Co ma wisieć, nie utonie — jak mówi przysłowie. Szkoda, ponieważ czasami jednak utonąć
powinno. Na przykład wiszący, jednoliterowy wyraz na końcu wiersza tekstu, przejaw
typograficznej niechlujności, irytujący swą kłującą oczy ostentacyjnością, niczym pomnik
Piotra Skargi na krakowskim placu Marii Magdaleny, szkodliwy, brzydki. Zły.
Jak z nim walczyć? Można uzbroić się w „Odwieszacz znaków” — nową usługę systemową,
do pobrania z PYM. Po instalacji programu wystarczy zaznaczyć tekst w dowolnym, umiejącym
skorzystać z usług systemowych programie i wybrać z menu tegoż programu Usługi > Odwieś
znaki (lub nacisnąć przypisaną kombinację klawiszy). Zaowocuje to automatycznym
umieszczeniem w zaznaczonym tekście „twardych spacji” po jednoliterowych wyrazach.
Programy, które umieją korzystać z usług systemowych to m.in. TextEdit i Pages.
Adres PYM jest w mej sygnaturce. Poniżej.




LinkBack URL
About LinkBacks





