Witam, moja przygoda z macbookiem i apple zaczela sie niezbyt przyjemnie. Kupilem dwa dni temu macbook'a pro 2.4ghz,4gb ram,250gb, 15cali, wszystko ok nie bylo zadnych problemow z nim, gdy nagle zobaczylem 1 dead pixel, potem naliczylem dodatkowe 4 hot pixele(chyba tak sie to nazywa), zanioslem do sklepu, gdy im tlumaczylem z czym mam problem, nagle caly ekran padl, same artefakty. Dostalem nowego, dzis go uruchamiam i mnie szlak trafi, znowu to samo, na srodku ekran czarna kropka, jakby mucha nasrala, odpalam lcd test i widac, nie swieci sie zielony pixel, do tego tnie sie flash( np. filmy na youtube) zarowno na safari jak i na firefoxie, a najbardziej mnie wkur*** to ze wyswietlacz co chwile zmienia podswietlanie, jasno - ciemno, straznie to drazni, musze co chwila zwiekszac podswietlenie przy pomocy F2(siedze w pokoju, oswietlenie mam stale), nie wiem co z tym zrobie, prawdopodobnie oddam macbooka do sklepu i zabiore pieniadze, nie chce brac 3ciego egzemplarza..., do tego niektore aplikacje same sie wylaczaja i macbook pyta sie czy ma zrestartowac aplikacje, macie jakies propozycje ?
Pozdrawiam
P.S. Maka kupilem w kanadzie (bestbuy) za 2250$, na dodatek nie dostalem pilotai mam rok gwarancji




LinkBack URL
About LinkBacks



