Krótkie podsumowanie rozszerzenia pamięci:
Oryginalne kości: Samsung
Kości ze sklepu OWC: Hynix
Wymiana pamięci jest nieco bardziej pracochłonna niż w starym Macbooku Pro i Macbooku.
Do wymiany trzeba odkręcić aż 8 śrub i podnieść płytkę odsłaniającą całą logic board. Ale cały proces jest w sumie łatwy i bezproblemowy.
Do pamięci OWC dołączona jest profesjonalnie wykonana, kolorowa i precyzyjna instrukcja wymiany w nowych Macbookach. Jestem pod wrażeniem, nie spodziewałem się tego. Plus dla sklepu.
Efekty:
Wyniki niektórych testów w Xbench po wymianie pamięci były nieco słabsze, ale to tak naprawdę nic nie znaczy - test wykonałem tylko po razie, bo nie mam zbyt wiele czasu.
W praktyce po rozszerzeniu pamięci:
- VMware Fusion szybciej podniosło VM
- przy jednoczesnym uruchomieniu Fusion, Eclipse z wieloma pluginami i Aperture przejścia między aplikacjami są płynne, z zerowym opóźnieniem. Maszyna wirtualna w Fusion od razu jest gotowa do pracy, i reaguje na polecenia.
- zdjęcia w Aperture wyświetlają się błyskawicznie
Przed rozszerzeniem pamięci:
- przy jednoczesnym uruchomieniu Eclipse i Fusion podczas przejść między aplikacjami czuć było wyraźne opóźnienie.
- czasem po przejściu z aplikacji do aplikacji system zamierał na kilka sekund
- zdjęcia w Aperture wyświetlały się zauważalnie wolniej, nawet gdy Aperture było jedynym większym uruchomionym programem
- ogólne wrażenie jest znacznie gorsze, niż stary MBP z 4 GB wolniejszej przecież pamięci i z wolniejszym procesorem.
Podsumowanie:
2 GB pamięci zdecydowanie nie wystarcza do komfortowej pracy z aplikacjami, z którymi ja pracuję. Zakup dodatkowej pamięci był koniecznością. Dopiero przy większej ilości pamięci komfort pracy z wieloma dużymi aplikacjami jest wystarczający.
2 GB do pracy w Aperture wystarczają, ale o wygodnej pracy nie ma co mówić. Program staje się bardzo "filozoficzny" - sporo myśli.
Do pracy w Eclipse 2GB wydają się wystarczające, pracuje się wygodniej niż na Thinkpadzie z 2 GB. Ale na wygodną pracę
Uruchomienie Fusion przy 2GB właściwie wyklucza jakąkolwiek wygodną pracę w innych programach.
Oceny może są ostre, ale jak pracuję, nie mam czasu czekać po kilka sekund aż się programy raczą poprzestawiać w pamięci.
Ponieważ miałem przeczucie, że tak może być, był to główny powód, dla którego nie kupiłem MB Air.
W MB Air ponad 2 GB nie da się pamięci rozszerzyć... Ciekawe, czy naprawdę tak trudno było umieścić pamięć na podstawce... wcale to tak dużo miejsca nie zajmuje.
W ostateczności można było dać jednego slota - rozszerzenie byłoby strasznie drogie, ale możliwe...
Swoją drogą, okazuje się, że system Apple do wygodnej pracy też potrzebuje masy pamięci, i pod tym względem kpiny wobec konkurencyjnego systemu wydają się nieuzasadnione. Powtórzę, do wygodnej poważnej pracy 4 GB wydają się niezbędne.




LinkBack URL
About LinkBacks





