Używacie często MacBook PRO z zewnętrznym monitorem? Ja tak. Niestety - pomimo ślicznych wykresów ilustrujących stosunek wydajności procesora do pobranych watów, którymi Steeve nas czarował, tańcując na scenie - nic już i nigdy nie będzie tak ciche jak CUBE G4. Ech. Gdzie te czasy, kiedy to była nówka i można było godzinami, z lubością wsłuchiwać się w brzęczenie (tylko) twardego dysku. Zero wentylatorów.
Tymczasem - nawet przy niewielkim obciążeniu Intela Core2Duo - powiedzmy w trakcie oglądania filmu - już po kilku minutach w MacBooku włącza się miniaturowy odkurzacz - i nie przestaje aż do napisów końcowych. O czwartej nad ranem, kiedy bohater ostatecznie pogrąża ostrze swojego dowcipu w ciele niedobrego - lecz już martwego wroga - usypiamy komputer i siebie, doceniając ciszę, której już nie drążą wrzaski umierających orków, ani jednostajny do obrzydzenia szum, szum, szum...
Ten przydługi wstęp piszę, żeby zrobiło Wam się NAPRAWDĘ słabo od tego szumienia.
Teraz (mało odkrywcza) rada jak za darmo wyciszyć MacBOOKa PRO podłączonego do zewnętrznego monitora: Połóżcie MacBooka na czymś miękkim, zamkniętego DO GÓRY NOGAMI.
Nie tylko przestanie szumieć przy oglądaniu filmu. Będzie też znacznie szybciej stygł przy wyższych obciążeniach procesora. Włala.
Ciekaw jestem, czy to się innym sprawdzi...




LinkBack URL
About LinkBacks



