Witajcie,
Time Machine mi zwariowało.
Przy próbie archiwizacji zatrzymuje się na 0, 2 lub 5kb (z ok. 7 GB), kółeczko się kręci godzinami, a dysk nie pracuje. Kiedy zatrzymuję i wznawiam archiwizację, najpierw jest komunikat "skanuję" (ponad milion plików), potem komunikat "przygotowuję" (zaczyna pracować dysk zewnętrzny), a w końcu "archiwizuję" (dysk zewnętrzny nie pracuje).
Dysk to MyBookStudio 1 TB, wolne miejsce jest (450 GB), podpięty przez FW. Odczytywanie i zapisywanie plików na dysk poprzez Findera jest możliwe.
Wszystko działało przez pół roku, jedyna zmiana, jaka zaszła od ostatniej poprawnej archiwizacji, to zmiana routera. Mam teraz Netia Spot i - nie wiedzieć czemu - w pasku bocznym findera pojawia się "netiaspotdrive", czyli jakiś logiczny napęd, który powinien kierować do fizycznej jednostki (dysk usb lub flash) podpiętej do routera. Ale nic takiego nie mam. Pomyślałem, czy ten netiaspot nie powoduje tego zamieszania? Jednak po wyłączeniu w konfiguracji routera obsługi dysku, archiwizacja przez TM nadal nie działa.
Jednocześnie TM daje się skonfigurować, można wejść to TM i przeglądać stare pliki.
Help nic mi nie mówi, forum też nie... może czas przesiąść się na WD SmartWare z ichnim programikiem do archiwizacji?
Proszę o radę i pozdrawiam




LinkBack URL
About LinkBacks



