Witam!
W ostatnią niedzielę zdarzył mi się przykry wypadek - rozlałem napój na Apple Wireless Keyboard. Momentalnie wyczyściłem ją szmatkami, odrobiną wody, wytrzepałem całą. Wszystko działało, jednak po kilku godzinach pojawiły się problemy - klawisz "o" przestał działać, potem "p", shift, caps lock. Klawiatura wylądowała w ryżu (czytałem, że tak się robi z iPhonami). Dzisiaj wyciągnąłem ją i niestety nie działa. Kilka przycisków wróciło, jednak pojawił się problem ze spacją i wszystkie klawisze ciężej chodzą. Czy jest jakiś sposób żeby przywrócić ją do życia? Czy może muszę kupić nową?
Pozdrawiam.




LinkBack URL
About LinkBacks



