... zatwardziały pecetowiec z kilkunastoletnim stażem, który zawsze uważał, że jabłka są dla grafików lub szpanerów, stał się posiadaczem Maka. Grafikiem nie jestem, szpanerem też nie... Cóż, podobno tylko krowa zdania nie zmieniaMam nadzieję, ze dojrzewanie nie osiągnie dlaszego etapu i nie stanę się fanboyem
Krótko podzielę się wrażeniami z trzy dniowego obcowania z aluminiowym pudełeczkiem.
Dizajn. Od początku mi się podobał. Jest prosto, schludnie i ładnie. Tak, jak powinno być. Pancerne Lenovo wygląda przy Macbooku jak archaizm z innej epoki. Mały minus stanowi jedynie świecące jabłko. Nic a nic mnie ten pomysł nie przekonuje. Jeżeli coś ma świecić, niech spełnia jakąś funkcję. (kontrolka dysku, wifi). Dla mnie lekki festyn, ale może się czepiam
Jakość. Wykonanie i materiały super. W dotyku sprawia bardzo miłe wrażenie. Nic nie trzeszczy, nie lata, nie brzęczy, witaraczki nie wyją, dysk jest niesłyszalny. Niestety na tym koniec pozytywów. Napęd to jakaś porażkaGłośne i nieprzyjemne dzwięki, które wydaje z siebie, kompletnie mi nie pasują do całości. Drugi minus - nieeleganckie kłapanie obudowy przy zamykaniu. Trzeci minusik - klawiatura, niby wygodna, ale jak dla mnie, klawisze są zbyt "śliskie" i strasznie łapią odciski palców.
Matryca. Jest słabo. Glossy jakie jest, każdy wie, ale pionowe kąty widzenia, to porażkaCo z tego, że na LED-ach, jak nie da się dobrać właściwego kąta. Jak nie na górze, to na dole - czarny zawsze ucieka. Ciemna tapeta nie wskazana
Steve pewnie liczy, że każdy więcej wymagający posiadacz macbooka, rzuci się na dedykowane ACD.
Gładzik. Rewelacja i cudo! O lata świetlne wyprzedza rowiązania ze znanych mi latopów pecetowych. Dotychczasowy faworyt - "łechtaczka" z IBM/Lenovo, idzie w zapomnienieMiałem dokupić mysz, ale teraz poważnie się zastanawiam czy warto rezygnować z multi-touch.
OS X. Początek współpracy z Leopardem - lekki szok. Zmieniam ustawienia narodowe, nagle komunikat, że program nieoczekiwanie zakończył działanieKażde ponowne wejście - to samo
Nieźle. Sytuację naprawiło dopiero założenie nowego konta. Potem było już tylko lepiej
Trzeba przyznać, że wiele rzeczy jest rozwiązanych prościej i przyjemniej niż w windowsach. Szybkość (przynajmniej na razie) rewelacyjna. Jak na razie nie przekonuje mnie jednak Finder i zarządzanie plikami. Może to kwestia przyzwyczajenia, ale w windzie czuję, że tak się wyrażę, wiekszą kontrolę
Podobnie z oknami. Tutaj ciągle mi się zmniejszają, przesuwają. Ja chcę cały ekran a zielony plusik robi 1/4
Ja ręcznie rozciągam, a on znowu swoje
Może z czasem dojdziemy do ładu. Ogólne wrażenie jest pozytywne, ale bez rzucenia na kolana
Mimo, że za mniejsze pieniądze można kupić wypasione Sony Vaio FW, wyboru nie żałuję. Może jedynie tego, że jednak troszkę nie poczekałem i nie dozbierałem do Macbooka Pro (lepszy ekran kosztem rozmiarów a i szybkości nigdy za wiele), ale chyba, jak na początek, nie ma co narzekaćPecet na razie zostaje (cztery rdzenie piechotą nie chodzą
) jako główny komputer, ale w przyszłości... kto wie...




LinkBack URL
About LinkBacks
Każde ponowne wejście - to samo 




