Tyle się porobiło tych miast, pomyślalem sobie że może też jakieś spotkanie na obczyźnie, od 6.02 uda mi sie troche wyrwac z Meksyku i udaje sie do LA, z tego co sie zoorientowalem to jest tu pare osób z okolicy. Ciekaw tylko czy będą chętni, od siebie moge dodać że nieznam wogole tych rejonów

Pozdrawiam