... bo 10 lat temu to byla makabra, pomocy znikad, Mac to byla super egoztyka w tym kraju. W czolo sie pukali wszyscy komputerowcy, serwisanci itd, z wlasna rodzina wlacznie. Ale to byl czas, ze Maki mialy wlasne gniazda niekompatybilne z niczym na rynku, wszystko musialo byc dedykowane itd. Programow dla detalistow - zero, a internet byl w powijakach (TP SA wtedy poza miastami miala zubozone linie i centrale, ktore czesto nie obslugiwaly netu i trzeba bylo pisac podanie o rewaloryzacje linii).
Mialem kupe problemow jako zwykly user, ktory uzywa Maka jako kompa domowego.
Taka ciekawostka-wowczas wiekszosc zaprzyjaznionych drukarni/naswietlarni/studiow graficznych to byly "dziuple" z nielegalnym softem na Maka, bo tylko w tym srodowisku mozna bylo liczyc ze sie spotka Makowcow
Pamietam, jak mi w Performie raz zniknely wszystkie ikony. Panika, zalamka, w koncu telefon do serwisu gdzies w Bydgoszczy - okazalo sie, ze trzeba bylo zrobic "przebudowanie biurka" (odpowiednik dzisiejszego Finder Relaunch) i juz

Takich momentow, ze serce stawalo, bo nie mial kto pomoc ani wyjasnic bylo pelno.