Wczoraj coś strasznie dziwnego się stało z moim ukochanym Macbookiem. Otóż wieczorem go wyłączyłem a rano już nie chciał się włączyć . Próbowałem wszystkiego, z samą baterią włączać, bez baterii etc. Póżniej 10 czynności by Apple ,gdy Mac nie chce się włączyć i nic. Poszedłem do sklepy resellera by sie spytac co mogło się stać - powiedział ,że najlepiej jest go wysłać do serwisu (iSource) i czekać na ich ekspertyze - bo mogła się spalić plyta główna lub jakis chip nie wiem dokładnie co powiedział. Wróciłem do domu, zostawiłem lapa , wieczorem wierząc w cud podłączyłem go bez baterii do zasilania nacisnałem Power i się włączył.
Z tego powodu mam pytanie co się stało ,że cały dzień nie chciał się uruchomić ? Jakieś pomysły bo nie chce go wysyłać z byle głupoty do iSource.




LinkBack URL
About LinkBacks

