Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6
  1. Avatar wojcieszek
    Dołączył
    Jan 2009
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    74

    Cytuj | #1

    Witam. Mam dylemat. Zgrywam filmy z Iphona4 przez import z kamery w iMovie '11. W opcjach do zaznaczenia jest "optymalizuj wideo". Na czym polega mój dylemat:

    Wybierając opcje optymalizuj dostaje plik zakodowany w AIC który ma przepływ danych rzędu 20 Mb/s , a nie wybierając dostaje plik w H.264 który ma przepływ danych rzędu 10 Mb/s. Oba tej samej rozdzielczości.

    I teraz moje pytanie. WTF? Co robi AIC że plik zajmuje dwa razy tyle i ma dwa razy większy birate? Polepsza w cudowny sposob jakoś? Nie sądze. Czy H.264 jest aż tak stratnym formatem? W czym więc lepiej przechowywać pliki do późniejszego podglądu i montażu? A może po prostu użyć standardowego importera obrazów i ładować w H.264 bez udziału iMovie żeby nie maczało w tym swoich paluszków i czegoś nie pogorszły, bo troszke się naczytałem o tym jakim iMovie jest kiepskim narzędziem.
    Komputer: Pc, MacBook
    Telefon: iPhone 3G, IPhone 4
    Odtwarzacz: iPhone 3G, iPhone 4



  2. Dołączył
    May 2011
    Postów
    457

    Cytuj | #2

    H.264 to inaczej MPEG 4, AIC kompresuje w calkiem inny sposob niz MPEG (nie opiera sie o klatki kluczowe itd., ot kompresowana jest kazda klatka - przezco plik wiecej zajmuje). Co do bitrate to zarowno 10Mb/s jak i 20Mb/s na sprzet video typu iPhone to az nadto

    Przy wybieraniu bardziej bym sie kierowal czy chcesz komus te filmy udostepniac, bo AIC dostepny jest tylko na platformie Apple

    Odnosnie iMovie czy jest kiepskie hmm jak ktos jest przyzwyczajony do pracy w innych programach to iMovie jest po prostu upierdliwe i niewygodne... Choc to podobno mialy byc ulatwienia Mi najwygodniej montuje sie w Ediusie (niestety nie ma na OS X-a), a szkoda
    Ostatnio edytowane przez tomud ; 22.12.2011 o 15:25

  3. Avatar wojcieszek
    Dołączył
    Jan 2009
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    74

    Cytuj | #3

    Cytat Napisał tomud Zobacz post
    H.264 to inaczej MPEG 4, AIC kompresuje w calkiem inny sposob niz MPEG (nie opiera sie o klatki kluczowe itd., ot kompresowana jest kazda klatka - przezco plik wiecej zajmuje). Co do bitrate to zarowno 10Mb/s jak i 20Mb/s na sprzet video typu iPhone to az nadto
    Czyli kwestia różnicy kompresji a nie jakieś uber jakości w AIC? Z tego co rozumiem AIC koduje inaczej i bardziej opaśle aby można było łątwiej pracować takim programom jak iMovie czy FCP i używać w podlądach takich opcji jak rozciąganie czasu itd? dobrze rozumiem? W takim razie zostawiam w H.264 . A co do tego że kodek jest zamknięty przekonałem się o tym już dawno niestety boleśnie skasowałem źródło i przegrałem tylko pliki w AIC. damn.

    Nie będe nikomu udostepniał filmów. To pliki rodzinne. Ja osobiscie nie uzywam windy, mam maca z licencją na premiere pro ale bez przesady nie bede skladal filmikow rodzinnych na takim kombajnie FCP slyszalem ze poszedł w złą, acz dla mnie dobra strone, taki rozbudowany iMovie, moze zerkne do niego i kupie najchetniej bym skladal na Linuxie takie domowe rzeczy ale nie znam programu ktory by kopiowal zawartosc iPhona do Ubuntu, jak ktoś zna to niech podrzuci, taki mały off topic

    niemniej, dzięki za info o sposobie koodwania. Jeśli ktoś jeszcze ma coś do dodania to chętnie wysłucham.
    Komputer: Pc, MacBook
    Telefon: iPhone 3G, IPhone 4
    Odtwarzacz: iPhone 3G, iPhone 4


  4. Dołączył
    May 2011
    Postów
    457

    Cytuj | #4

    Mozna tak powiedziec ze AIC przyspiesza, ot wymaga do dekodowania mniejszej mocy obliczeniowej niz kodeki MPEG. Co do Premiere to nie jest az taki kombajn, mi sie go uzywa tez lepiej niz iMovie. Niestety pewne przyzwyczajenia z wiekszych programow okropnie przeszkadzaja w iMovie. Choc moze jak ktos nie pracowal wczesniej na innym sofcie tego nie odczuje i bedzie to wygodne.

    Odnosnie FCP to niestety to co zrobili to IMHO jakas pomylka... a co do wspomnianego Ediusa ma cos czego nie ma nikt - ot tylko glupi rendering w tle Czyli majac wydajna maszyne nie potrzeba czekac i ogladac paska postepu jak w Premiere czy FCP, niby proste - a jednak genialne
    Ostatnio edytowane przez tomud ; 22.12.2011 o 15:43

  5. Avatar wojcieszek
    Dołączył
    Jan 2009
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    74

    Cytuj | #5

    Ciekawa sprawa ale Edius niestety jest tylko pod winde. Chyba ze pewnego dnia przyjdzie mi wrocic na winde, wtedy chętnie sie tym zainteresuje Kto wie.. jezeli apple bedzie dalej olewało segment pro i jeszcze wstrzyma produkcje Mac Pro to moze trzeba bedzie wrocic na poczciwą winde Linux daje ogromne mozliwosci ale Adobe sie nie spieszy na tę platforme... gdyby tak bylo nie wiem czy nie porzucilbym i maca.. jako srodowiska pracy.
    Komputer: Pc, MacBook
    Telefon: iPhone 3G, IPhone 4
    Odtwarzacz: iPhone 3G, iPhone 4


  6. Dołączył
    May 2011
    Postów
    457

    Cytuj | #6

    Na Linuxa to ja bym szybko nie liczyl, w sumie mimo ze z Linuxem jestem zwiazany kupe czasu to uzywam go jedynie na serwerach Wczesniej mialem na desktopie, ale to tak srednio wygodne. OS X ma ta zalete ze to tez "Unix" i do tego dotepne wlasnie komercyjne oprogramowanie ktorego brak pod Linux-a. Zreszta Linux jak i czesc OpenSource same jest sobie winne, dosc czesto brak zachowania jakiejkolwiek kompatybilnosci pomiedzy bibliotekami - moze zniechecic nie jednego programiste (a w przypadku komercyjnych aplikacji ma to znaczenie jeszcze wieksze).

    Natomiast Ediusa poznalem w zaprzyjaznionej kablowce i bardzo mi sie spodobal, maja tez FCP - ale z tego co widze wiekszosc montarzystow woli pracowac wlasnie tez na Ediusie Natomiast na Ediusa i FCP przesiedli sie z Premiere... Ot oferuje troche inna filozofie, ale jak sie czlowiek do niej przyzwyczaji to pracuje sie niesamowicie wygodnie (a przedewszystkim szybciej)...
    Ostatnio edytowane przez tomud ; 22.12.2011 o 15:59

Odpowiedz na ten temat

Tagi dla tego tematu