Witajcie.
Moja żona posiada iMaca (2,4 GHz z 2008 roku). Obecnie jest tam zainstalowany Snow Leopard 10.6.7. Przede wszystkim używa PS'a (ta sama wersja od początku) i iPhoto. Jeśli chodzi o iPhoto to jest to jedyny program (nowa wersja) instalowany w ostatnim czasie, za pośrednictwem App Store.
Jakieś 2 tygodnie temu pojawił się problem z wydajnością. Nagle drastycznie spadła w trakcie używania, nie można było nawet przesuwać ikonek. Po restarcie komputer włączał się potwornie wolno, aż za którymś razem w końcu system w ogóle przestał startować. Sprawdziłem po włączeniu konsolę...
Pierwsze co wtedy pomyślałem, to że pewnie padł dysk. Włożyłem płytę, sprawdziłem uprawnienia, sprawdziłem dysk - wszystko było w porządku. Najszybsze wydawało mi się wtedy przeinstalowanie systemu co też zrobiłem i wszystko wróciło do normy.Kod:Loading 'mach_kernel',,, ,Error loading kernel 'mach_kernel' (0x12)
Aż do wczoraj...
Kiedy to znów pojawił się spadek wydajności. Po restarcie komputer włączał się dobre 10-15 minut zanim pojawił się pulpit.
Sprawdziłem teraz monitor aktywności:
- Wykorzystanie procesora: prawie cały czas 99% bezczynnościPo włączeniu np. PS'a, ikonka przez chwilę skacze, użycie procesora wzrasta o jakieś 5%, po czym proces PS'a oznacza się na czerwono - "nie odpowiada". To samo dzieje się z iPhoto- Pamięć systemowa: zajęte jedynie 700 MB
Obecnie przesuwanie ikon/plików, najeżdżanie kursorem na dock (powiększanie ikonek) działa płynnie. Finder - tylko i wyłącznie on - działa także płynnie.
Czym może to być spowodowane? Trochę podejrzewałem, że może coś z tym iPhoto jest nie tak? Dodam jeszcze tylko, że bazy z iPhoto są regularnie kopiowane na dysk zewnętrzny, żeby ta aktualna nie była zbyt duża, no i żeby mieć kopię zapasową. Obecnie na dysku jest 75 GB wolnego miejsca.
Z góry dziękuję za pomoc.




LinkBack URL
About LinkBacks


