Opiszę sytuacje z ostatnich dni która wydarzyła się z naszym jednym z pierwszych Imac-ów 24 ALU.
Po wyczyszczeniu szkła, które z lewego górnego rogu zaszło brudem. Dostrzegłem na matrycy widoczne okna i palety z programu Adobe które jest często używane.
- Po restarcie nic się nie zmieniło
po uruchomieniu po 12 godzinach przez 10 min do czasu włączenia Adobe nic nie było.
Dalej matryca pokazuje mocno szczegóły dock-a i okien adobe.
W SADZIE gdy zadzwoniłem o czas naprawy gwarancyjnej okazało się ze mam już miesiąc po gwarancji.
A Pani uprzejmie poinformowała iż dana matryca to koszt bagatela 5400zł
Więc chyba moja wiara padła do świetnego Apple, gdyż płaci się potężną kasę za ich produkty.
Które ostatnimi czasy stały się sprzętem typu Medion.
Od razu zapytałem się o sprzęt co stoi w moim całym studiu, które jest tylko i wyłącznie oparte na sprzęcie Mac. Dowiedziałem się szczerze ( co się psuje najczęściej), wiem jedno, mogę powiedzieć że ucieszyło by mnie jak by PSYSTAR wygrał starcie może wtedy by się Apple opamiętało z tą tandetną komerchą którą robią!
Moje rozwiązanie na tą matryce to kupno kolejnego Eizo a Imac wędruje pod biurko jako design-erska obudowa.
Następny Imac 24 po głębokim przeglądzie matrycy zaczyna pokazywać podobne oznaki!!!
Czyli na sprzęt w Polsce udziela się 24 m-ce, ale w Apple tylko 12 m-cy bo chyba w testach te matryce przy tak częstym używaniu nie umieją dłużej wytrzymać! Skandal wyszły jednak moje główne obawy iż imac to skompresowany lichy sprzęcik ( duży laptop) okazały się trafne.
Cały ten sprzęt jest taki słaby ze nadaje się tylko do wystroju ładnego pokoju, a nie pracy.
Z macbook to samo obudowa wytarta i popruta – 6 pęknięć więc wysyłam na 1 m-c do serwisu żeby wymienili, ponownie na ten same tworzywo które w przeciągu następny 5- ciu m-cy się posypie.
Więc teraz zostało mi czekać kiedy się posypią mac pro!




LinkBack URL
About LinkBacks







