Pewnego pięknego dnia, stwierdziłem że mojemu ukochanemu G3 czegoś brakuje...
Fakt faktem jest to maszyna przeznaczona do prostych prac biurowych (i młucenia w Starcrafta). Przy 300 MHz, na dysku 7 Gb i z 64 Mb ramu, os 9.2.1 dawał sobie znakomicie radę, ale bądź co bądź pozostawał jakiś niedosyt
Zaczęło się niewinnieOt dołożyłem mu ramu i tak z 64 zrobiło się 192. Później przyszła pora na podkręcenie procesora- że z zamkniętą obudową komputer jest bardziej praktyczny (zajmuje mniej miejsca) taktowane podniosłem z 300 do bezpiecznych 350 Mhz. Dołożyłem również drugi dysk o pojemności 40 Gb i wymieniłem napęd na nagrywarkę
Mimo tych zabiegów, postanowiłem z mojej maszynki zrobić coś unikalnego, czego nie ma nikt. I tak zrodził się pomysł pomalowania obudowy.
Pierwszym punktem jest oczywiście "rozebranie" g3 z tych wszystkich plastików. Wbrew pozorom jest to zajęcie dosyć trudne i czasochłonne. Z racji tego, że w głowie mam jeszcze kilka pomysłów, postanowiłem że do malowania pójdą tylko części niebieskie (chociaż mi one zawsze wyglądały na zielone, no ale mniejsza o to). Żeby farba się "trzymała", trzeba było te plastiki zmatowić, a mówiąc prościej potraktować je papierem ściernym. Dalej był wybór koloru. Mimo że "krzykliwy róż" wyglądał naprawdę kusząco, to wybór jednak padł na matową czerń. Malowanie pistoletem podłączonym do sprężarki jest dziecinnie łatwe.
Oto efekty mojej pracy:
W planach mam jeszcze:
- wymianę diody włącznika
- instalację neona na boku obudowy
- zmianę napisu "g3" na jakąś ciekawą grafikę
- wymianę dysku startowego (7 Gb) na adapter kart CF podłączany do IDE z kartą 2Gb lub większą
- wymiana wewnętrznego wiatraka na jakiś "bardziej szałowy"![]()




LinkBack URL
About LinkBacks







