Mam kilka sztuk komputerów Apple, które wyszły z użytku. Nie piszę tutaj o zakończeniu produkcji, czy też wsparcia, ale o śmierci programowej. Jest to najgorszy przypadek śmierci, bo sprawia on, że korzystanie z komputera jest bardzo uciążliwe. O ile można przeżyć ograniczoną funkcjonalność programów, o tyle nie da się zaakceptować braku kompatybilności plików. Wiedzą to dobrze korzystający z Photoshopa czy AutoCADa, gdzie niemalże co wersję, plik zapisany w najnowszym wydaniu jest zupełnie nieczytelny dla starszej wersji.

System sprzed lat

Najbardziej aktualnym systemem od Apple, który można zainstalować na komputerach z procesorami PowerPC (tymi bardziej popularnymi, zatem G4 i G5), jest Mac OS X 10.5 Leopard. Cieszy mnie fakt, że jest to wersja, od której wprowadzono do systemu język polski. Wcześniej trzeba było używać łatek ze spolszczeniem, bądź przyzwyczaić się do wybranego przez siebie języka, najczęściej angielskiego. Na komputerach z procesorami G3 najczęściej spotkamy się z Mac OS X 10.4 Tiger (choć teoretycznie powinien być to maksymalnie 10.3.9 Panther przy pierwszych iBookach). Jest to dla mnie OS sentymentalny, ponieważ od niego zacząłem swoją przygodę z komputerami Apple.

Warto już na tym etapie dodać, że sprawa nie dotyczy wyłącznie komputerów z procesorami PowerPC, ale też starszych Maców z procesorami Intel Core Solo, Core Duo, Core 2 Duo a nawet Xeonów w Macu Pro z EFI 32bit. Jakkolwiek w przypadku wersji x86, sprawa nie jest beznadziejna, bo z powodzeniem można na nich zainstalować zarówno Windows (od XP po 10), jak i dowolną dystrybucję Linuxa.

Komputery PPC mają zdecydowanie mniejszy wybór w kwestii systemów. Wybór zasadniczo ogranicza się do starych wersji Mac OS X, Debiana, Gentoo i... MorphOS. Dzisiaj chciałbym się pochylić właśnie nad tym ostatnim.

MorphOS na ratunek starym Macom.

Czym jest MorphOS? Jest to system wywodzący się z AmigaOS, konkretnie z wersji 3.1. Można zatem na nim odpalać programy napisane na ten system. Stworzono go do działania na procesorach motoroli 68k i PPC. System ten działał na Amigach i komputerach Efika, czyli takim pierwowzorze Maca mini. Ze względu na przejście przez Apple na architekturę x86 od Intela, programiści zaadaptowali MorphOS od wersji 2.4 (2009 rok), aby działał poprawnie na miniakach G4. Plan obejmował przejęcie "rynku" maców PPC przez MorphOS. W kolejnych wersjach systemu, doszły kolejne komputery Apple:

  • Wersja 2.4 (2009) Mac mini G4;

  • Wersja 2.5 (2010) eMac G4;

  • Wersja 2.6 (2010) Power Mac G4;

  • Wersja 3.0 (2012) PowerBook G4;

  • Wersja 3.2 (2013) iBook G4 i Power Mac G5.

Z pewnością system nie zyskał zakładanej popularności. Kiedy przeglądałem ilość obsługiwanego sprzętu i dostępny soft, w tym ciekawe gry, zastanawiałem się dlaczego?

MorphOS

Aby móc pokusić się o odpowiedź na to pytanie, wyciągnąłem z mojego Mini G4 dysk SSD i wstawiłem stary talerzowy spowalniacz pracy. Wypaliłem obraz MorphOS i przeszedłem do instalacji.

Zalety

Już od pierwszej chwili po odpaleniu systemu z DVD, jedna rzecz rzuca na kolana - prędkość uruchamiania się systemu. System z płyty DVD uruchamia się w kilka sekund. Przypomnę, że korzystamy tutaj z interfejsów ATA. Instalacja jest zbliżona do instalacji Ubuntu z LiveCD. W zasadzie po kilku kliknięciach następuje kopiowanie danych, po którym komputer można wyłączyć.

Kolejne odpalenie systemu, już z dysku HDD, trwa znów oszałamiające kilka sekund (nie licząc samego odpalenia komputera, gongu i załączenia dysku, co w starych Macach trwa ok. 15 sekund). Wyłączenie następuje momentalnie. Potwierdza się zatem slogan reklamowy, że system jest lekki i szybki. Pulpit prezentuje się ubogo, widać na nim jedynie ikony partycji, jakie przygotował sobie system. W prawym górnym rogu znajduje się data i godzina, przycisk otwarcia CD i głośnik, zupełnie jak w przypadku Mac OS X (przy klawiaturze innej niż Apple, przycisk otwarcia CD pojawia się w Mac OS X). Po lewej stronie belki znajduje się logo MorpOS-a - charakterystyczny motylek i nazwa Ambient Screen. Jest to odpowiednik Findera.

Aplikacje znajdują się na dysku systemowym, w katalogu aplikacji, co jest kolejną analogią do Mac OS-a.

Wygląd MorphOS Wygląd MorphOS

Następną zaletą jest przeglądarka. Jako jedna z nielicznych przeglądarek na ten sprzęt, wyświetliła portal WP, nie w wersji statycznej, a dynamicznej. Niektóre reklamy się rozjechały, ale nie przeszkadzało to w korzystaniu ze strony.

Poprawność polityczna nakazywałaby testowanie przeglądarek na stronie myapple.pl, ale ta działa poprawnie nawet na Safari w 10.3, zatem byłaby to strata czasu.

Wp.pl na MorphOS

Wady

Obawiałem się, że nie będzie mi łatwo wypisać wady, systemu skrojonego na PPC, tak, żeby wyciągnąć z niego jak najwięcej - wszak jest to mocny sprzęt. W tym temacie MorphOS również mnie mocno zaskoczył. System jest nieintuicyjny i nieużyteczny. Jeśli ktoś korzystał z Workbench na Amidze, to coś tam jeszcze odpali, ale przyznam szczerze, że sam miałem problemy, zatem zwyczajny użytkownik ma małe szanse powodzenia, odpalenia choćby przeglądarki WWW. Gry pobrane z internetu wymagały aktualizacji bibliotek. Zapewne nie będzie problemu z wygooglaniem, jak to zrobić, mnie to jednak wystarczająco zniechęciło do odpalenia prostej gierki. Kolejnym testem było podłączenie komputera do innego monitora... niestety, gdyby nie moja wiedza, nie miałbym szans na skonfigurowanie monitora. Na pewno nie udałoby się to mojej żonie, która jest moją definicją zwykłego użytkownika (nie mylić z ciemną masą, jaką w dziedzinie informatyki określiłbym moją babcię). System jest spolszczony, jakkolwiek pojawiają się różne kwiatki, w stylu nieprzetłumaczonych kategorii preferencji systemowych, czy też czcionki bez ogonków, gdzie "ą", czy "ę" zastępuje znak zapytania.

Największą wadą jest coś, czego nie można przeczytać nas stronie z obrazami DVD do pobrania, ale można znaleźć w FAQ: system jest płatny. Pomimo wykorzystania wielu rozwiązań o otwartych źródłach, sam system dostarczany jest w wersji demo. Objawia się to tym, że po 30 minutach od włączenia komputera, system wyświetla komunikat o konieczności rejestracji systemu. Do czasu rejestracji, komputer spowolni. Znacznie. Spowolnienie u mnie powodowało przeskakiwanie kursora myszy na ekranie. Na czas testów sesje po 30 minut wystarczają, ale praca jest niemożliwa. Postanowiłem sprawdzić cenę i... mało nie padłem. 79€, co czyni ten system jednym z droższych. Niewiele więcej kosztował Mac OS X 10.5 swego czasu. Cena poraża, szczególnie w zestawieniu z intuicyjnością systemu oraz ceną AmigaOS, która wynosi 125zł.

Bilans zysków i strat

Wracając do pytania tytułowego, jeśli używasz MorphOS i masz inne doświadczenia, daj znać, może coś niedokładnie sprawdziłem.

Jeśli zastanawiasz się, czy nie lepiej zmienić leciwego OS X-a na MorphOS, moim zdaniem daruj sobie, szkoda czasu. Niestety.