Witam,
Zakupiliśmy ostatnio dwa Mac'i pro do biura (Mac Pro 2 x 2.8GHz Quad-Core Intel Xeon 2GB/320GB/SD/ATI2600XT).
W pudełku nie znaleźliśmy klawiatur, chociaż znajdował się tam kabel do klawiatury i myszka.
Co prawda na stronie internetowej Cortlandu podają informację o tym, że klawiatury nie znajdują się w opakowaniu, ale według specyfikacji Apple ten model powinien klawiaturę zawierać (dzwoniliśmy do Apple support i po podaniu numeru seryjnego komputera to potwierdzili).
Cortland tłumaczy się, że klawiatury wyjmuje z pudełka w celu obniżenia ceny zestawu (tak jakby komuś kupującemu sprzęt za 9tyś zł zależało na 100zł). Problem polega jednak na tym, że Cortland oferuje zestaw bez klawiatury dokładnie w tej samej cenie co inni resellerzy z klawiaturą - 9 199 zł brutto.
Myślałem, że jak się kupuje komputer Apple to można być spokojny o takie małe rzeczy. Mam wrażenie, że Cortland postępuje niesprawiedliwie a Apple umywa od tego ręcę tłumacząc, że Cortland może sobie wyjmować z pudełka co mu się podoba o ile zawrze taką informację na stronie.
Prosiłbym forumowiczów o wypowiedzenie się na ten temat, na pewno wśród nich znajdują się pracownicy firm resellerskich. Czy to są normalne praktyki?
Pozdrawiam,
Mateusz




LinkBack URL
About LinkBacks




