Witam wszystkich, jak w temacie mam taki problem że niemoge pod tygrysem zamontować partycji z dyskiem LEO. Moze zaczne od początku, mój Maciek to Powermac quicksilver 733mhz, dałem mu ramu ponad 1ghz, radka 9700 PRO i 80gb dysk,a na tym dysku Leoparda z ostatnim numerkiem i ponad rok pracowałem bezproblemowo na takiej konfiguracji. Ale pewnego dnia zaczoł szwankowac mi zasilacz, komp przy starcie systemu potrafił sie wyłanczac, przez to rozsypał mi sie system, wywala plansze w kilku językach, kernel panic i ze mam kompa resetowac...próbowałem wszystkiego, naprawiać przywileje z płyty ale nic niedało. Postawienie nowego systemu z zachowaniem plików nie wchodzi w rachubę poniewaz przed wysypaniem kernela akurat miałem mało wolnego miejsca (z 300mb), właśnie przygotowywałem sie do czyszczenia dysku i nagrywaniem na płyty mniejwaznych plików ale nieudało sie zdązyc przed smiercią LEO.
Wpadłem na pomysł zeby wytargać z szafy stary dysk o zabójczej pojemnosci 4gb i postawiłem na nim tygrysa...ten dysk ustawiony mam jako pierwszy (master) a 80tkę jako slave. Dysk utility Tygrysa widzi dysk twardy 80gb, ale partycja LEO jest zaciemniona...klikanie w 'mount' nic niedaje.
Zamysł miałem taki zeby z poziomu Tygrysa skopiowac sobie najwazniejsze pliki na płytki dvd i postawic od nowa LEO ale niewiem jak podmontowac dysk z partycją LEO?...czy ja moze cos źle robie czy moźe nieda sie pod Tygrysem wejśc na partycje systemową LEO...
Czy dobrym wyjściem było by kupno drugiego dysku o większej pojemnosci i postawienie na nim Leo, moze wtedy tamten dysk byłby widoczny?
Pomóżcie prosze...miałem tam wszystkie najwazniejsze pliki, rwe włosy i niewiem co robić...




LinkBack URL
About LinkBacks
