Apple ma poważne problemy z nowymi iMakami wyposażonymi w procesory Core i5 oraz i7. Jak podaje serwis Hardmac Apple zatrzymało produkcję obu modeli do czasu znalezienia rozwiązania usterki, która powoduje problemy z obrazem.
Usterka w nowych iMakach, wyposażonych w procesory Core i5 oraz i7 polega na tym, że obraz migocze, rozdziela się na dwie części a także w niektórych modelach jest wyraźnie zabarwiony na żółto.
Jeden z naszych redakcyjnych kolegów zamówił trzy komputery tego typu, u dwóch różnych polskich sprzedawców Apple. Do tej pory odebrał dwa i oba posiadały dokładnie ten sam defekt, wobec czego wstrzymał się z odbiorem trzeciego iMaka z tej serii.
Problem który występował u niego to migotanie ekranu (ok. raz na 4 sek.) oraz przedzielanie obrazu na dwie części. Obraz przedzielał się w ten sposób, że dock znajdował się u góry ekranu. Aby się więc do niego dostać trzeba było zjechać myszką na sam dół ekranu, tak aby pojawiła się ona u góry. Uaktualnienie, które wydało Apple jeszcze w grudniu, nic nie pomogło w przypadku obu komputerów. Poniżej zdjęcia komputera z przedzielonym na dwie części obrazem, zrzut konfiguracji komputera oraz filmik pokazujący jak usterka wygląda (filmik nie jest autorstwa naszego kolegi, ale zapewnia on, że u niego wyglądało to dokładnie tak samo).
Wczoraj Apple wydało kolejne uaktualnienie firmware'u dla iMaków z Core i5 oraz i7. Na chwilę obecną nie jesteśmy niestety w stanie sprawdzić czy działa, jednak jeśli faktycznie naprawi problem, to możecie liczyć na test sprzętu na MyApple. Najpóźniej na początku następnego tygodnia do naszej redakcji trafi jeden model do testów. Wydaje się, że coś faktycznie w tej materii mogło się zmienić, ponieważ Apple właśnie skróciło czas oczekiwania na nowe iMaki z trzech tygodni do dwóch tygodni. Będziemy Was na bieżąco informować co się dzieje w tym temacie.
Uzupełnienie newsa, przygotowane przez redaktora b.milewski:
Premiera najnowszego iMaka 27" opartego na procesorze Intel i7 wywołała sporo emocji wśród użytkowników komputerów Apple. Procesor Intela zamontowany w najnowszej wersji iMaka porównywalny jest swoją wydajnością do procesorów znajdujących się w obecnych konfiguracjach stacji roboczych Mac Pro. Wydajność najmocniejszego iMaka w połączeniu z ceną spowodowała, że wiele osób zaczęło ustawiać się w kolejkach za topowym modelem tego komputera.
Od samego początku Apple prześladuje pech. Pierwszym problemem z jakim musiała zmierzyć się firma była realizacja zamówień składanych przez klientów. Przypominamy, że iMaki z procesorem Intel i7 są budowane na zamówienie. Czas oczekiwania na ten model jest dłuższy niż w innych przypadkach.
Kiedy zamówione komputery dotarły do pierwszych klientów, okazało się, że większość z nich docierała do odbiorcy z uszkodzonym lub potłuczonym ekranem. Winą obarczono opakowania, które źle chroniły komputer podczas transportu. Sprawa nabrała jeszcze większych rumieńców po tym, jak kolejni właściciele iMaków zaczęli informować na forach dyskusyjnych o problemach z kartą graficzną i skaczącym obrazem, kilka minut po włączeniu komputera.
W grudniu ubiegłego roku w odpowiedzi na zgłoszenia i skargi klientów, Apple wydało firmware mające na celu usunięcie opisywanego problemu. Według osób, których dotyczy ta usterka, wydane uaktualnienie nie przyniosło oczekiwanej poprawy. Apple zdecydowało się w takiej sytuacji przyjąć wadliwy sprzęt i wymienić na nowy.
Wymiana komputerów na wiele się nie zdała. Najnowsze informację mówią o nadal nierozwiązanym problemie. Być może rozwiązaniem problemu skaczącego obrazu będzie wydane wczoraj drugie uaktualnienie firmawre. Update zajmuje 2,9 MB i można pobrać go bezpośrednio ze strony Apple.
Mamy nadzieję, że druga aktualizacja będzie dla Apple szczęśliwa, natomiast osoby które wydały ponad 2 tysiące dolarów na najszybszy model iMaka w końcu będą mogły się nim w pełni cieszyć. Inaczej sprawa może się zakończyć dla Apple zbiorowym pozwem do sądu i utratą zaufania klientów.




LinkBack URL
About LinkBacks













