witam
szukalem ale nie znalazlem podobnego tematu...

jako ze nie dziala naped w moim MBP, chcialem zainstalowac linuxa (CentOS) za pomoca napedu usb... (BootCamp+rEFIt)

na poczatku wszystko jest ok. instalator wlacza sie z plyty ale na etapie wybierania metody instalacji, poprostu wysiadam...

Linux poprostu nie widzi napedu usb. jest mozliwosc instalacji z obrazu znajdujacego sie na dysku ale...
nie mam pojecia jak podac mu sciezke do pliku... podaje (niby wlasciwa), ale instalator pokazuje blad ze tam nie ma zadnego obrazu. co najciekawsze: podalem sciezke do mojego katalogu domowego a Linux mowi ze w katalogu /tmp/blablabla nie ma obrazu (a podawalem calkiem inna sciezke)...

ktos ma jakas rade?

z gory dziekuje
pozdrawiam

Ps.: Parallels, Virtual Box i VMware Fusion odpadaja (poprostu nie chce wirtualizacji)