A może "Tajemnice Jobsa"?
Swoją drogą to chętnie bym przeczytał, ale jakoś ta książka na półce sugeruje przynależność do pewnego Kościoła. Zwłaszcza z tym tytułem.![]()
Debilem to ja bym nie nazwał tłumacza, tylko użytkownika forum, który nie ma pojęcia o tym zawodzie, a się wypowiada.
Jest takie stare powiedzenie, że tłumaczenie jest jak kobieta - albo wierne, albo piękne. Sam param się trochę tłumaczeniami i mogę powiedzieć tylko tyle, że jest to szczera prawda. Są sytuacje, gdy precyzyjne tłumaczenie jest bardzo istotne (np. w przypadku jakichś negocjacji). Ale dosłowne przetłumaczenie artykułu czy książki sprawia, że taki tekst staje się trudny w lekturze.
Tym bardziej dotyczy to tytułów, które mają "działać' na odbiorcę, przyciągać go. Dlatego powinny być chwytliwe, zaskakujące, intrygujące. Dosłowne przetłumaczenie obcego tytułu najczęściej nie ma sensu, bo nie osiąga się tego efektu. Taki tytuł zwykle źle brzmi, a czasami w ogóle nie będzie zrozumiały dla większości odbiorców, bo odwołuje się do jakichś obcych kodów kulturowych, idiomów, itp. Inna sprawa, że tłumacz szaraczek ma minimalny wpływ na to, jak będzie wyglądać taki tytuł; to jest zadanie dla redaktorów i marketingowców.
Ostatnio edytowane przez fraDiavolo ; 17.01.2010 o 21:39
"I've lost a machine. Literally lost. It responds to ping, it works completely, I just can't figure out where in my apartment it is".
Zawsze maruderzy i malkontenci. "Być jak Steve Jobs" oddaje sens oryginalnego tytułu.
Co do tłumaczenia tytułów filmów to bardzo często na jego kształt mają ludzie z USA. Czasem da się*to zrobić lepiej, ale dystrybutor musi również przyciągnąć do kin "plebs" który wie o filmie tyle, co jest napisane na plakacie. Dystrybutor robi na tym kasę, z tego się*utrzymuje, to nie Caritas.
Ostatnio edytowane przez Ojciec Fernando ; 18.01.2010 o 03:19
Komputer: MacBook White 2.2 GHz, 4GB RAM & pięcioletni PieC
Telefon: M600i
Odtwarzacz: Denon CDA 700AE
IT'S NICE TO BE IMPORTANT, BUT IT'S MORE IMPORTANT TO BE NICE.
Polski tytuł, jak ktoś już wspomniał, zapewne nawiązuje do filmu "Być jak John Malcovich", gdzie bohaterowie odkryli wejście do mózgu aktora. Można było dosłownie znaleźć się wewnątrz jego głowy.
Według mnie, wydawca zaprezentował inteligentne i dowcipne podejście do kwestii przetłumaczenia tytułu.
Komputer: firmowy ;)
Telefon: też ajfon
Odtwarzacz: obecnie ajfon
Najlepsze tlumaczenie to ma Call of Duty 6 ze swoimi ofiarami penetracji pocisku
Dla niezorientowanych:
Polonizacja CoD:MW2 - podwójna porażka | Zagraceni.pl - Blog graczy po 30-ce
Komputer: eMac G4 1,42Ghz 1Gb 160Gb + trzyletni PieC+ amiga a500
Telefon: SAmsung Avila GPS
Odtwarzacz: philips sa2520/02
Pesymista widzi ciemny tunel, optymista widzi światełko w tunelu, realista widzi pociąg, a maszynista widzi trzech debili na torach.:grin:
Wracając do tematu wątku, dziś*doszła do mnie książka, zamówiona prosto z wydawnictwa znak, mam nadzieję, że wieczorem znajdę czas na chociażby jeden rozdział.
BTW dość fajne wydana.
Komputer: iMac, MacBook Pro
Telefon: iPhone 4S
Odtwarzacz: iPod Touch
Tablet: iPad
Kupiłem dzisiaj książke i zaraz zabieram się do czytania...Wydaje się ciekawa![]()
MBA 13" mid 2011 |i5| |4GB|
iPad 2 32GB 3G | iPad 3 64GB 3G
iPhone 2G 8GB | 3G 8GB |3GS 16GB | 4 32GB | 4S 32GB
iPod Classic 6g | iPod Mini | Nano 6G, | iPod 3rd | iPod 1st (2001r) | iPod Touch 4G
Zrobiłem sobie imieninowy prezent i kupiłem dzisiaj tę książkę. Własnie sobie leży przede mną i czeka aż zacznę czytać.![]()
Komputer: Pegasos2 PPC G4/1000 + MorphOS 2.7, MacBook + MacOSX 10.6.x, PC + WindowsXP
Telefon: iPhone 4S 16GB [iOS 5.x]
Odtwarzacz: iPhone 4S 16GB [iOS 5.x]
WWW: http://www.encore-games.com