Ściągnąłem ostatnio wymagający film. Było to "Rio", zdivixowane 3D, grubo ponad 4 Gb. QuickTime zachował się jak kaszląca świnka wypluwająca klatka po klatce. A PYM Player odtwarzał całkiem ładnie. Możliwe jakbym miał jakieś Intel cośtam nie byłoby różnicy, ale mam G4. Wniosek taki, że na G4 PYM Player "żondzi". Wiem, że zaraz ktoś powie, że PYM to nakładka na MPlayer. Nieważne. MPlayer jest dla "każualnego" użytkownego nieprzysiadalny, linia polecień... itd.
Reasumując: na G4 polecam PYM-ka. Dobra robota Grzesiu! Tak trzymaj!