W zalewie tematow technicznych, w ktorych odbywaja sie licytacje na cyferki, benchmarki dyskow i RAMow, wyliczanie kosztow produkcji poszczegolnych podzespolow, itp. chcialbym rozpoczac temat, w ktorym technikalia zejda, mam nadzieje, na dalszy plan.
Zastanowmy sie, dlaczego sprzet Apple kosztuje tyle, ile kosztuje. Od strony psychologii, marketingu i reklamy.
Po pierwsze, czy Apple byloby marka przez wielu uwazana za wyjatkowa, gdyby ceny ich sprzetu ksztaltowaly sie na poziomie Acera czy Asusa?
Po drugie, czy uzytkownik sprzetu Apple nie wykorzystuje faktu wysokiej ceny dla wlasnych korzysci? Czy kupujac Apple placimy tylko za sprzet? Sprzet, czyli hardware i system Mac OS X.
Odpowiedz na pierwsze pytanie jest prosta. Elitarne i wyjatkowe jest to, co jest drogie, gdyz dla wielu pozostaje w sferze marzen, dla niektorych jest z trudem osiagalne, niewielu moze sobie na to pozwolic bez wyrzeczen. W taki sposob powstaje marka Premium. Gdyby Macbook Pro kosztowal w sklepie 2500zl, nikt nie uwazalby tego komputera za sprzet dla wybranych. W opinii "prostego ludu" bylby to kolejny Acer lub Asus, czyli komputer, ktory kazdy ma i nikt sie nim nie zachwyca.
Na drugie pytanie odpowiedziec powinni sobie ludzie, dla ktorych komputer jest narzedziem pracy. Najwazniejsze w biznesie jest to, aby spelniac standardy branzowe i oczekiwania klientow. W tym miejscu nalezy sobie zadac pytanie, dla kogo jest Mac. Jezeli jestes fotografem lub grafikiem - Mac stanie sie twoja wizytowka, na rowni z twoim portfolio. Kupujac Maca, nie placisz tylko za sprzet, placisz rowniez za reklame. Placisz za to, w jaki sposob postrzega Cie klient. Mac jest elementem twojego wizerunku, a o kreowaniu wizerunku czesto zapominaja nawet zawodowcy. Czesto to wizerunek i "marka" decyduje o sprzedazy produktu lub pozyskaniu klienta, a przynajmniej bardzo w tym pomaga. I prosze nie mylic tego z lansem, bo mowimy o biznesie, a w biznesie lans to reklama.
Pytanie teraz, ile warta jest reklama w postaci Maca w rekach np. zawodowego fotografa? Ile pieniedzy, ktore wydalismy na Maca mozemy uznac za pieniadze zainwestowane w reklame? To chyba jedno z wazniejszych pytan, jakie powinien sobie zadac zawodowy fotograf, zastanawiajacy sie dlaczego doplacil do Maca.
Wiem o tym, ze dla wielu bedzie to temat kontrowersyjny, ale w biznesie robi sie wszystko, aby sprzedac swoj produkt lub usluge, a reklama i wizerunek to dwie glowne inwestycje, ktore pozwalaja ten cel osiagnac. Klient fotografa w 99% nie wie, a w pozostalym 1% ma w dupie, jaki dysk lub RAM siedzi w MBP, dla niego wazne jest, ze fotograf - poza dobrymi zdjeciami w PF - dba o wizerunek i jest spojny z reszta branzy.
Moze w ten sposob nalezy spojrzec na zakup Maca?
Jezeli ktos nie wierzy w sile wizerunku i liczy, ze klient to znawca w dziedzinie technologii, to proponuje wystapic jako fotograf slubny z Leica M9 i Noctiluxem99% gosci pomysli, ze to kompakt za 600zl z marketu i skresla fotografa zanim wogole zobacza zdjecia.




LinkBack URL
About LinkBacks


