W reklamie jakiejs wody mineralnej - chyba Naleczowianki - dziewuszka siedzi w terminalu lotniczym, czeka na samolot, czyta cos, nagle zaczynaja jej tanczyc palce u stop. A potem tanczy warkocz. Naprzeciwko niej siedzi koles ktory ja obserwuje, z PowerBookiem na kolanach... tyle ze PowerBook ma wymazane jabluszko z panelu...
Prawdopodobnie jest to reklama gotowiec, ktora sie kupuje juz wyprodukowana, wklejajac jedynie produkt ktory sie chce reklamowac... Zreszta, mnostwo takich krazy po polskich telewizorach - ku utrapieniu agencji produkujacych spoty![]()




LinkBack URL
About LinkBacks




