Artykuł możesz przeczytać na stronie http://myapple.pl/content.php?r=2773...-Komputerowych
Artykuł możesz przeczytać na stronie http://myapple.pl/content.php?r=2773...-Komputerowych
Komputer: MBP 15" i7 2.2 Quad 8GB 128GB SSD + 750GB HDD HiRes
Telefon: iPhone 4S 64GB
Tablet: iPad WiFi+3G 64GB
A ja się zastanawiam czemu nie można użyć polskiego języka? Po co to "iPad Cases Studies – iPad in Action. "
Komputer: MacBook Pro 2.2GHz| GF 8600GT | 4GB RAM| 320 GB HDD 7200RPM | Mac OS X Snow Leopard 10.7.2
Telefon: iPhone 4 16GB Black
Odtwarzacz: iPhone 4 16GB
Bartek, pewnie dlatego, że u nas temat dopiero raczkuje i opiera się na tym co w USA jest już normą.
Ale mogę się mylić i być może takie jest zarządzenie Apple, żeby nazewnictwo pewnych rzeczy było takie same na całym świecie...
Komputer: MBP 15" i7 2.2 Quad 8GB 128GB SSD + 750GB HDD HiRes
Telefon: iPhone 4S 64GB
Tablet: iPad WiFi+3G 64GB
Mimo, że jestem dużym zwolennikiem produktów Apple to jednak żywię głęboką nadzieję, że iPady nigdy nie zastąpią ołówka, papieru i podręcznika. Przynajmniej do szkoły średniej. Nie jest dla mnie argumentem to, że plecaki/teczki są za ciężkie, ponieważ ten problem można rozwiązać inaczej niż tylko kupnem tableta, a poza tym pokolenia wstecz jakoś sobie z tym radziły.
Telefon: iPhone 3GS 32GB
Komputer: iMac, MBA
Telefon: iPhone 4S
Tablet: iPad 2
Pisanie tylko na języku polskim to stanowczo za mało. Po prostu się obawiam tak ścisłego połączenia szkolnictwa z technologią. Co jak co, ale omnibusów, ludzi z ciekawym zasobem słów łatwiej znaleźć wśród starszych niż tych obecnie się edukujących. Czy nie jest tak, że im wiedza bardziej na wyciągnięcie ręki tym w rzeczywistości trudniej o jej utrwalenie?
Telefon: iPhone 3GS 32GB
Komputer: AMD Phenom 6GB GTX 260 OC | Samsung R780 i5 4GB GT330M + Gelaskins PD Cult
Telefon: iPhone 4 16GB Black
Odtwarzacz: iPod Video 5G 30GB | iPod Shuffle | NuForce NE-700M
Miara skuteczności kształcenia człowieka nie jest ilość posiadanej przez niego wiedzy ale umiejętność korzystania z niej..
można idiotę z fenomenalna pamięcią zmusić do zapamiętania encyklopedii ale on nigdy nie będzie geniuszem. Owszem będzie mógł się popisać wyklepaniem jakiejś definicji z pamięci ale nie umiejętnością jej wykorzystania.
TO jest główny problem polskiej edukacji, gdyż przeciętny nauczyciel polskiej szkoły nie potrafi, bądź nie chce mu się weryfikować umiejętności, gdyż łatwiej weryfikować "pamieciowki". Niestety to wynik obowiązywania Karty Nauczyciela, która blokuje tych dobrych, petryfikując system nastawiony na miernoty.
Tu dochodzimy do sedna, dynamika współczesnego świata jest tak duża, iż już komunałem stało się stwierdzenie, ze za kilka lat 30% miejsc pracy będzie na stanowiskach, których dziś sobie nie potrafimy wyobrazić, stad potrzeba nauczania skutecznych metod dostępu do wiedzy, które są dziś ważniejsza od wiedzy samej w sobie.
Możesz się z tym oczywiście nie zgadzać, ale takie są fakty. Kiedyś nauka sama w sobie była łatwiejsza, bo wbrew pozorom ilość faktów które musiałeś przyswoić była dramatycznie mniejsza.
Mozg jako taki ma swoje ograniczenia, a same durne programy informacyjne bombardują nas w ciągu jednego dnia taka ilością zbędnych informacji jaka człowiek kiedyś musiał sobie przyswoić w ciągu miesiąca. Nie zdajemy sobie często sprawy z tego, ze mozg współcześnie przetwarza taka ilość danych codziennie, jaka jeszcze 20 lat temu miał do przetworzenia przez tygodnie. Głownie jak wspomniałem to szum informacyjny, ilość spotkanych ludzi, odwiedzonych miejsc, etc. To powoduje, iż trzeba zmienić system uczenia się bardziej pod kątem filtrowania, oraz umiejętności szybkiego dostępu do wiedzy specjalistycznej, a nie jej samej w sobie.
Tak długo, jak długo skostniały system nauczania pamięciowego będzie w polskich szkołach, tak długo nic się w tym kraju nie zmieni.
Wielu Polaków "pasie" się poczuciem wyższości nad np. Amerykanami pod względem posiadanej wiedzy, gdyż wie gdzie leży republika Kongo, czy inne nie znaczące miejsce na ziemi, kiedy przeciętny Amerykanin nie ma pojęcia czy Europa to państwo czy może kontynent (choć nauczanie o EU może już mieszać w głowach ;) ), za to jakimś cudem to ich system szkolnictwa wyzwala kreatywność na poziomie nieosiągalnym w Polsce, gdzie ludziom wciąż nakazuje się zapamiętywać encyklopedie, zamiast nauczać skutecznego korzystania z niej..
Ostatnio edytowane przez Skipper ; 11.02.2012 o 08:22
MB, MBP,MBA,MP,IP
Podpisuję się nogami i rękami. O ile IMO system amerykański poszedł już za daleko (pewna wiedza generalna jest jednak przydatna i stymuluje mózg by był bardziej elastyczny) o tyle system polski - naucz się na pamięć podręcznika - to syf totalny. Do tego zero przygotowania do wykorzystania nowoczesnych technologii, ludzie wpisują w CV obsługa Worda a nie wiedzą nawet co to są style…
Komputer: iMac 21.5
Telefon: iPhone 4
Tablet: "ten nowy iPad" 16 WiFi
Windows? U mnie nie działa… Nawet za dopłatą nie wrócę do tego syfu…
Mac & Linux user