Witam,
ostatnio miałem okazje troche pochodzic po tatrach i zalamalem sie...
Mój 3gs po prostu wymiękł na wysokości 2000m...
Kiedy chciałem cyknąć kolejne zdjęcie po prostu zdechł migając jeszcze kilkakrotnie w międzyczasie.
Po powrocie do schroniska zadziałał znowu normalnie.
Tak więc szanowni użytkownicy na Mount Everest na pewno wam ipek padnie.
Powód? Zbyt duża wilgotność powietrza górskiego. Ciśnienie raczej nie miało wpływu.
Oczywiście od razu go rozebrałem dokładnie (tak sie sklada ze przy okazji serwisuje iphony) i zadnego sladu nie ma wody itp itd (brałem opcję, że kropelki z pary wodnej sie dostały do środka).
Mówię to dla taterników etc żeby nie byli zdziwieni bo tylko iphone wysiadł. telefony kolegów (nokie i blackberry działały normalnie).
Pozdrawiam i mam nadzieję, że komuś ta wskazówka sie przyda aby wziać jednak aparat na cykniecie fajnej fotki ze szczytu jakiejs większej górki![]()




LinkBack URL
About LinkBacks




