Po felernej baterii, gdzie nie pomoglo nawet update i musiala byc wymieniona, po tym jak rozlalam kawe na macbooka przyszedl czas na kolejny problem. Niemozliwe a jednak.
To zapewne nic nowego dla uzytkownikow MacBookow, ze urzadzenia nagrzewaja sie do temperatur przekraczajacych czasami nawet 60 stopni celcjusza (pomiary na podstawie iStat nano). W wyniku tych temperatur (tak przypuszczam), wtyczka od zasilacza, ta magnesowa, a wlasciwie kabelek, lekko sie przytopil i nie styka. Zauwazylam, ze przestal swiecic, jak go dotknelam - chcialam go odlaczyc - byl bardzo nagrzany. Po wstepnych ogledzinach wystawiam diagnoze : kabelek sie przytopil i nie styka. Zaraz wykonam zdjecia, to zalacze. Jutro jade do serwisu, to bede miala opinie fachowcow.
Co wy na to? Czy komus to juz sie zdarzylo?
- i tak kocham mojego macbooczka :* bylam na takie niespodzianki przygotowana psychicznie, bo to pierwszy wypust, poza tym wole male problemiki z hardwarem raz na pol roku jak dwa razy w miesiacu problemy z windajak nie czesciej.
z pozdrowieniami Bernadeta - I'm a maniac, maniac....




LinkBack URL
About LinkBacks


