Mam ogromny problem z SADem a w łaściwie z ispotem w galerii mokotów.
pozwólcie ze opowiem jak to było...
Padła grafika w MBP 15" 2.0 i zanioslem komputer do sprzedawcy czyli do iSpota w GM. Sprzedawca powiedział ze niezgodność towaru z umową może jedynie przyjąć menadzer i podal mi jego wizytówke abym się kontaktował. OK.
próbowałem sie tydzień skontaktować z menadzerem dzwoniąc na jego komórkę oraz z ispota gdzie mnie zapewniano ze odzwoni i nie odzwaniał oczywiście. wkoncu zadzwoniłem do SADu i tam mnie z nim umowili.
Kiedy juz sie spotkaliśmy powiedzialem ze nie chce naprawy tego kompa tylko nowy bo z tym juz miałem problemy. on na to ze nie ma takiej mozliwosci skoro moze naprawic nie musi dawać nowego.
tak więc zgodziłem się. od tamtej pory nie ujrzałem komputera a było to 08.10 jak oddałem.
Tak więc miesiąc nie mam maca a niestety moja praca polega na klikaniu na macu.
Poradziłem się Federacji Konsumentow i za ich radą wyznaczyłem termin naprawy do 26.10 i zero odzewu. 29 zaniosłem pismo w którym zawarłem odstąpienie od umowy i wyznaczyłem termin zwrotu pieniędzy lub wymiany sprzetu na nowy do 30. zero reakcji.
pojechałem do SADu w tej sprawie i rozmawiałem z jakąś kobieta zaspaną co nawet nie wiedziala co to jest niezgodność towaru z umową i dziwiła się ze zepsutego kompa zaniosłem do sklepu a nie do serwisu. umówila sie ze mna ze dzis do mnie zadzowni i co? oczywiscie nie zadzwonila..eh..paranoja mówie wam. co za firma!!!! piersi opadają!!
i co ja mam z nimi począć?
dzis wyslalem maila do ispota w GM ze zgłosilem sprawe do federacji konsumentów oraz do inspekcji handlu i zero reakcji na maila...eh![]()




LinkBack URL
About LinkBacks


