Jeżeli już było to przepraszam, to mój pierwszy post.
W niedziele zalałem swojego MacBooka Unibody White 13,3'' z 2010 r. herbatą.
Nie było jej za wiele, bo wylalo mi się trochę w okolicach klawisza esc i paru klawiszy funkcyjnych, ale macbook momentalnie się wyłączył.
Odkręciłem tylną obudowę, i zostawiłem Maca na cały dzień, żeby schnął. Gdy wyschnął, bo już nigdzie nie widziałem mokrego. Spróbowałem włączyć, i działa. Zastanawia mnie czy używanie laptopa po takim "delikatnym" zalaniu jest bezpieczne. Bateria się ładuje, i działa na baterii ( której nie wyciągnełem, a wiem, że powinienem, tylko nie wiedziałem - aż głupio się przyznać)
Nie zauważyłem, żadnych poważnych zmian poza tym, że kleji mi się troszeczke ESC, F1,F2, F3, F4, F5.. i to tyle.




LinkBack URL
About LinkBacks



