spotkała mnie ostatnio dość oryginalna przyjemność kilkukrotnego (sic!!!) nawiedzenia autoryzowanego serwisu Apple na Bitwy Warszawskiej w Warszawie (bez nazwy, żeby nie być posądzonym o kryptoreklamę) z MBP 15" wyposażonym w nieszczęśliwą nvidię 8600 (szczegóły tutaj)
oryginalne w tym jest to, że w ciągu 9 miesięcy ta sama wada wystąpiła 5 (słownie: PIĘĆ) razy - pomimo ciągłej wymiany karty graficznej (a właściwie to całej płyty głównej, z którą karta jest zintegrowana) i pozytywnych testów po naprawie, problem pojawiał się znowu (może to ja mam jakieś paranormalne właściwości psucia kat graficznych?
po 5. wizycie postanowilem zadzwonić do AppleCare pod nr 00800-4411875 i wylać swoje żale, nie spodziewając się, emaptii czy w ogóle jakiegokolwiek współczucia
jakież było moje zdziwienie, kiedy tego samego dnia odzwoniła do mnie niezwykle miła Pani i zaproponowała mi ... wymianę MBP 2.1 (z roku 2007!!) na najnowszą linię MBP z procesorem i5.....
cały porces wymiany potrwał tydzień...
dla mnie szok - pozytywny szok - czy to normalna procedura Apple? czy ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem na "własnej skórze" (poza wymianą wadliwych iP w Regenersis)?
pozdro




LinkBack URL
About LinkBacks


