ze zaslanianie sie kontraktem EDU albo czymkolwiek innym jest albo forma autoreklamy (tak, ciesze sie, ze sie udalo i mamy o 8500 makow w szkolach wiecej, wlasnie posylam dzieci do pierwszej klasy podstawowki i do pierwszej klasy liceum) albo dosc nieprofesjonalna zagrywka w stylu "odczep sie, mialem wazniejsze i wieksze sprawy na glowie". Tak zle i tak niedobrze. Ale to jedyny minus w Panska strone wycelowany.
Zgadzam sie zupelnie w sprawie adekwatnosci czasow, w ktorych przyszlo nam zyc. Reprezentuje Pan stara szkole, serwis z ludzka twarza. Obserwacja rzeczywistosci wokol pokazuje, ze nie mam juz stac w kolejce do okienka w banku, mam to zalatwic przez internet, formularz, przegladarke itd. Reklamacje sprzetu rowniez mam zalatwiac przez zgloszenie na formularzu, dostane potem droga elektroniczna numer sprawy serwisowej i bede sie logowal na jakas strone podajac ten numer i tam sie czegos dowiem - ale lakonicznie, bez wnikania w szczegoly. Dowiem sie, ze sprzet dojechal do serwisu i trwa procedura naprawcza. Jestem odciety od tego, czy jest potrzebna czesc, czy nie, czy zostala zamowiona, kiedy, jaka droga, czy ktos jest chory i nie moze mi sprzetu naprawic, czy ktos sie zle czuje, nikt nie jest dla mnie mily albo niemily, bo tam po drugiej stronie siedzi maszyna i ma dla mnie tylko krotki komunikat. Tak wyglada przyszlosc wszystkich serwisow (no, tych duzych, firmowych, bo samodzielny serwis kilkuosobowy dzialajacy jak zaklad szewski sprzed 30 lat bedzie dzialal na starych zasadach az do konca swojego istnienia). Brak informacji o ilosci osob w serwisie, brak imion, brak czegokolwiek - formularz, login, numer sprawy - i koniec.
Wedlug mnie dobry serwis polega na zadowoleniu klienta, a przy starym modelu z okienkiem przyjec coraz trudniej o takie cos. Jak mi przyjdzie stanac w kolejce do okienka bankowego i postoje tam 30 minut to tez nie jestem zadowolony.
Zalaczam wyrazy uznania zawodowego za pochylanie sie chyba nad kazdym marudnym klientem, i za dbalosc o to, by jednak czuli sie lepiej, przynajmniej z powodu dobrego serwisu. Tylko mysle, ze czasy czlowieka w serwisie "korporacyjnym" juz minely. Widzialem juz nawet wizytowke "korporacyjna" - pod imieniem i nazwiskiem byl podany adres e-mail: 106@xxxx.com - uwazam, ze to potworne.

Aha, jeszcze do Grimivana - uwazasz, ze serwis Apple powinien sie roznic od serwisu Acer? Przepraszam, ale dlaczego? Oba powinny byc sprawne, powinny naprawiac sprzet, powinny przestrzegac prawa, powinny byc skutecznie zarzadzane, powinny spelniac wspolczesne normy i standardy. Powinny "produkowac" zadowolonego klienta. Uwazasz, ze kupujac Apple kupiles Ferrari? Nie, no przykro mi, jakis marketingowiec Appla cos Ci nasciemnial. Kupiles Apple. Nie doplaciles do niego tyle co do Ferrari. Ale nie kupiles rowniez Acera. W ogole WYSIWYPF - What You See Is What You Paid For. Ciesz sie lub rozpaczaj wedlug wlasnego uznania. Masz na przyklad takie forum jak to, i nawet pare osob, ktore chetnie i bezplatnie udzieli pomocy i porady. Masz wiele serwisow internetowych poswieconych problemom zwiazanym wlasnie z tymi komputerami, z iPodami, z Mac OS X. Masz ludzi w serwisie SAD, ktorych widzisz, mozesz do nich podejsc, mozesz porozmawiac (latwiej podejsc niz sie dodzwonic, ale skoro podeszlo nas 10 pewnego dnia i w tym samym czasie 100 probowalo sie dodzwonic, to ja sie nie dziwie i problemu nie rozwiaze druga osoba przy aparacie). Moim zdaniem zaczales od falszywych wyobrazen a widzac na swej drodze nieznana Ci przeszkode na wszelki wypadek zawolales na cala wies "UWAGA GOWNO!"

I to by bylo na tyle.
  • MacDada lubi to

#88 grimivan

grimivan
  • 19 postów

Napisano 01 lipca 2007 - 15:16


Wiem, ze awaria sprzetu jest zawsze przykra, a czasem tragiczna i szczerze wspolczuje. Musisz jednak brac taka ewentualnosc pod uwage i wkalkulowac to w, powiedzmy, koszta swojej pracy (jesli terminowa realizacja projektu jest kluczowa dla dalszego rozwoju Twojej firmy, to niezbedne moze sie okazac nabycie DWOCH maszyn, druga stoi i czeka az sie pierwsza zepsuje, i regularny backup - to podnosi czaso- i praco- i koszto- chlonnosc calej operacji, ale zabezpiecza). Najpierw sprobuje ustosunkowac sie do tych zarzutow, ktore cytuje za Toba:


to nie pierwsza moja awaria :)
dziękuję za rady ale są one przeze mnie stosowane juz od 2 lat :)

Czas przyjecia sprzetu w okienku spadnie do zera, jesli zlikwidujemy okienko.
Mozliwosc dodzwonienia sie spadnie do zera, jesli odlaczymy taka mozliwosc.
Wiadomosc o stanie naprawy skurczy sie do trzech stanow
a) oczekujemy na sprzet
B) sprzet dotarl do serwisu, naprawa w toku
c) sprzet naprawiony, odeslany do klienta


idąc dalej po co w ogóle serwis, niech ludzie wysyłają kompy do Jobsa
system komputerowy umożliwiający sprawdzanie stanu przez internet już jest wprowadzany w serwisie SAD... da się jednak wymyślić coś innego niż zamykanie wszystkiego :)


Pomylki serwisantow - to duzy problem, uruchamiajacy procedure reklamacyjna. Oby jak najrzadziej, niestety serwisant jest czlowiekiem i czasem sie myli jak to robie ja, Ty, Pan Janusz, Arek czy kazdy inny z nas.
akosc obslugi - prosze zdefiniuj co to jest jakosc obslugi. Bo jesli jakoscia nazywasz kolejke do punktu serwisowego albo dlugie telefony do serwisu, do tego nieskuteczne, to tego IMHO nie bedzie. Jesli jakoscia nazywasz to, ze masz dzieki temu forum wyciagniecie Pana Janusza przed szereg i polemike, dzieki ktorej czujesz sie usatysfakcjonowany choc troche, to tego tez IMHO nie bedzie.


w przypadku mojej sprawy nie chodziło o pomyłkę tylko o jakość obsługi

jakość obsługi klienta w serwisie komputerowym [definicja by grimivan];
1. jak się dzwoni to czas oczekiwania jest nie mniejszy niz 5 min
2. jak jest kolejka w okienku to np telefony zaczyna odbierać ktoś inny
3. jak stoją ludzie i czekają to jeden z serwisantów nie bierze komputera od znajomego ze środka kolejki
4. i przede wszystkim sprawna organizacja :)

doszlismy juz w tej dyskusji to stwierdzenia, że były to niefortunne zbiegi okoliczności a serwis SAD'u jest w trakcie zmian na lepsze :) i bardzo dobrze



Aha, jeszcze do Grimivana - uwazasz, ze serwis Apple powinien sie roznic od serwisu Acer? Przepraszam, ale dlaczego? Oba powinny byc sprawne, powinny naprawiac sprzet, powinny przestrzegac prawa, powinny byc skutecznie zarzadzane, powinny spelniac wspolczesne normy i standardy. Powinny "produkowac" zadowolonego klienta. Uwazasz, ze kupujac Apple kupiles Ferrari? Nie, no przykro mi, jakis marketingowiec Appla cos Ci nasciemnial. Kupiles Apple. Nie doplaciles do niego tyle co do Ferrari. Ale nie kupiles rowniez Acera. W ogole WYSIWYPF - What You See Is What You Paid For. Ciesz sie lub rozpaczaj wedlug wlasnego uznania. Masz na przyklad takie forum jak to, i nawet pare osob, ktore chetnie i bezplatnie udzieli pomocy i porady. Masz wiele serwisow internetowych poswieconych problemom zwiazanym wlasnie z tymi komputerami, z iPodami, z Mac OS X. Masz ludzi w serwisie SAD, ktorych widzisz, mozesz do nich podejsc, mozesz porozmawiac (latwiej podejsc niz sie dodzwonic, ale skoro podeszlo nas 10 pewnego dnia i w tym samym czasie 100 probowalo sie dodzwonic, to ja sie nie dziwie i problemu nie rozwiaze druga osoba przy aparacie). Moim zdaniem zaczales od falszywych wyobrazen a widzac na swej drodze nieznana Ci przeszkode na wszelki wypadek zawolales na cala wies "UWAGA GOWNO!"

I to by bylo na tyle.


pracuje na komputerach różnych firm
na dell'ach
hp'ekach
acer'ach
i na Mac'ach
miałem do czynienia z serwisami tych firm jak i kilkoma prywatnymi
i w żadnym nie miałem tylu zbiegów okoliczności
ale m.in. przez obecność Pana Janusza na forum wszystko zostało wyjaśnione
i ja już na nic nie narzekam :)

a jesli pewnego dnia przyjdzie 1000 osób to dobry serwis powinien sobie z tym poradzić tak aby skrócić do minimum czas oczekiwania a nie zachowywać się tak, że 999 osób jest niezadowolonych

pozdrawiam

#89 BiM Service

BiM Service

    user_jgora

  • 972 postów
  • SkądJelenia Góra

Napisano 01 lipca 2007 - 16:08

OK, skoro mowa o gwarancji, to ja chcialbym rzucic kilka uwag od siebie. Z racji swojej pracy mam kontakt z notebookami roznych producentow i nie moge zrozumiec czemu tak ekskluzywny sprzet jak apple, podobno zreszta malo awaryjny - ma tak kiepskie warunki serwisowe ?? Nie chcialbym tu porownywac do gorszych - zreszta za wiele ich nie ma, rok gwarancji w kategorii cenowej Macbooka Pro to ma chyba tylko Acer, ale porozmawiajmy o lepszych przykladach - i tak: Toshiba przy notebookach w kategorii cenowej Macbooka Pro oferuje w zaleznosci od modelu od 2 do 4 lat gwarancji, wprowadzila rowniez ostatnio super gwarancje na serie Tecra A8 - jesli notebook zepsuje sie w pierwszym roku gwarancji, to producent zwraca nam cala zaplacona za niego kwote, oczywiscie komputer zostaje naprawiony i wraca do nas. Fujitsu-Siemens w tej kategorii cenowej oferuje nam standardowo 3 lata gwarancji z gwarantowanym czasem naprawy 48 godzin !!! Jesli w tym czasie serwis nie jest w stanie naprawic komputera - dostajemy nowy i tyle... HP rowniez oferuje nam standardowo 3 lata gwarancji, tez jakis preferencyjny czas naprawy, ale nie chce strzelac cyferkami, poniewaz nie jestem pewien... Lenovo - znow 3 lata gwarancji, nie mam informacji o czasie naprawy. Asus 2 lata gwarancji, czas naprawy standard, tzn jak sie zrobi to bedzie... Przy komputerach stacjonarnych to juz wogole szkoda gadac, Acer za 1000zl ma lepsze warunki gwarancji niz Mac Pro za 10000zl - 3 lata sa w standardzie, za 100zl mozna wykupic gwarancje "on site"... Czy nie czas cos zmienic w tym zakresie, oczywiscie nie mam tu pretensji do firmy SAD, bo to nie ona ustala warunki gwarancji, chodzi mi ogolnie o roznice w standardach... Oczywiscie SAD tez ma pole do manewru - moglby wziasc przyklad z niemieckiego Gravisa - tez maja jakies super pakiety gwarancyjne na oferowany przez siebie sprzet, i zrobili to we wlasnym zakresie, nie czekajac na ruch Apple - placisz 100 euro i masz 3 lata gwarancji obejmujaca rowniez uszkodzenia wynikajace z winy uzytkownika... a wlasnie - wszystkie notebooki Maxdaty tez maja w pierwszym roku gwarancji takie warunki, jak sie zezloscisz na komputer i machniesz go za kare o sciane to i tak naprawa jest w ramach gwarancji ;) Pozdrawiam
  • MacDada lubi to

#90 dj.cicho

dj.cicho
  • 574 postów

Napisano 01 lipca 2007 - 18:35

Bez komentarza.

#91 kobonk

kobonk
  • 16 postów

Napisano 05 lipca 2007 - 09:35

Witam, a czy serwis SAD zajmuje sie ipodami? Mam wrazenie, ze ipody sa chyba odsylane na koniec kolejki. Mojego oddalem do gwarancyjnej naprawy 22 maja, do sklepu w Blue City w Warszawie. Dzis mamy 5 lipca, serwis skontaktowal sie ze mna tylko raz, kilka tygodni temu. Potem dluga cisza, przerywana moim i telefonami do sklepu (bo do serwisu niemal niemoliwe jest dodzwonienie sie). W sklepie albo mnie oklamywano, ze ipod jest juz naprawiany i "pod koniec tygodnia bedzie". Jednak kolejne tygodnie sie konczyly, a ipoda jak nie ma, tak nie ma. W chwili obecnej naprawa jest na etapie "czekamy na czesci, przesylka utknela gdzies w Europie"... Jasne - czyzby SAD wynajmowal dylizansy do wozenia przesylek z czesciami? A moze czesci plyna zaglowcem z Ameryki? Nigdy jeszcze nie musialem tak dlugo czekac na naprawe sprzetu i nigdy nie spotkalem sie z takim traktowaniem klienta. Ipod sluzy mi do pracy, wiec moja irytacja jest wieksza, niz w przypadku popsutej zabaweczki. Nawet powolywanie sie na przepisy i artykul 477 KC nic nie daje.

#92 berin

berin
  • 8 postów

Napisano 05 lipca 2007 - 10:15

Niestety, ale czytając trochę na temat serwisu na tym forum odłożyłem zakup MacBooka Pro. Gdy skierowała mnie do nich infolinia w zeszłym tygodniu, nie moglem sie dodzwonić (dokładnie między 13-15) do serwisu w sprawie wykupienia 2-letniej gwarancji, choć próbowałem z 20 razy. Byłbym jeszcze bardziej zdenerwowany, gdyby akurat popsułby mi się sprzęt i nie mógłbym u nich uzyskać telefonicznie żadnych informacji. Pół biedy, jak ktoś mieszka w Warszawie i może pozwolić sobie na osobistą wizytę w serwisie. Nie ma sprzętu niezawodnego, jest tylko bardziej lub mniej awaryjny. Jak ktoś już dokładnie wypunktował parę postów wyżej, w porównianiu do zdecydowanej większości innych firm produkujących laptopy, support Apple PL wypada naprawdę blado. I to mnie właśnie odstrasza a nie cena sprzętu (choć oczywiście i tu mogłoby być lepiej :) ) Poczekam jeszcze na Leoparda, mam nadzieję że zgodnie z obietnicami organizacja i warunki serwisowe zmienią się do tego czasu na plus i wtedy stanę sie posiadaczem nowego MacBooka Pro.

#93 rafal_k

rafal_k
  • 227 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 05 lipca 2007 - 15:16

Mnie wlasnie dotknal MB random shutdown i mocno wczytuje sie w ten topic, bo pewnie czeka mnie serwis, ktorego juz sie boje.

-J-



Serwis czeka cię na pewno, Nie czytaj wątków na MyApple, tylko dzwoń do serwisu (powodzenia;) poproś o połączenie z panem Arkiem od laptopów (powodzenia;) i umów się z nim, by do ciebie oddzwonił, jak już będzie miał płytę główną do tego MB (zadzwoni, chyba, że w międzyczasie zmieni się model serwisu i skończy się telefonowanie do serwisantów).

Alternatywnie - zawieź lub wyślij laptopa do SAD i uzbrój się w cierpliwość...

#94 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 07 lipca 2007 - 18:32

Witam,

a czy serwis SAD zajmuje sie ipodami? Mam wrazenie, ze ipody sa chyba odsylane na koniec kolejki. Mojego oddalem do gwarancyjnej naprawy 22 maja, do sklepu w Blue City w Warszawie. Dzis mamy 5 lipca, serwis skontaktowal sie ze mna tylko raz, kilka tygodni temu........


No i jak napisze, ze iPodow pewnych typow (nieco starszych) od przeszlo miesiaca nie ma ani w centralnych magazynach serwisowych ani handlowych u Apple, to i tak mi nikt nie uwierzy, bo przeciez to SAD jest winny, a w Hameryce jest wszystko :(

W czwartek podjelismy decyzje, ze osoby ktore czekaja tak dlugo dostana inne iPody. Nie gorsze:). Wysylka trwa

pozdrawiam

jjb
  • tomasz i MacDada lubią to

#95 Gość_tygrysio_*

Gość_tygrysio_*

Napisano 07 lipca 2007 - 19:58

No i jak napisze, ze iPodow pewnych typow (nieco starszych) od przeszlo miesiaca nie ma ani w centralnych magazynach serwisowych ani handlowych u Apple, to i tak mi nikt nie uwierzy, bo przeciez to SAD jest winny, a w Hameryce jest wszystko :(

W czwartek podjelismy decyzje, ze osoby ktore czekaja tak dlugo dostana inne iPody. Nie gorsze:). Wysylka trwa

pozdrawiam

jjb



W takim przypadku SAD powinien telefonicznie lub mailowo powiadomić o zaistniałej sytuacji klientów i poinformowac o podjętych działaniach prawda ?? :)

#96 pismo user

pismo user
  • 152 postów

Napisano 07 lipca 2007 - 20:54

I wogole to jakas bujda na resorach , normalne chalupnictwo ,mam apple care w kieszeni i jeszcze nigdy nie zdarzylo mi sie byc tak olewanym jak niektozy z Was. To jakas paranoja . Hardcore z jakim sie nigdy nie spotkalem, a kilka razy w serwisie poza krajem mialem PRZYJEMNOSC byc .

#97 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 07 lipca 2007 - 21:26

W takim przypadku SAD powinien telefonicznie lub mailowo powiadomić o zaistniałej sytuacji klientów i poinformowac o podjętych działaniach prawda ?? :)


Powinien. Tylko wyglada to tak - dostawy serwisowe przychodza co kilka dni. W tej nie ma, moze bedzie w nastepnej. I tak dalej. Rzeczywiscie decyzje mozna bylo podjac wczesniej nz po miesiacu, gdyby dotyczyla kilku iPodow to pewno by tak bylo.

jjb

#98 kadargo

kadargo
  • 1 312 postów

Napisano 07 lipca 2007 - 21:30

...i tu nasuwa sie taka mysl, czy iPody sa az tak awaryjne, tyle sie ich psuje ze nadazyc z dostawami nie mozna? hmmm...

#99 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 07 lipca 2007 - 21:34

Gdy skierowała mnie do nich infolinia w zeszłym tygodniu, nie moglem sie dodzwonić (dokładnie między 13-15) do serwisu w sprawie wykupienia 2-letniej gwarancji, choć próbowałem z 20 razy.


To ciekawe. Po niedzieli bede musial przeprowadzic tzw. rozmowe wyjasniajaca z infolinia. Podobnie jak w wiekszosci innych firm i u nas serwis nie ma nic wspolnego ze sprzedaza przedluzonej gwarancji. Wszedzie jest to sprawa dzialow handlowych. Zreszta gwarancja przedluzona jest standardowym produktem dostepnym przez sklep internetowy i u wszystkich dealerow, wiec nie bardzo rozumiem tego dzwonienia

jjb

#100 berin

berin
  • 8 postów

Napisano 08 lipca 2007 - 10:52

To ciekawe. Po niedzieli bede musial przeprowadzic tzw. rozmowe wyjasniajaca z infolinia. Podobnie jak w wiekszosci innych firm i u nas serwis nie ma nic wspolnego ze sprzedaza przedluzonej gwarancji. Wszedzie jest to sprawa dzialow handlowych. Zreszta gwarancja przedluzona jest standardowym produktem dostepnym przez sklep internetowy i u wszystkich dealerow, wiec nie bardzo rozumiem tego dzwonienia

jjb


Promocyjnego Macbooka Pro chcialem kupic ze sklepu internetowego (ale nie apple.com.pl), gdyz dzwoniac po autoryzowanych resellerach okazalo sie ze nikt go juz nie mial. Ten sklep nie mogl mi sprzedac przedluzonej gwarancji, gdyz nie byl autoryzowanym resellerem (sprzet byl oczywiscie z oficjalnej dystrybucji z hurtowni ABCData). Zadzwonilem do ISpotu i tam odmowiono mi sprzedazy takiej rozszerzonej gwarancji, jesli laptop nie byl sprzedany przez nich. W koncu trafilem na infolinie i tam sie dowiedzialem, ze nie ma problemu i musze skontaktowac sie z serwisem. To jak w koncu to dziala???
I tak najbardziej zniechecil mnie brak mozliwosci telefonicznego kontaktu z serwisem, bo nawet jesli infolinia niepotrzebnie mnie do nich skierowala to nie jest normalne, ze przez wyznaczone do teco celu dwie godziny, nikt nie odebral.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych