Mam w tym wypadku zupełnie inne zdanie: plagiat ma swoją ścisła definicję, podobnie terminy takie, jak kopia, falsyfikat itp. Prawo autorskie ma również swoją wykładnię, co jest, a co nie jest plagiatem. W wypadku projektów Ive o takiej okoliczności nie ma mowy: projektowanie jest zasadniczo rozwiązywaniem konkretnych problemów: tutaj był to komputer, odtwarzacz, monitor LCD. Ważne jest nie tylko to jak coś wygląda, ale przede wszystkim: co to jest? Jeśli już to wiemy, musimy zastanowić jak to coś ma działać, jak ma wyglądać obsługa tego czegoś, za pośrednictwem jakich elementów? Ja szczerze mówiąc nie wiem, czym jest to coś Brauna, co jest podobne do iPoda, ale wiem, że każdy element odtwarzacza służy konkretnym funkcjom. We wzornictwie, a już szczególnie w wypadku Appla, projektowanie zaczynało się często od środka na zewnątrz, a najważniejsza była idea: tutaj produktom z jabłkiem trudno odmówić oryginalności. Jest taki fragment w biografii Jobsa (Tomo oddaj książkę!

)), gdzie wyjaśnia on ideę iPoda i mówi o swoim rozumieniu współczesnego designu-jak nigdy dotąd sprzężony jest on z tak wieloma zagadnieniami z zakresu zaawansowanej technologii i marketingu, że odbieranie go w kategoriach tylko wyglądu jest grubym nieporozumieniem. iPhone nagrodzony w ubiegłym roku przez londyńskie Design Museum, jest rezultatem takiej właśnie filozofii: wygląd jest tu prostą pochodną ideii urządzenia digitalnego (obsługiwanego dotykiem-kursor na ekranie komputera był takim właśnie przedłużeniem palca, stąd mamy podwójny sens słowa digit). I tutaj kryje się nowatorstwo i klasa dobrego designu-ten najlepszy, służy użytkownikowi, a nie własnej urodzie...
A jesli chodzi o Białystok: to niestety wina Eskadry, która przygotowując się do realizacji projektu, nie poświęciła zbyt wile czasu na kwerendy i analizy obranych przez siebie kierunków. Popełniono błąd, który rzadko kiedy zdarza się w firmach na tym poziomie. Jest takie powiedzenie, że wszystko już było. Dlatego projektant, musi wiele wiedzieć i jeszcze więcej oglądać, aby unikać tego typu sytuacji-mimowolnego, niezamierzonego plagiatu. Zwłaszcza, że umowa pospisywana przez obydwie strony zawiera wiążące stwierdzenie: projekt jest autorskim dziełem i twórca gwarantuje jego oryginalność...