WitamMam taki mały problem z eMaciem: podczas włączania komputera, eMac nie łapie obrazu, tzn. obraz począwszy od botowania cały czas jest ciemny. Po pewnym czasie komputer reaguje na eject czy skróty klawiaturowe, co świadczy o uruchomieniu się systemu. Jednak wszelkie próby jego ponownego uruchomienia kończą się tym samym incydentem - ciemnym ekranem. Pomaga dopiero wyjęcie bateryjki od zegara oraz jej ponowne włożenie oraz przytrzymanie przycisku "Power Management Unit". Podczas włączania komputera jeszcze tylko resetowanie PRAM (klawisze Command, Alt, P, R), po czym komputer (choć nie zawsze) gotowy jest do pracy. Czasem dzieje się tak, że tuż po włączeniu komputer zacina się całkiwicie i niezbędne jest jego kolejne wznowienie.
Problem powstał już jakiś czas temu, początkowo toważyszyły temu zjawisku napady Kernel Panica. Wymieniłem nawet wspomnianą bateryjkę od zegara (według zaleceń User's Guide), jednak na drugi dzień, problem powrócił. Pomogło dopiero podłączenie komputera bezpośrednio do gniazdka sieciowego - wcześniej był podłączony do listwy przeciwprzepięciowej. Tutaj pojawia się moje pytanie: czy przyczyną wyżej wymienionych zjawisk może być po prostu listwa, czy może to być coś w śrdoku komputera, przez co ten "ciemny start" może się powtórzyć również teraz? Dodam jeszcze, że po podłączeniu kompa bezpośrednio do gniazdka nie wyłączyłem go ani razu (jedynie usypiam).




LinkBack URL
About LinkBacks


