OK, wiem że temat był wałkowany na forum, czytałem na tym i nie tylko forum, no luck totalnie. Wyjaśnię sprawę:
Snow Leopard, MacBook white late 2009
Mam przejściówkę miniDP->HDMI + kabel HDMI do monitora Samsung (1080p). Wpięte było na stałe. Wszystko pięknie chodziło: około 1 tydzień, na weekendzie wpinałem przez kabel projektor Epson full HD (1080p) - wszystko nadal OK, później przez tydzień znowu monitor był wpięty na stałe - OK, na kolejnym weekendzie ten sam projektor - OK... wyłączyłem Mac'a, odłączyłem kabel od projektora, podpiąłem do monitora, włączyłem Mac'a i to by było na tyle. Gdy podłączam monitor ekran MacBooka mrygnie seledynowo, tapeta przestawi się na taką jakby był wpięty monitor secondary, ale nie ma go w Displays i oczywiście na monitorze czarny ekran. Do tego wszystko zachowuje się jakby był jeden display (oprócz tego że zmieniła się tapeta desktop na secondary ... sic!)
Próbowałem już:
- reset PRAM
- reset SMC
- ręczne rm -rf w /Library/..(cośtamcośtam).../Displays
A monitor tak jak był czarny tak czarny nadal. Przejściówka i kabel są OK sprawdzałem na innym Mac'u z Lionem - nie ma problemów, startuje za każdym razem. Co ciekawe raz udało mi się odpalić... Najnormalniej na świecie wpiąłem monitor i ni z gruszki ni z pietruszki wystartowało. Ale to ten jeden jedyny raz, już się ucieszyłem że coś zrobiłem i pomogło - restart Mac'a i ciao, dalej to samo. Już mnie to do szału doprowadza. Jakieś ideas co może być przyczyną? Updates robię zawsze jak tylko coś wyjdzie... może spieprzyli update? Tylko nie mówcie że przyczyną jest Steve RIP - btw. odkąd Steve RIP (+/- rok) jakość APPLE diametralnie spadła, nowe bugi w Safari, iOS5 tragedia, Lion jeszcze gorszy... ugh :/
Port miniDP jest ok bo pożyczona przejściówka miniDP->DVI do tego samego monitora działa OK. Ale konwersja do HDMI spieprzona.
Any ideas?




LinkBack URL
About LinkBacks



