Powód nagłych, bardzo wysokich rachunków za transfer danych w sieci został wykryty przez Estończyka Oliviera K. Problemem okazuje się poważny błąd w mobilnej wersji Safari.
Gdy z poziomu Safari użytkownik odwiedzi stronę, która używa metody kompresji Motion-JPEG (najczęściej spotykana przy kamerach ochrony oraz przekazach na żywo, czasem też i na blogach), Safari będzie kontynuować pobieranie danych nawet jeśli przeglądarka zostanie wyłączona. Jak wiadomo, Safari jest jedną z niewielu aplikacji, której Apple pozwoliło działać w tle. Dzięki temu Motion-JPEG kontynuuje pobieranie danych, nawet jeżeli strumień znajduje się w innej, otwartej karcie lub działającej w tle aplikacji.
Przez ten błąd, w ciągu jednej godziny transfer danych może wynieść około 740mb. Zróbmy zatem proste obliczenia.
W Orange cena transferu 50kb, bez wykupionego pakietu wynosi 25 gr. Zatem:
- 1024kb=1mb,
- 740mb=722656kb
- (722656/50)*0.25=3613,28 zł
Jak widać, daje nam to niemałą sumę pieniędzy.
Niewiele lepiej ma się sytuacja w Erze, gdzie za każde 100kb transferu poza pakietem, operator odejmie nam 12 gr z konta. Co daje:
- 1024kb=1mb,
- 740mb=722656kb
- (722656/100)*0.12=867,19 zł
Teraz wystarczy sobie wyobrazić, że taki rachunek wygenerował się nam tylko w ciągu godziny. A co się stanie, jeżeli telefon będzie pobierał dane przez dłuższy okres czasu?
Źródło: iPhoneOverdose.com




LinkBack URL
About LinkBacks









